W programie „Bądź fajny” u Friza Adrian Drankowski zaśpiewał piosenkę, która jest popularna w mediach społecznościowych. Jej treść dotyczy męskiego przyrodzenia. W tekście piosenki opisywane są poszczególne elementy męskich organów płciowych.
Ten występ pozwolił mu przejść do kolejnego etapu. Program influencera nawiązuje do znanego programu „Mam talent”. Tylko w tym wypadku nie trzeba mieć talentu, a siłę przebicia, odwagę i pomysł na zaskoczenie jurorów. Główną nagrodą dla zwycięzcy jest 50 tysięcy złotych.
Adrian Drankowski, miłośnik marek wysokiego krawiectwa, zaprezentował się, jak sam stwierdził, w kreacji od Pierre Cardin oraz okrasił swój występ wystrzeleniem confetti z tuby. Przedstawiając się Adrian postanowił również promować miejscowość, z której pochodzi.
– Pochodzę z Henrykowa Lubańskiego, tam, gdzie jest najstarsze drzewo w Polsce – powiedział Adrian.
– Tam jest dąb Bartek? – zapytał juror Oliwier Kałużny „Kostek”.
– Też, ale to jest Henryków. Nazywa się cis – odpowiedział Adrian.
– Cis? A jaki cis? – dopytywał juror Mateusz Zawistowski „Żabson”.
– No świerk – wyjaśnił Adrian.
– A Cis się nazywa? Bo cis to jest też gatunek drzewa – Żabson chciał zrozumieć Adriana.
– No bo ktoś zasadził świerka i nazwał go Cis, bo myślał że to cis... i wyrosło najstarsze drzewo na świecie i jest to świerk teraz, no! – wyjaśnił Kostek.
Po tej prezentacji Adrian wraz z Kostkiem zaśpiewali piosenkę „Jestem gejowskim nurkiem kosmitą” o męskich genitaliach.
A poniżej możecie obejrzeć oryginał piosenki wykonywanej przez Adriana Drankowskiego.
Kim jest Adrian?
Adrian to celebryta, który znany jest z programów „Bogate dzieciaki bez kasy” oraz „Top Model”.
W 2024 roku ksiądz Andrzej Jarosiewicz i celebryta Adrian Drankowski oskarżyli całą redakcję istotne.pl o zniesławienie. Ksiądz zrobił wszystko, by wyciszyć sprawę filmu „Kim jest Adrian?”, w którym została przedstawiona jego relacja z prawie 30 lat młodszym od niego Adrianem Drankowskim.
W przypadku celebryty wszyscy dziennikarze są niewinni, w przypadku księdza tylko wobec redaktora naczelnego sprawa ma być rozpatrzona ponownie – pozostała trójka jest niewinna. O wyroku w tej sprawie pisaliśmy w materiale: Apelacja w sprawie księdza i Adriana. Przedziwny wyrok sędziego Andrzeja Żuka