~hs49 napisał(a): Jest takie powiedzenie, "syty głodnego nie zrozumie". Narodzie polski! Upadasz tak nisko. Zjedzenie parę z grona winogron. Nazywasz kradzieżą!
Dokładnie, ludzie naprawdę nie wiedzą co piszą i mówią, kradzież na miliony i tysiące przemilcza się, natomiast robi się aferę za parę groszy, choć myślę, że te kilka kulek winogronu nie powinno sie wyceniać, bo to kwestia dosłownie 20 groszy, i jest groteskowo i żenująco smiesznie oceniać i traktowac to jak kradzież. No, ale tak jest, ten co kradnie krocie to silny przeciwnik i nikt mu nie podskoczy bo się boi, więc trzeba sie wyzyć na osobie słabej i biednej. Wiktor Hugo takich prześladowców nazwał nędznikami i tak zatytułował swoją powieść, w której jest mowa o zniszczeniu życia człowiekowi, który z głodu ukradł jeden bochenek chleba. To straszne, co się dzieje z ludżmi, kilogram winogronu to jakies 6 zł, a parę kulek ile? Najwyżej kilkadziesiat groszy. To nie nazywa się kradzież.