Nikt mnie nie kocha... :-(

  • ~Hagar napisał(a): Kochani " nie-kochani", zacytuję słowa piosenki Ireny Jarockiej "... kocha się raz, potem drugi i trzeci i znów"... Z miłością, jak z nasionami. Pamietajcie, trzeba potrafić odróżnic miłośc od zauroczenia i chwilowej fascynacji...[/blockquote]
    ... Sokrates zapytał więc, czy jest piękna, a kiedy usłyszał, że nie bardzo, powiedział: „A więc po co chcesz cokolwiek mówić? ” ;-) Pozdrawiam.
    2013-01-06, 13:07
    asieńka napisał(a): ... Absolutnie nie miałam na myśli żadnej pętli na szyję, gdy nasze serce zostanie zdeptane, ale ja po prostu wolałabym być sama...

    Ale w tym temacie musimy być optymistami, żeby nie być źle zrozumiani :-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    No trzeba się optymizmem zarażać i powtarzać sobie, że są istnieją też dobrzy faceci, uczciwi, porządni. Że nie każdy chce zrobić z zakochanej kobiety zabawkę i nie liczyć się z tym jak się ta zabawka potem czuje. Choć jestem obecnie bardzo rozgoryczona bo ten którego spotkałam bije wszelkie rekordy, psychopata.

  • ~Oszukana napisał(a): No trzeba się optymizmem zarażać i powtarzać sobie, że są istnieją też dobrzy faceci, uczciwi, porządni...

    Faceci nie są najgorsi. Przecież mamy równouprawnienie, nie warto się licytować kto jest gorszy. Nie obwiniajmy płci ale raczej konkretnych ludzi.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jasne.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    asieńka napisał(a): Absolutnie nie miałam na myśli żadnej pętli na szyję, gdy nasze serce zostanie zdeptane, ale ja po prostu wolałabym być sama w przypadku zdrady ukochanej osoby, bo gdy oddaję całą siebie drugiej osobie, to nie wiem, czy coś by jeszcze zostało dla kogoś innego, nowego. 2013-01-06, 12: 45. Ale jakoś tak mi się trafiło, że mój ukochany nie akceptuje zdrady tak jak ja, więc to tylko takie gdybanie :)

    Czasami jest tak, że się nie wie latami, ze się było zdradzaną /ym, a potem to już nie jest takie proste, zeby się rozstać, bo są dzieci i inny dorobek itd..

  • ~Anonim napisał(a): Jasne.

    Bo do tanga trzeba dwojga.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    GREGINFO napisał(a): Faceci nie są najgorsi. Przecież mamy równouprawnienie, nie warto się licytować kto jest gorszy. Nie obwiniajmy płci ale raczej konkretnych ludzi.

    Dobrze powiedziane: konkretnych ludzi. To, że ktoś ma zły charakter bez zasad i bez najmniejszych skrupułów krzywdzi drugą osobę to nie jest zależne od płci. To postępowanie tego konkretnego człowieka, są dobrzy ludzie i źli. Tylko to tak boli, że ja mając dobre intencje trafiłam na tego złego.

  • ~Oszukana napisał(a):
    ...
    Dobrze powiedziane: konkretnych ludzi. To, że ktoś ma zły charakter bez zasad i bez najmniejszych skrupułów krzywdzi drugą osobę to nie jest zależne od płci. To postępowanie tego konkretnego człowieka, są dobrzy ludzie i źli. Tylko to tak boli, że ja mając dobre intencje trafiłam na tego złego.

    Nie jesteś ani pierwszą ani ostatnią osobą, która została skrzywdzona. Taki jest ten nasz świat.
    2013-01-06, 15:53Niestety jest taki a nie inny ale cieszmy się że jest :-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    GREGINFO napisał(a): Nie jesteś ani pierwszą ani ostatnią osobą, która została skrzywdzona. Taki jest ten nasz świat. 2013-01-06, 15: 53. Niestety jest taki a nie inny ale cieszmy się że jest :-)

    No dobrze, że jest, ale gdyby tak jeszcze nie było na nim podłych, zepsutych, cynicznych ludzi krzywdzących innych... ale to tylko niestety nierealne.

  • ~Oszukana napisał(a):
    ...
    No dobrze, że jest, ale gdyby tak jeszcze nie było na nim podłych, zepsutych, cynicznych ludzi krzywdzących innych... ale to tylko niestety nierealne.

    Sama sobie odpowiedziałaś :-).

  • GREGINFO napisał(a): Bo do tanga trzeba dwojga.

    Pewnie, że trzeba dwojga, tylko trudno jest znaleźć taką drugą osobę, która zechce być razem i sprawi, że cały świat będzie się do nas uśmiechał. Najczęściej ludzie obawiają się otworzyć na drugiego człowieka, boją się zmian.
    Pewnej osobie odpowiada jedynie krótkotrwała przygoda, bo ma taki kaprys, i jest zdziwiony, że druga osoba nie ma na to ochoty. Wynika z tego, że do tanga trzeba dwojga, jednak musi chodzić o to samo tango!

  • ~Oszukana napisał(a): No trzeba się optymizmem zarażać...

    http://demotywatory.pl/4007888/.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nikt nie ma prawa rozkochać kogoś w sobie i bawić się z premedytacją uczuciami drugiego człowieka. To okrucieństwo, przejaw tępoty emocjonalnej i zdemoralizowania.
    Dziękuję Greginfo za Twoje próby zarażania optymizmem.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~Oszukana napisał(a): Nikt nie ma prawa rozkochać kogoś w sobie i bawić się z premedytacją uczuciami drugiego człowieka. To okrucieństwo, przejaw tępoty emocjonalnej i zdemoralizowania. Dziękuję Greginfo za Twoje próby zarażania optymizmem.

    Niektórzy, niestety tak robią, popracuja nad tym aby zakochała się osoba na której im zależy, a skoro juz są pewni jej miłości to latają z kwiatka na kwiatek, żeby sobie użyć a potem wracają do tej "zaklepanej", bo skoro kocha to wybaczy, i nadaje się na żonę, skądś to znam.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~1 napisał(a): Niektórzy, niestety tak robią, popracuja nad tym aby zakochała się osoba na której im zależy, a skoro juz są pewni jej miłości to latają z kwiatka na kwiatek, żeby sobie użyć a potem wracają do tej "zaklepanej", bo skoro kocha to wybaczy, i nadaje się na żonę, skądś to znam.

    Niektórzy znajdują sobie po prostu przyjemność w robieniu sobie z kogoś zabawki wykorzystując czyjeś szczere zaangażowanie. Pochlebia im to, podnosi ich ego, a że potraktują kogoś jak zakąskę do kiełbasy? Czemu by się fajnie nie pobawić jak jest taka możliwość.