Kwaśniewski: Roman lekceważy mieszkańców

Dyskusja dla wiadomości: Kwaśniewski: Roman lekceważy mieszkańców.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ktosiu _pewnie że petunie nie śmierdzą, przecież to kwiaty :) no chyba że chodziło o pieniądze... to tak W twoim głosie bardziej widać osobistą niechęć - niż racjonalny wywód - rozumiem, można kogoś nie lubić. Ale, zwalczaj w sobie tak jak i ja, ten prostolinijny podział na świat- nie będę się rozpisywał -pisałem już o tym wcześniej...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wbrew twoim sugestiom Sokratesie, nie mam osobistych niechęci wobec nikogo. Już to przepracowałem. I nie dzielę świata prostolinijnie i dwubiegunowo. Uważam jednak, że polityka i filozofia to dziedziny znacznie odbiegające od siebie. Kwaśniewski nic nie dał (w pojęciu ogólnym) bolesławianom, zabrał za to wiele. Gdyby miał honor (a pewnie wie, co ten termin oznacza), nie starałby się o funkcje prezydenta. Gdyby miał honor... - powtarzam.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Okej Ktosiu- dla mnie dzięki staraniom p. Kwaśniewskiego i nie tylko, powiat, w rankingu Gazety Wrocławskiej w pozyskiwaniu środków z UE jest na drugim miejscu, zaraz za Wrocławiem ( m. in. rewitalizacja nauczania technicznego w powiecie bolesławieckim, SoS dla szkół, 10. 000 tyś. Godzin korepetycji wyrównawczych). Tyle się dowiedziałem, szczegóły na stronie internetowej kandydata. Jeśli wg ciebie p. Kwaśniewski zrobił coś źle, po prostu daj mu drugą szansę, wysłuchaj go... tak naprawdę każdemu się to należy...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zarzadzanie miastem, a zarzadzanie kilkoma szkolami nawet w szerokiej analogii nie mozna porownac.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zgadza się tylda. Pan Roman ma olbrzymie doświadczenie (starosta, prezydent)- pan Kwaśniewski mniejsze ( nie można mu przecież odmówić smykałki do pisania projektów unijnych, ni też talentu do negocjacji, po to by razem zdziałać więcej), ale czy to ma być jedyny powód żeby nie wsłuchać się w głos z drugiej strony - pisałem o tym w porannym poście...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Sokratesie - jak na filozofa jesteś bardzo jednostronny. Pan Kwaśniewski mógł pisać te swoje projekty z pozycji naczelnika wydziału czy jakiejś funkcji kierowniczej w starostwie (maks za kilka tysiaków miesięcznie). Nie - On wolał być Etatowym Członkiem i zganiać po 12 klocków z publicznych pieniędzy. Potrzebował kasy, prestiżu i WŁADZY. Tajemnicą Poliszynela jest fakt, że po objęciu stanowiska cechował się bufonadą i niedostępnością. Ten człek nie nadaje się na prezydenta nie tylko z powodów merytorycznych, ale i charakterologicznych. Poza tym miał zdobywać środki unijne (bardzo łatwo dostępne w minionych czterech latach) na wszystkie zadania powiatu, a nie tylko na oświatę. I tu pachnie jego klęską. A doświadczenie nich pan Darek zdobywa na pomniejszych funkcjach. I za własne pieniądze.

