Zdrada jest tylko czystym faktem fizjologicznym. Mlodzi chca byc wiernymi, ale nie sa. Starsi chcieliby byc niewiernymi, ale juz nie moga.
Dlaczego faceci zdradzają?
-
-
Raczej na odwrót :).
-
Ma ktoś ochotę na pyszne naleśniki z nutellą :).2011-06-03, 20:32~wyprostowany bardzo fajne i mądre rozumowanie. Pozdrawiam. ~kredka zapewniam cię, że kiedyś może ci zdradzę te sposoby, to może niby nic ale zarazem jak wiele :) pozdrawiam :).
-
Bo oparte o własne doswiadczenia (choc bolesne) :) pozdrawiam.
-
Czyli nie jestem sam :).
-
Hehehe mysle ze takich osob (pisze tez i o kobietach) jest tutaj wiecej :) Coz zycie to nie bajka, czasami doswiadcza okrutnie ale przynajmniej mozna pozniej z czegos czerpac doswiadczenie :).
-
No jasne, że tak! Tylko zawsze jest jakaś obawa, pisząc tu można poznać naprawdę fajnych ludzi, czasem jest dobra zabawa a przede wszystkim analizując czyjeś po prostu pisanie można czasem wyciągnąć niezłe wnioski i porównać je ze swoimi :).
-
Roko wydaje mi sie ze żle mnie zrozumiałeś co do tego dreszczyku...cóż trudno.Dziś odwiedziłam Pierogarnie na Jana Pawła i powiem że maja tam niezłe pierożki ( moje lepsze taka nieskromna będę ) ale z lenistwa skusiłam sie i pewnie teraz będe miała częsciej lenia do robienia pierogów...... no i maja tam naleśniczki pewnie dobre wiec polecam to miejsce.
-
Nie zrozumiałem cię zle :) Pierożki tam są dobre, w ogóle dobre maja tam jedzonko :).
-
Zrozumiałeś mnie żle bo ten dreszcz o którym ja myśle jest tylko na początku miłości i za nic w świecie nie zrobisz nic żeby trwał dłużej.Nic nie poradzisz że przestaniesz dygotać na sam dotyk gdy już ten dotyk poznasz...o tym myśle i pisze.
-
Gdzie jest dwoje, tam jest i zdrada.
-
Ufffff Roko ale żeś sie rozpisał.....ale super to co czytam potwierdza fakt że mnie żle zrozumiałeś.Ja to wszystko mam...i nie muszę sie rozmażyć żeby czuc sie pociągająca.....ja sexi czuje sie nawet w fartuszku przy kuchni ale to tylko dzieki mojemu mężowi.Hi,hi,hi wątpie że wytrzymalibyśmy noc bez konsumpcji po winku i tych wszystkich dodatkach o których wspominasz.Tak teraz sobie myśle że wy faceci może nie czujecie tego co my przy poznawaniu siebie........a może czujecie to cały czas.........no nie wiem nie byłam i nie będę facetem.....ale moze cos w tym jest jak obserwuje mojego męża.Na bank jesteśmy z innej planety.Ty Roko jesteś po rozstaniu...czy ratowałeś tak swój związek???
-
Kredka, widać, że istotne dla Ciebie są ważniejse niż mąż.
-
Znaffca imponujesz mi intuicją......buchaahaha.
-
Czasami jeden pocalunek moze zniszczyc nasze zycie.