Niebezpieczna jazda motocyklisty zakończyła się interwencją policji i utratą prawa jazdy. Funkcjonariusze ruchu drogowego z lubińskiej komendy, patrolując miasto nieoznakowanym radiowozem, zauważyli kierowcę motocykla, który podczas dynamicznego przyspieszania uniósł przednie koło pojazdu i na jednym kole zmienił pas ruchu.

Według policjantów manewr stwarzał zagrożenie zarówno dla samego motocyklisty, jak i innych uczestników ruchu drogowego. Mundurowi natychmiast zatrzymali kierowcę do kontroli. Okazało się, że za kierownicą siedział 37-letni mieszkaniec Wrocławia.
Za spowodowanie bezpośredniego zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym funkcjonariusze zatrzymali mężczyźnie prawo jazdy. Dodatkowo nałożyli na niego mandat karny w wysokości 1500 złotych oraz 10 punktów karnych.

Policja przypomina, że brawurowa i niebezpieczna jazda może prowadzić do tragicznych skutków.

Funkcjonariusze podkreślają, że kierowcy traktujący drogi publiczne jak tor wyścigowy muszą liczyć się z surowymi konsekwencjami.

Nowe przepisy dotyczące driftu i jazdy na jednym kole

Mundurowi zwracają również uwagę na obowiązujące od 30 marca 2026 roku nowe przepisy dotyczące niebezpiecznych zachowań na drodze. Regulacje zakazują m.in. celowego wprowadzania pojazdu w poślizg kół, czyli driftu, a także celowej utraty kontaktu z nawierzchnią nawet jednego koła pojazdu.

Oznacza to, że jazda na jednym kole jest obecnie traktowana analogicznie do driftu. Za tego typu wykroczenia kierowcom grożą wysokie grzywny, punkty karne oraz utrata prawa jazdy nawet na trzy miesiące.

Nowe przepisy obowiązują na drogach publicznych, w strefach zamieszkania oraz strefach ruchu. Policja apeluje do kierowców o rozsądek i przypomina, że miejsce na wykonywanie tego typu manewrów to zamknięte tory, a nie ulice miast.