  • "nie można mu przecież odmówić smykałki do pisania projektów unijnych"Przekręcając zdanie, które gdzieś na tym forum zostało napisane... "oczekujesz, że będziemy dziękowali Panu Kwaśniewskiemu za to, że przychodził do pracy" ?pozdrawiam :)

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Sokrates jest monotonny jak sprawozdanie ministra finansow w parlamencie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do ktosia- nie można zbierać środków unijnych na wszystkie zadania powiatu- to tak nie działa- konkretne zapotrzebowanie- projekt- pieniądze- realizacja- ale nie na wszystkie- przesadziłeś :) sam starałem się aby utworzyć własną firmę- zorientowałem się - na razie są dwa dobre projekty ( dają pieniądz i refundują składki) jeden dla kobiet w określonym wieku drugi dla długotrwale bezrobotnych- ale nie dla wszystkich... Do inwigilacji- nie wiem nie czytam wszystkiego, tak napisałem :) bo tak uważam- ej żyjemy w Polsce, zejdź na ziemię- rektor Akademii Medycznej we Wrocławiu dokonał plagiatu w swojej pracy- więc oczekuję fachowości na tego typu stanowiskach, p. Kwaśniewski- nie jest prestidigitatorem, ale stara się. :)
    Do tyldy- przecież zawsze finanse są najważniejsze :) gdyby więcej się szanowni posłowie wsłuchiwali w to co ma do powiedzenia minister, może by tych bredów purchawkowych a pieprznych nie prawili. :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Słabo się orientujesz Sokratesie. Samorządy MOGŁY zdobywać środki z UE prawie na każde ze swoich zadań. Mylisz wsparcie prywatnego przedsięwzięcia z publicznym. I nie finanse są najważniejsze Filozofie, a koncepcja, pomysł... O kasę starać się trzeba później. Dariusz K ma tylko jakieś tam (wcale nie najlepsze i nie własne, bo powielane z innych samorządów) pomysły na oświatę. Do tego jakby wsteczne. Nie starał się np. podnieść poziomu nauczania, a "załatwiał" kasę z unii na "korki"... I wcale nie chodziło mu o lepszy poziom wiedzy uczniów, a o większe dochody dla nauczycieli, na których głosy liczy. I pewnie się przeliczy, bo te całe "korki" to wiele godzin pracy pedagogów, a im po prostu (jak i wszystkim innym pracownikom) należą się normalne (czyli wystarczające do utrzymania siebie i rodziny) pobory za normalną pracę. Co przy rządach PO (a z niej pączkuje Kwaśniewski) jest nie do zrealizowania.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ktośu - odważny człowieku bez nazwiska - uczniowie powiatowych szkół w zeszłym roku zdali maturę gorzej jedynie od uczniów szkół wrocławskich. Na pewno spowodowane jest to wspomnianym przez ciebie niskim poziomem szkół...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Młody człowieku p. Krzysztofie "karierowiczu" K. Wiem, że twoim głównym celem (od lat dziecięcych, przez wszystkie szczeble edukacji) było słodzenie tym, którzy mogą "coś" dla Ciebie zrobić. Nie upoważnia Cię to jednak do złośliwości wobec innych i podważania ich odwagi (bo nie wiesz czy ja nie mogę Ci popsuć troszkę życia - z "otwartą przyłbicą"). Zajmij się więc słodzeniem panom K, S czy R, a nie marketingiem. To, na jakie oceny abiturienci zdali matury, to żaden miernik ich poziomu wiedzy, a jedynie średnie ocena ich EGZAMINÓW maturalnych. Mogli np. "trafić" na swoje tematy. I nigdzie Inteligentny Człowieczku nie napisałem, że poziom w szkołach jest niski, tylko, że pan K nie zadbał by był wyższy poziom NAUCZANIA. Do Ciebie to i tak nie dotrze, ale inni Czytelnicy zrozumieją o co chodzi. Baw się więc w swoją karierę i cukruj swoim idolom, ale od innych Ci WARA.

