Do kokosza - nie chodzi o to że p. Kwaśniewski jest kimś szczególnym- jest kandydatem PO, tak jak kiedyś p. Roman był kandydatem PIS. Jest drugim lub trzecim w sondażowej liście. Chodzi o skonfrontowanie wizji rozwoju tego miasta i pokazanie tego mieszkańcom. Jako obywatel mam prawo do rzetelnego wyboru- a konfrontacja obnażyłaby braki. Skoro p. Roman jej unika widać posiada takowe. To samo powiedział bym w przypadku odwrócenia ról. Dług publiczny to ważna rzecz, nie wmawiaj dyskalkulii.
Kwaśniewski: Roman lekceważy mieszkańców
Dyskusja dla wiadomości: Kwaśniewski: Roman lekceważy mieszkańców.
-
-
Σωκράτης! Wiec skad te pretensje do urzędującego prezydenta, aby mu udzielić pola, jest trzecim w rankingach, czyli takim konkurentem, który na podstawie rankingów, nie liczy się... Długu publicznego oczywiście nie lekceważę, ale takie barwy w jakich go przedstawiają ludzie p. Nowaka zakrawa na kpinę z rozsądku wyborców albo na kompletna ignorancję... budżet dług jest daleko mniejszy niz te ustawowe 60% rocznego budżetu, który wynosi 150. 000. 000 zł, ale dla przypomnienia 8 lat temu budżet wynosił zaledwie 50. 000. 000 zł i to dopiero robi wrażenie, budżet został trzykrotnie przez 2 kadencje Romana powiększony.
-
Drodzy rozmówcy!Kokosz bawi się w nadinterpretacje, przypisuje mi słowa, których nie wypowiedziałem, i intencje, których nie miałem. Rozumiem, że to taka, pozwolę sobie na szczerość - nieudolna - socjotechnika (a w zasadzie elementy erystyki), ale pomówmy jeszcze chwilę ad rem, nie zaś ad personam. 1. Ja zdecydowałem się kandydować, Kokosz nie. Dlatego zapraszam obecnego prezydenta na spotkanie z mieszkańcami. I będę na nim. Przyjdź, Kokoszu, porozmawiamy na temat - cytuję - "powściągliwości w mniemaniu na własny temat" (może mi wytłumaczysz, przy okazji, co te słowa znaczą). Ale też o miejskich inwestycjach, kasie z UE, długu, obligacjach, samorządowych restauracjach itp.2. Obecny prezydent nie przyjął mojego zaproszenia, ale może nie odmówi mieszkańcom. Ja płacę za salę. Wystarczy przyjść :)3. Kokoszu, naprawdę uważasz, że "rozpaczliwie krzyczę"? Ciekawe. Rzuć okiem do słownika, co znaczą słowa "rozpaczliwie" i "krzyczeć".4. Nie uważam, że miasto to ja. Ale twierdzę, że MIASTO TO MY. Jego mieszkańcy.5. Nie potrafisz mnie obrazić, ale jeśli sprawia Ci to przyjemność (?), to próbuj. Szanowni Państwo, raz jeszcze zapraszam na to spotkanie: 12 listopada, godz. 17.00. Będę, porozmawiamy, zawsze warto podyskutować.Pozdrawiam wszystkich, dobranoc.
-
Kokosz. Skoro nie będziemy brali pod uwagę innych kandydatów, to ogłośmy p. Romana dożywotnio wielce czcigodnym Imperatorem "Imperium Romanium" i miejmy to z głowy- po co komu dialog społeczny? Z drugiej strony zawsze chcę poznać inny produkt będąc w sklepie, a nie tylko ten kupowany przez masowego klienta. Rozmowy o budżecie bez szczegółowych danych z RIO uważam w ogóle bez zasadne. Jeśli jest tak, to niech p. Roman wyjdzie do debaty i przedstawi mieszkańcom liczby, strategie, chociażby wizję dalszego rozwoju skoro jest tak dobrze...
-
Każdy z kandydatów chce wykorzystać P. Romana jako trampoliny do wybicia się w notowaniach, dlatego nie dziwię się dlaczego obecny prezydent nie chce brać w czymś takim udział, a zakrawa się na pospolitą pyskówkę z której i tak nic nie będzie wynikać. W pierwszej turze wystarczy, że każdy z kandydatów przedstawi swój program. Na ile skupi swoją uwagę to zależy od jego sztabu wyborczego. Niech każdy z kandydatów znajdzie własny sposób aby się wypromować a nie kombinować jak koń pod górę z tą debatą.
-
Szanowny Panie Dariuszu! Za zaproszenie dziękuje, miło mi niezmiernie, iz Pan raczył mnie personalnie zaszczycić zaproszeniem. Bardzo mi to dogadza i to tak dalece, ze zaczynam niepowściągliwie myśleć na swój własny temat. Nie imputowałem Panu rozpaczliwego krzyku, tylko sam sie zastrzegałem, ze gdyby na moje wezwanie do debaty wezwany nie stawił się, to bym rozpaczliwie nie krzyczał. Miłe byłoby wszystko i Pański troskliwy ku mnie kierowany ton i zaproszenie, i w ogóle pełny Wersal, gdyby nie jeden mały zgrzyt. Bardzo mnie uraziła Pańska sugestia, iz usiłuje Pana obrazić, powiem nawet, ze uraz odniosłem dotkliwy. Nigdy i przenigdy nie było moim celem obrażanie konkretnych osób, jeśli już pozwalam sobie na sarkazm, to tylko pod adresem zachowań, tendencji, myśli czy idei; tak wyszło, ze poczuł Pan, iz usiłuję Pana obrażać, przykre jest to dla mnie i bardzo chciałbym to przypisać nadwrażliwości wynikającej z gorączki walki przedwyborczej, nie wiem czy mogę? Powodzenia i zwycięstwa życzę!
