23 kwietnia odbyła się zwołana w trybie nadzwyczajnym sesja Rady Powiatu. Podczas posiedzenia zajęto się uchwałą dotyczącą wyboru przedstawicieli do rady społecznej przy Wielospecjalistycznym Zespole Opieki Zdrowotnej „Bolesławiec–Zgorzelec” z siedzibą we Wrocławiu.
Zgodnie z ustawą o działalności leczniczej rada społeczna to organ doradczo-opiniujący dyrektora szpitala, a w jej skład wchodzą przedstawiciele rady powiatu. Do 23 kwietnia w radzie społecznej szpitala w Bolesławcu zasiadało 15 członków. Zwyczajem w powiecie bolesławieckim było to, że byli tam przedstawiciele wyznaczeni przez wójtów pięciu gmin oraz prezydenta miasta i radni wszystkich opcji.
Zgodnie z porozumieniem zawartym pomiędzy powiatami bolesławieckim i zgorzeleckim do rady społecznej nowego (połączonego) szpitala rada powiatu bolesławieckiego wyznacza siedem osób, kolejne siedem wyznacza powiat zgorzelecki, a jednego przedstawiciela Wojewoda Dolnośląski.
W powiecie bolesławieckim głosami koalicji rządzącej do rady społecznej nowego szpitala weszli:
- Krzysztof Basiak (z listy Tomasza Gabrysiaka Forum Powiatu)
- Tomasz Gabrysiak
- Patryk Hałka (Prawo i Sprawiedliwość)
- Sebastian Fijałkowski (Prawo i Sprawiedliwość)
- Piotr Roman
- Alina Zarembecka (Impuls Lokalny w koalicji z Piotrem Romanem)
- Andrzej Żuk (lista Piotra Romana)
W trakcie obrad radny Tomasz Matyjewicz zgłosił kandydaturę radnego Radosława Palczewskiego, dotychczasowego członka rady przy Szpitalu św. Łukasza. Wniosek jednak nie został przegłosowany, bowiem mimo dwukrotnego uzasadnienia Przewodniczący Rady Maciej Małkowski (Impuls Lokalny w koalicji z Piotrem Romanem) nie poddał go pod głosowanie. W proteście radni Koalicji Obywatelskiej nie wzięli udziału w głosowaniu.
Więcej o sprawie połączenia szpitali w materiale: Bolesławiecki szpital zniknie po fuzji. Dotarliśmy do projektu połączenia szpitali w Bolesławcu i Zgorzelcu
Komentarz Radosława Palczewskiego
Nie spodziewałem się, że zostanę wybrany. Chciałem jednak, aby cały proces przebiegał transparentnie i w sposób, który rada powiatu mogłaby skomentować. Symptomatyczne dla wszystkich spraw związanych z połączeniem szpitali w Bolesławcu i Zgorzelcu jest to, że za każdym razem w ważnych kwestiach decydujemy na sesjach nadzwyczajnych – zwoływanych szybko i bez rozgłosu. Tak jakby Zarząd Powiatu miał coś do ukrycia.
Dokładnie za tydzień (w kolejny czwartek) mamy sesję zwyczajną rady. Można było z wyborem członków rady społecznej poczekać do sesji zwyczajnej, ale wiadomo: tam jest widownia, kamery i goście, więc trudniej budować, że tak powiem, karkołomne uzasadnienia.
Tak mała transparentność spraw związanych z połączeniem szpitali nie służy temu procesowi. Osłabia całą konstrukcję i rodzi pytania o interesy. A co do samego przebiegu sesji – cóż, uważam, że postąpiono niezgodnie z zasadami. W głosowaniach osobowych powinno być tak, że jeśli jest więcej kandydatów niż miejsc, to głosuje się na każdego kandydata z osobna. Wybrany zostaje ten, który otrzyma więcej głosów. Tutaj zastosowano metodę, że mamy zagłosować na wszystkich naraz.
Tak się tego nie powinno robić. Bo jeśli np. jestem przeciwko jednemu kandydatowi a zgadzam się na pozostałych to przy głosowaniu na listę nie mogę zagłosować prawidłowo.
A jeśli chodzi o to dlaczego nie wzięliśmy udziału w głosowaniu, to był to taki protest przeciwko łamaniu zasad. Nie rozpoznano wniosku złożonego przez radnego Tomasza Matyjewicza. Można było go odrzucić w głosowaniu, ale nie można go ominąć bo jest niewygodny dla rządzących. Dziś rada społeczna nie jest już radą która jest reprezentatywna dla naszego powiatu, nie ma w niej – z wyjątkiem miasta – przedstawicieli gmin które często dokładały do szpitala. Nie ma w niej przedstawicieli opozycji – choćby dla zasady transparentności działania. Szkoda bo sprawy szpitala łączyły ponad podziałami. Dziś już chyba tak nie jest.