Do redakcji trafiło nagranie przedstawiające trzy młode osoby korzystające z jednej hulajnogi elektrycznej na trasie Mostowa–Bema w Bolesławcu. Jak relacjonuje Czytelniczka, która wraz z mężem zwróciła uwagę tejże grupie, młodzi ludzie mieli w ten sposób przemieszczać się ulicami Miasta Ceramiki.
Na krótkim nagraniu przekazanym redakcji widać trzy osoby znajdujące się na jednej hulajnodze. Na filmiku trio nie porusza się. Z relacji Czytelniczki wynika jednak, że wcześniej osoby te miały jechać razem, a także… poruszać się pod prąd.
Zwrócili im uwagę. „Przecież nic się nie stanie”
Czytelniczka przekazała, że wraz z mężem postanowili zwrócić młodym osobom uwagę. Jak zaznaczyła, grupa nie widziała w swoim zachowaniu większego problemu. – A dlaczego nie można, przecież nic się nie stanie – mieli odpowiedzieć po zwróceniu im uwagi.
Mąż zgłaszającej zatrzymał się, aby zareagować na sytuację. Nie udało się jednak dłużej porozmawiać z grupą, ponieważ młodzi ludzie mieli ruszyć dalej.
– Nie poczekali (…), pewnie pojechali dalej. W lusterku widziałam, jak się pakują na hulajnogę – przekazała nam kobieta.
Jedna z tych młodych osób miała też małżeństwu odpowiedzieć w sposób lekceważący.
Jedna hulajnoga, trzy osoby
To kolejny sygnał Czytelników dotyczący niebezpiecznych zachowań użytkowników hulajnóg elektrycznych w Bolesławcu. Niedawno publikowaliśmy nagranie z ulicy Tamka, na którym w ciągu kilkunastu sekund zarejestrowano trzy osoby przejeżdżające przez przejście dla pieszych – dwóch użytkowników hulajnóg elektrycznych i rowerzystę.
W przypadku hulajnóg problemem jest nie tylko samo przewożenie dodatkowych osób, ale również sposób poruszania się po drodze. Hulajnoga elektryczna jest przeznaczona dla jednego użytkownika, a korzystanie z niej przez kilka osób jednocześnie znacząco ogranicza możliwość bezpiecznego manewrowania i reagowania na sytuacje na drodze.
Jeszcze większe zagrożenie powstaje, gdy takie zachowanie łączy się z jazdą niezgodną z kierunkiem ruchu.
„Przecież nic się nie stanie”
Właśnie takie podejście – jak wynika z relacji Czytelniczki – skłoniło ją do przesłania nagrania. Pozornie krótka i niewinna przejażdżka może bowiem w każdej chwili zakończyć się kolizją lub upadkiem, szczególnie gdy na jednej hulajnodze znajduje się kilka osób.
Warto również pamiętać, że użytkownicy hulajnóg elektrycznych są niechronionymi uczestnikami ruchu drogowego. W przypadku zderzenia z samochodem, a nawet upadku po gwałtownym manewrze, mogą doznać poważnych obrażeń.
Nagranie i relacja Czytelniczki są kolejnym przykładem sytuacji, w której warto zachować szczególną ostrożność i reagować na zachowania mogące stwarzać zagrożenie dla samych użytkowników hulajnóg oraz innych uczestników ruchu.