  • Szanowny Panie Ktoś, cieszę się iż choć Pan potrafił spojrzeć na Pana Kwaśniewskiego i pana Romana z poza pryzmatu własnych preferencji wyborczych, i nie chodzi mi tutaj o ocenę pontyfikatu tego ostatniego lecz strategii wyborczej. Wszystko jasne, już o tym pisałem i raczej trudno Jego zachowaniu odmówić racjonalności. Zostawmy to. Starałem się to zasugerować komuś kto dowartościowuje się po przez przyjmowanie imion osób wielkich a nawet w kabotyński sposób je zapisuje. Starałem się wytłumaczyć, bo jak na chorągwi kościelnej z Jego postów wyczytać było można, że realizuje polecenie partyjne, chce aby Pan Roman podjął rękawicę Kwaśniewskiego choć ona tylko z jednym palcem i bez pary. Aluzjiu nie paniał, na bajkach ezopowych się nie zna a Sokrates z niego jak ze mnie Tomasz z Akwinu. Pan Roman przez ostatnie, nawet kilkanaście, lat poddawał się publicznej, mierzalnej szkiełkiem i okiem weryfikacji. Jaki koń jest?, wszyscy widzą i można tylko żywić nadzieję iż On, w przypadku reelekcji, pomny konfucjańskiej mądrości, będzie swoje błędy naprawiał. Z drugiej zaś strony wszyscy wiemy czyją matką jest nadzieja.Mamy możliwość wyboru. Ustawodawca, w naszym imieniu i dla naszego dobra ogłosił kolejny casting, konkurs ofert, gminno-miejskiego Idola, Mam Talent czy też jak wolą inni wyznaczył termin kolejnych wyborów samorządowych. Możemy wybierać i przebierać, spektrum społeczno-zawodowe kandydatów jest pyszne; mamy dentystów, aktorów, królów nawet mamy. Ludzi skromnych i zadufanych w sobie. Jeden w telewizji oświadczył nawet, że Siemensowi geholfen hat a teraz chce nam pomagać. Inny, arystokratycznej proweniencji, również w telewizji, z samozadowoleniem oświadczył iż nie ma żadnego doświadczenia samorządowego co jest jego plusem, nie jest prawnikiem, nie jest ekonomistą, politologiem, nie absolwował studiów MBA ani żadnych innych legitymizujących starania o managerską posadę. Ma za to otwarty program wyborczy i apeluje o pomoc cyt. –„SLD jest otwarte na dalszą współpracę programową z mieszkańcami. Wszelkie propozycje prosimy składać …”.2010-11-09, 16:31Pan Roman konfucjański aforyzm może, gdy mu to nieopatrznie umożliwimy, zastosuje, a może nie. Natomiast młody delfin już to czyni. Aforyzmów o błędach jest sporo, nie chcąc być porównywanym do innych króli zasiadających na najwyższym, ratuszowym stolcu, swój rozum mając to i memento u Niego inne, acz równie wielkiego bo goetheowego autoramentu, – „błędy człowieka czynią go sympatycznym’. Stimmt es?Jest męski, z emploi Youla Brynnera, sympatyczny, ma dużo plusów, naliczyłem bodaj sześć. Przedstawił swoje cv, list motywacyjny - otwarty. Stara się u NAS o najwyższą posadę, o czteroletni kontrakt managerski, tylko, że za takie plusy i sympatyczność nawet pożyczki w SKOKu nie dostanie. Nam potrzebny jest ktoś kto uczył się na pracach i wyciągał wnioski z doświadczeń Balcerowicza, Jeffreya Sachsa, Lee Iacocci czy Ludwiga Erharda. Ktoś kto oprócz chęci robienia Nam dobrze ma kwalifikacje, bo dobrze sam sobie potrafię zrobić.2010-11-09, 16:31Niewiele od tego wzorca odbiega Pan Kwaśniewski. Posiada podobnie dużą ilość plusów. Nie chcę szeroko rozwijać tematu bo już wcześniej wyraziłem swoją opinię na temat kompetencji prezydenckich tego Pana. Pana który jak żaden inny Kandydat od momentu zgłoszenia akcesu wyborczego miał dziewięć miesięcy na opracowanie przyzwoitego, rzeczowego planu wyborczego. Biznesplanu jaki wymagany jest od każdego starającego się o kredyt inwestycyjny. Opracowania, jakie robione są w każdej przyzwoitej firmie przez działy Planowania i Analiz. Biznesplanu dla Firmy Bolesławiec, którego właściciele, a takim jestem ja i wszyscy mieszkańcy stojący przed aktem wyboru nowego prezesa rady nadzorczej – Prezydenta Miasta. Dokumentu z którego moglibyśmy dowiedzieć się co Elekt zamierza. Z jakimi kosztami finansowymi i społecznymi wiąże się realizacja Jego planów, co nowego chce sfinansować i za ile, z realizacji czego zamierza zrezygnować bądź odwlec w czasie, skąd i w jakiej wysokości będzie pozyskiwał środki, jak będzie to wpływało na spłatę należności wymagalnych, zdolności kredytowej, uwarunkowań zewnętrznych, prawnych itd., itd.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ok "ktosiu" "ktosiu", wszystko mogłeś zarzucić Kwaśniewskiemu, ale akurat wyciąganie takich argumentów, jest całkowicie bez sensu. Co, jak co, ale w sprawach podniesienia poziomu nauczania to Kwaśniewski zrobił naprawdę dużo. I to by było na tyle.