-
Hej,mam już ten "hit" (Darek Kwaśniewski czuje bluesa) na moim profilu (na FB - zapraszam: http://www.facebook.com/profile.php?id=100001300701549). Skomentowałem go tak:Przerobili mnie! Na szaro? Raczej na wesoło :)Mówią, że nie ważne, jak mówią; ważne, żeby mówili i nie przekręcili nazwiska. A nazwiska... nie przekręcili! Bawmy się RAZEM, bo "Razem można więcej"!PS. Ponoć jest to już hicior na potańcówce w Piwnicy Paryskiej (jak mi doniesiono :) Kolejny fakt, który "przybliża dwu kandydatów na prezydenta": mnie i Bogdana. PS.1. Pozdrowienia dla Paco!
-
W takim razie czym mają kierować się mieszkańcy w głosowanie w I turze? Samym li tylko programem? Gdzie perspektywa rozwoju tego miasta? Co z terenem po byłym dworcu wschodnim? Powstanie drugiego odcinka obwodnicy? Gdzie racjonalny wybór? Przecież to nasze polis :).
-
Hmm, troszkę dziwne i nieuzasadnione wydaje mi się podejście Pana Kwaśniewskiego do Pana Romana. Ani jednego ani drugiego za styl prowadzenia kampanii wyborczej nie pochwalam, jednak jak można wymagać od Pana Romana stawienia się na debatę prezydencką, skoro ugrupowanie polityczne, którego członkiem jest Pan Kwaśniewski, traktuje wyborców jak powietrze? Do jednego z kandydatów PO do Rady Miasta wysłałem maila kilka dni temu. Ba, nawet podałem telefon kontaktowy, bo takie dane sobie kandydat zażyczył. I co? Podejrzewam, że zostałem wciągnięty chyba na czarną listę przeciwników, bo do tej pory nie otrzymałem żadnej odpowiedzi. Więc jak można prosić obecnego prezydenta o debatę, skoro pańscy koledzy, Panie Dariuszu, zachowują się tak, jakby przynajmniej siedzieli na tronie? Przecież Wy macie służyć mieszkańcom, a nie dążyć do zdobycia władzy samej w sobie. Jak to się ma do Pańskiej wypowiedzi na spotkaniu rozpoczynającym Pańską kampanię, parafrazując: "Chcemy zdobyć władzę, po to, żeby służyć ludziom", skoro ten prosty przykład temu przeczy? Pozdrawiam.
-
Bartku,nie wiem, dlaczego nie odpisał czy nie oddzwonił. Czyżbyś był zwolennikiem "odpowiedzialności zbiorowej"? Idę do tych wyborów z... 61 koleżankami i kolegami - kandydatami na radnych (62 jestem ja sam, jako kandydat na radnego do rady powiatu). Nie wiem, z kim korespondują. Nie mogę wiedzieć. Zbyt ich wielu :)Wiesz, że rozmawialiśmy ze sobą wiele razy. Założę się, że poświęciłem Ci więcej czasu na dyskusje o Naszym Mieście niż wszyscy pozostali kandydaci razem wzięci. Ktoś zaraz napisze, że nie musiałem - bo to strata czasu. Ale ja tak nie uważam. Odpisuję, rozmawiam na spotkaniach. 12.11. zapraszam na kolejne. Do końca kampanii odbędzie się ich jeszcze sześć. Czy obecny prezydent się na nich zjawi czy nie - ja będę.Pozdrawiam Cię i dziękuję za kilka uwag (dotyczących programu), z których skorzystałem.
-
Brakiem szacunku p. Roman wobec byłego prezydenta Burniaka pokazał że król jest nagi. Nie chciałbym jednak aby to był koronny dowód, corpus delicti, używany w argumentacji przeciwko niemu. Ważne jest to czy posiada zdolność i perspektywę ku dalszemu rozwojowi tego miasta. Gdyby stanął w szranki z p. Kwaśniewskim moglibyśmy to ujrzeć- ot tak po prostu...
-
Nie jestem żadnym zwolennikiem odpowiedzialności zbiorowej, pokazuję tylko Wasz schemat działania, bo w końcu PO to nie tylko jeden Pan, ale chyba trochę większa liczba osób, a za swoje działania, jako partia, niestety musicie brać odpowiedzialność zbiorową. W końcu pewne standardy powinniście, jeżeli jeszcze ich nie macie, przyjąć. Moi pracownicy w firmie dostali ode mnie wytyczne w sprawie standardów zachowania się i obsługi, tym bardziej w takiej dużej organizacji, jaką jest PO, jakiś poziom powinien obowiązywać. Pozdrawiam.
-
Przeciez Kwasniewski nie ma zadnej wizji. Jego program to 95% gadania o szkolnictwie, a pozostale 5% to ogolniki, ktore nijak maja sie do realiow naszego miasta.
-
Nie myśl schematycznie - więcej dystansu- tylko ten kto śpi nie robi błędów...2010-11-06, 23:39Powiedz mi w taki razie o wizji p. Romana. Może poznałbym je gdyby się stawił na debatę... a i wtedy ty także miałbyś szansę poznać tę drugą...