Mieszkanka ulicy Bielskiej w Bolesławcu nie kryje irytacji i braku nadziei, że ktoś zajmie się sprawą hałasującego motocyklisty, który ma krążyć wokół bloków na ul. Bielskiej od kilku tygodni.

– Zaczęło się podczas święta ceramiki – opisuje sytuację kobieta. – Mężczyzna krąży ulicami Bielską, Asnyka i hałasuje do późnych godzin nocnych. Byliśmy w spółdzielni, ale tam odesłano nas na policję, podano nawet numer, ale nikt go nie odbiera – mówi zrozpaczona kobieta.

Sprawdziliśmy podany na policję numer telefonu. Nam udało się dodzwonić, odebrał dyżurny. Zachęciliśmy kobietę do ponownego kontaktu i opisania sprawy policjantowi.

Pojazd nie może zakłócać spokoju publicznego

Polskie Prawo o ruchu drogowym mówi, że pojazd ma być utrzymany tak, by jego używanie nie zakłócało spokoju publicznego poprzez hałas przekraczający poziom określony w przepisach szczegółowych.

Policja może dokonać pomiaru, ale też bez pomiaru na podstawie uzasadnionego podejrzenia, może zatrzymać dowód (elektronicznie w CEPiK) i skierować motocykl na dodatkowe badanie techniczne.

W przypadku, kiedy motocykl przekracza dopuszczalny poziom hałasu, kierowca musi liczyć się nie tylko z mandatem, ale też z zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego w CEPiK.