Obchody Bolesławieckiego Święta Ceramiki dobiegły końca. Gwiazdą niedzielnego wieczoru była grupa Indios Bravos, wykonująca muzykę z pogranicza rocka, bluesa i reggae. Zespół Piotra Banacha i Piotra „Gutka” Gutkowskiego zagrał fantastyczny koncert. Członkowie kapeli doskonale bawili się na scenie. Widać było, że muzyka, którą tworzą, jest ich pasją.
Galeria (5)
Zespół zaprezentował m.in. takie utwory jak „Here, Where I Am”, „Tak to tak”, „Małpa”, „Wolna wola” czy „Dzień dzisiejszy”. Nie zabrakło również piosenek z solowej płyty Piotra Banacha „Wu-Wei”. Bolesławianie usłyszeli chociażby „Jego piosenkę o miłości” i „To samo”.
Uwagę widzów przykuwał przede wszystkim Gutek. Wokalista Indios Bravos to istny żywioł na scenie. Muzyk udowodnił, że jest jedną z najbardziej charyzmatycznych postaci polskiej sceny muzycznej.
Wcześniej, po godzinie 16:00, na placu Popiełuszki wystąpiła lubelska Orkiestra św. Mikołaja. W swoich aranżacjach zespół stosuje rzadkie instrumenty, takie jak dutar czy cymbały. To właśnie one stanowią o wyjątkowości brzmienia „Mikołajów”. Bolesławiecka publiczność miała okazję posłuchać naprawdę wyjątkowej muzyki, inspirowanej słowiańskim folklorem (m.in. polskim, łemkowskim i huculskim). Szkoda tylko, że występ grupy obejrzało tak niewiele osób.
Po 18:00 rozpoczął się koncert Rumunów z Fanfara Kalashnikov, grających muzykę klezmerską z elementami polki, bossanowy, walca, a nawet mambo. Wulkan energii – tak najkrócej można opisać ich występ. Tego niesamowitego brzmienia dęciaków mógłby im pozazdrościć sam Goran Bregović.