Freedom, such an empty word, is a concept, a pure abstraction, unreal and without reason to exist. Man has never been, is not, and certainly will not be free. We are limited from all possible sides, in every possible way. We are limited by ourselves, by our bodies, our consciousness, by our entire being, and I keep turning in the enchanted circle of life, hoping that death will bring us liberation, that there we will finally be free—but are we really...?Zofia Ranosz BolesławiecThere are streets... While searching for Bolesławiec’s peculiarities, I explore it, and without any malice, read what I find:Jest ulica KasztanowaLecz kasztanów na niej brakA jeśli o drzewach mowa -Nie rośnie tam nawet krzak Jest ulica Staroszkolna Lecz nie ma tam starej szkoły I Miodową też znalazłem Ale nie wiem, gdzie są pszczołyByłem też i na GóralskiejTam górali nie ma znówNiedaleko niej Łąkowa -Na niej nie widziałem krów. Nie wiem, z jakiej też przyczyny Są Dolne i Górne Młyny Lecz stwierdziłem przyjacielu Ze w tych "młynach" nic nie mielą.Piotr Burniak BolesławiecFar away...Tam daleko za Lwowem Został rodzinny mój dom Tam daleko za Lwowem dzwonił kościelny dzwonTam daleko za Lwowemboso po łące biegałamdla swojej mamy kochanejpolne kwiaty zbierałam Tam daleko za Lwowem Lampa naftowa świecia Tam daleko za Lwowem Została ojca mogiłaWiadukt rys. Jana Bancewicza.Wanda Surowiecka, Łaziska
Hyde Park with Pegasus
Archive entry – Głos Bolesławca.