W Bolesławcu odbyły się dwa Marsze Równości: w 2023 roku marsz, który prowadził bolesławianki i bolesławian do Europy i w 2024 roku II Marsz Równości na otwarciu 30. Bolesławieckiego Święta Ceramiki. Była też jedna akcja równościowa podczas otwarcia Bolesławieckiego Święta Ceramiki w 2025 roku.
Na pytanie, czy Lewica wesprze kolejny marsz równości w Bolesławcu, padła jasna odpowiedź.
– Oczywiście, że tak – odpowiedziała Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. – Wielokrotnie brałam udział w różnych dolnośląskich, niewielkich marszach. Miałam przyjemność uczestniczyć w pierwszym Marszu Równości w Miliczu. Cieszę się, że takie miasta powiatowe jak Bolesławiec organizują tego rodzaju inicjatywy. Powiedzmy sobie szczerze: choć każdy marsz równości jest niezwykle cennym wydarzeniem, to dziś, w 2026 roku, łatwiej jest zorganizować Marsz Równości we Wrocławiu, w Gdyni czy paradę w Warszawie. W mniejszych miastach, w miastach powiatowych, wymaga to dużo determinacji, odwagi i gotowości do bycia w awangardzie zmian. Tym bardziej zasługuje to na docenienie i z całą pewnością Marsz Równości w Bolesławcu może liczyć na Lewicę, na jej obecność i wsparcie. Wyrazy uznania za organizację – dodała polityczka.
Marsz Równości w Bolesławcu od zawsze gromadził także osoby, które chciały wyrazić sprzeciw wobec polityki prezydenta Piotra Romana, związanego z Bezpartyjnymi Samorządowcami i współpracującego z Prawem i Sprawiedliwością.
Osoby, które chciałyby wziąć udział w organizacji tego ważnego, służącego demokracji wydarzenia, mogą napisać pod adres: biuro@boleslawianie.eu.
Powody, dla których warto robić Marsz Równości w Bolesławcu
Szacunek – Robimy to, bo mamy głębokie przekonanie, że spoiwem każdej zdrowej społeczności jest wzajemny szacunek i wspólnota. Słowa „wszyscy jesteśmy z tej samej gliny” doskonale oddają zarówno równość, jak i kruchość wszystkich ludzi – niezależnie od tego, kogo kochają i jak się definiują.
Solidarność – Solidarność nie sprowadza się tylko do okazywania wsparcia w trudnych chwilach. To codzienny gest: uśmiech na ulicy, wyciągnięcie ręki, upomnienie się o kogoś, kto doświadcza dyskryminacji. Każdego dnia społeczność LGBT staje przed wyzwaniami, które dla osób spoza tej grupy mogą być niewidoczne. Naszym zdaniem, właśnie w takich drobnych gestach kryje się największa siła.
Nasi bliscy – Wszyscy mamy swoje marzenia, plany i obawy, szukamy akceptacji oraz szacunku. Gdy spojrzymy w lustro i zobaczymy własną niedoskonałość, łatwiej nam zrozumieć drugą osobę – jej radości i lęki. Być może najważniejsze jest, byśmy częściej patrzyli na siebie właśnie przez pryzmat wspólnych cech, a nie różnic.
Cuda – Wiele razy doświadczyliśmy, jak solidarność działa cuda – zarówno na poziomie lokalnym, jak i ogólnopolskim. Historie osób, które doświadczyły prześladowań, ale dzięki wsparciu innych potrafiły odnaleźć siłę do walki i swoją przestrzeń na świecie, udowadniają, że razem można więcej.
Odwaga – Solidarność wymaga odwagi – zarówno od członków społeczności LGBT, jak i jej sojuszników. Wszystkich nas kształtuje ta sama „glina” – złożona z uczuć, historii, wrażliwości i nadziei. Wierzymy, że im częściej będziemy sobie to przypominać, tym szczęśliwiej i bezpieczniej będzie się nam żyło, a świat stanie się pełniejszy akceptacji oraz zrozumienia.