Przebudowa ulicy Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego rozpoczęła się na początku maja. Zakończenie prac zapowiadano na 12 sierpnia, jednak roboty trwały mniej więcej do 24 sierpnia. Oznacza to, że przez ponad trzy miesiące mieszkańcy osiedla oraz kierowcy musieli mierzyć się z utrudnieniami.

Po zakończeniu prac uwagę mieszkańców zwróciła jednak liczba wyniesionych przejść dla pieszych. Na stosunkowo krótkim odcinku ulicy wykonano ich osiem. Niektóre znajdują się blisko siebie.

– Nowo wyremontowana droga i osiem progów na tak krótkim odcinku. Pasy blisko siebie jak w cyrku. To jakiś absurd – napisał do redakcji jeden z czytelników.

W sprawie skontaktowała się z nami również mieszkanka osiedla. Jej zdaniem zastosowane rozwiązania mogą powodować problemy nie tylko kierowcom samochodów osobowych, ale również autobusom komunikacji miejskiej.

Przejścia dla pieszychPrzejścia dla pieszych • Autor zdjęcia: czytelnik

– Na całej długości ulicy zamontowano aż osiem progów zwalniających. Niektóre są w bardzo małych odstępach. Urząd miasta twierdzi, że są to wyniesione przejścia dla pieszych – napisała czytelniczka.

Ulicą Gałczyńskiego rzeczywiście kursują autobusy Miejskiego Zakładu Komunikacji. W aktualnym rozkładzie znajdują się między innymi przystanki Gałczyńskiego Pętla, Gałczyńskiego ZEC oraz Gałczyńskiego Biedronka.

Co mówią przepisy?

Przepisy rozróżniają kilka rodzajów progów zwalniających: listwowe, płytowe i wyspowe. Na progach płytowych o odpowiedniej długości można wyznaczać przejścia dla pieszych. Takie rozwiązanie jest wówczas nazywane przejściem wyniesionym.

Jednocześnie szczegółowe warunki techniczne dotyczące urządzeń bezpieczeństwa ruchu wskazują, że stosowanie progów zwalniających na ulicach, którymi kursuje autobusowa komunikacja pasażerska, jest niedopuszczalne. Wyjątkiem są progi wyspowe, czyli dzielone w taki sposób, aby autobusy mogły przejeżdżać nad nimi bez najeżdżania kołami.

Przepisy określają również odległości pomiędzy progami ustawionymi w serii. Kolejne elementy powinny znajdować się nie mniej niż 20 i nie więcej niż 150 metrów od siebie. Odległość należy dostosować między innymi do warunków lokalnych i natężenia ruchu.

Sama nazwa „wyniesione przejście dla pieszych” nie przesądza więc jeszcze, czy wykonane rozwiązanie jest zgodne z dokumentacją i przepisami. Konieczne jest sprawdzenie projektu organizacji ruchu, parametrów technicznych wyniesień oraz podstawy prawnej, na której zostały zaprojektowane na trasie autobusów.

Czy liczba przejść miała wpływ na dotację?

Czytelniczka powołuje się także na nieoficjalne informacje, według których duża liczba wyniesionych przejść miałaby mieć związek z wysokością dofinansowania. Na razie nie ma jednak dokumentów potwierdzających takie twierdzenie.

Z informacji przekazanych wcześniej przez miasto wynika jedynie, że dofinansowanie z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg objęło 65 proc. wartości całej przebudowy. Nie wynika z niej, aby samorząd otrzymywał osobną kwotę za każde wykonane przejście.

Wyjaśnienia wymaga zatem, dlaczego na ulicy Gałczyńskiego zaprojektowano aż osiem wyniesionych przejść, jakie odległości zachowano między nimi oraz czy organizacja ruchu uwzględnia regularne kursowanie autobusów MZK. Ważne jest również, czy projekt został uzgodniony z przewoźnikiem i jaki wpływ powtarzające się przejazdy przez wyniesienia mogą mieć na komfort pasażerów oraz eksploatację autobusów. O to zapytamy miasto w tym tygodniu.