Kredka- niektórzy wpadaja w malutkie romanse nawet nie będac w malzeństwie czy w jakimś innym związku ale tylko tak dla sportu i odrobinki sympatii dla tej drugiej osoby.
Dlaczego faceci zdradzają?
-
-
Roko ja kocham flirtować ale tak niewinnie z mojej strony oczywiście.Zdaje sobie sprawe ze takim flirtem można kogoś w sobie rozkochać a tego nie chcemy ale lubię to i nic nie poradzę dlatego teraz jak jestem mężatką z singlami nie flirtuje to mogłoby być niebezpieczne.Z reguły to moje flirtowanie jest troszke żartobliwe ale ze smakiem i taki flirt lubie.
-
Flirt jest ok jesli jest ostrozny i nie wybiega po za normy, kobieta pomimo swojego faceta lubi byc zawsze adoratowana przez innych facetow, to nic zlego jesli nie zdradza a milo sie bawi kulturalnie w flirtowanie ale tylko czasem. Najwazniejszy jest facet - to priorytet, jesli sie go kocha :-).
-
Flirt ma coś w sobie, jest kuszący, wesoły, dający poczucie miłej wartości w danej sytuacji. Jeśli staje się poważniejszy zawsze kończy się rozkochaniem kogoś lub na wzajem :).
-
Owszem kończy się rozkochaniem ale tez moze byc poczatkiem prawdziwej miłości o ktorą bardzo trzeba sie starać i ja pielegnować bo nic nie jest dane na zawsze.
-
Fajnie to sama napisałaś :).
-
~ Kapryśna- dokładnie wychodzę z tego samego założenia.Flirt jak nic innego potrafi dowartościować kobietę i mężczyznę.......a przecież o to chodzi zeby czuć się super.
-
Fajnie jest być oczarowywanym i dawać to samo z uśmiechem na buzce!
-
Wszystko sie od czegoś zaczyna. Poznajemy kogoś, wygłupiamy sie, przekomarzamy, a w pewnym momencie zaczynamy tęsknić, oczekiwać. Co raz bardziej niecierpliwie na sygnał, na spotkanie, na usmiech. Trzeba się tym cieszyć bo uczucie, zaufanie o które się bardzo staramy, pielegnujemy możemy bardzo szybko stracić. A odbudowanie tego na nowo jest niezwykle trudne a czasem wręcz niemożliwe. Tak jak z budowa domu, cegła po cegle i pnie się w górę a przychodzi kataklizm i wszystko ruinuje, zostaja tylko gruzy. Jedni potrafią wyciagnac z tego wnioski i umocnieni doswiadczeniem wznosza trwalsze fundamenty i cały dom jest nie do zniszczenia, inni natomiast nie potrafia się podnieść bo boja się kolejnego kataklizmu.
-
Fajnie sama. Ale jak tak czuje tylko jedna strona czyli jak poznajemy kogoś, wygłupiamy sie, przekomarzamy, a w pewnym momencie jedna strona zaczyna tęsknić, oczekiwać. Co raz bardziej niecierpliwie na sygnał... i co wtedy? Piszecie jakby to zawsze było idealnie ze obie strony chcą czegoś. A niestety nie jest tak zawsze. Czego oczywiście nikomu nie życzę bo to straszna sytuacja.
-
Szkoda że w stałych związkach po jakimś czasie czy chcemy czy nie chcemy znika ten dreszczyk jaki pojawia sie zawsze na początku gdy poznajemy dopiero dotyk i bliskość nowo poznanej miłości.Oj szkoda............bo to taka magia że szok!!
-
I tu się Kredka mylisz! Są sposoby, że ta magia cały czas istnieje, może nie w 100% ale na pewno w 90 :).
-
Wiesz, myslę, że jeżeli tej jednej stronie bardzo zalezy to powinna po prostu o tym powiedzieć. Wiem, że to ryzyko ale czasem trzeba tak postapic aby nie zyc nadziejami że może kiedyś... Jeżeli z tej drugiej strony również bedzie odwzajemnienie to trzeba o to dbać. Istnieje rowniez obawa przed odrzuceniem czy osmieszeniem i z tym tez trzeba się liczyc ale warto ryzykować. Lepiej że sie wykorzystało dana szansę niż załować ze w momencie kiedy było można zrobić krok zabrakło odwagi.
-
To dawaj,zdradz tajemnice.
-
Zgadzam się z tobą smutny i wydaje mi się że jeśli coś takiego się czuje i działa to tylko w jedną stronę chyba czas z tego uciekać by za bardzo nie bolało niepożądane rozczarowanie!2011-06-02, 22:07Oj są Kredka ale to może kiedyś :) może nie tu na forum!