Grzybiarze informują o borowikach szlachetnych, które można spotkać w różnych stadiach rozwoju – od niewielkich, dopiero wyrastających okazów po większe grzyby. Wśród leśnych znalezisk są także siedzunie sosnowe, popularnie nazywane kozimi brodami.

To jednak nie wszystko. W lasach pojawiają się również maślaki, koźlarze, podgrzybki, kanie i kurki. Wszystko wskazuje więc na to, że sezon grzybowy zaczyna się rozkręcać.

Dla mieszkańców Bolesławca dużym atutem jest bliskość Borów Dolnośląskich. Warto wybrać się np. w okolice Osiecznicy, Parowej czy Trzebienia i sprawdzić, co tym razem kryje las. Przy odrobinie szczęścia koszyk może szybko zacząć się zapełniać.

Pamiętaj o bezpieczeństwie

Podczas grzybobrania nie warto jednak zapominać o podstawowych zasadach bezpieczeństwa. Wchodząc głębiej w las, łatwo stracić orientację, dlatego warto mieć przy sobie naładowany telefon komórkowy. Dobrze również poinformować bliskich, w jaką okolicę się wybieramy.

Przydatne może być także korzystanie z aplikacji lub mapy pokazującej nasze położenie. Jeśli wybieramy się do lasu samochodem, należy zapamiętać miejsce pozostawienia auta i parkować wyłącznie w dozwolonych miejscach.

No i najważniejsze – zbierajmy tylko te grzyby, które dobrze znamy i co do których mamy pewność, że są jadalne. W przypadku wątpliwości lepiej zostawić grzyba w lesie.

Jeśli obecna tendencja się utrzyma, wszystko wskazuje na to, że przed nami całkiem ciekawy początek wrześniowego sezonu grzybowego.