  • Już teraz minister Rostowski napomyka coraz częściej o wzrastającym zadłużeniu jednostek samorządowych, Balcerowicz swoim zegarem bije na alarm. Co będzie jeżeli za rok, po wyborach, Sejm znowelizuje ustawę określającą dopuszczalny limit zadłużenia samorządów? Pan Kwaśniewski podniesie opłaty komunalne, za wodę, za ścieki, bilet MPK będzie kosztował jak wejściówka do kina, pozamyka przedszkola, zarżnie młodych opłatami za żłobki? Jak będzie zarządzał, czy potrafi odpowiedzialnie planować i analizować uwarunkowania społecznogospodarcze? Posłużę się bliskim Panu Kwaśniewskiemu przykładem. Prezydent Miasta to jest ktoś podobny do Bogumiła Niechcica któremu powierzono zarząd obcym majątkiem. Ktoś kto wie kiedy jest czs siewu a kiedy zbiorów, który wie ile trzeba zamknąć w komorze a ile można sprzedać. Ktoś kto wypracowywuje zysk.2010-11-09, 16:36Przeciętny student ekonomii, bankowości i finansów ekstrapolując dane publikowane w Biuletynie Informacji Publicznej byłby w stanie sporządzić teoretyczny, SWOT-owsko weryfikowalny, rozpisany na cztery lata biznesplan dla Bolesławca, będący planem wyborczym dowolnego kandydata. Dokument świadczący o merytorycznej wiedzy elekta a walnemu zgromadzeniu akcjonariuszy (uprawnieni do głosowania w wyborach samorządowych) pozwalający dokonać rzeczowej oceny kwalifikacji kandydata na prezesa (prezydenta miasta) rady nadzorczej. Platforma tego nie zrobiła, Pan Kwaśniewski tego nie zrobił. O dziwo nawet wiem dlaczego, nie pojmuję tylko dlaczego zabiega o nasze poparcie, liczy na głosy mieszkańców. Dlaczego startuje w tej naszej mutacji „Mam Talent” wszak komentarze jurorów mogą być gorsze niż Wojewódzkiego. Może to AWS-owskie TKM a może to nieodparte przekonanie o byciu bardziej kompetentnym z racji wykształcenia i sumy doświadczeń niż obecny Maire de Ville. Może, jak zwykle w sytuacjach gdy nie wiadomo o co chodzi, chodzi o pieniądze.Szybko przestał dźwigać kaganek oświaty, bycie szkolną siłaczką przy mizerii budżetówki okazało się być ponad siły. Urzędnik w starostwie może prezydent miasta potem die ganze Welt…, wie schoen.2010-11-09, 16:37W dziewięć miesięcy najprostsza kobieta potrafi dokonać rzeczy o wiele bardziej wzniosłej.Nie mam do Niego pretensji dlaczego tego nie zrobił wszak jest tylko nauczycielem języka polskiego, ma za dużo plusów jak na prezydenta.. To tak jakby obrażać się na Pigmeja, że nie gra w NBA. Natomiast dokonał rzeczy wielkiej, za jednym zamachem, nie wychylając się ponad poziom Pana Kononowicza dorównał królom.Jego największą polityczną wartością jest nazwisko. Powinien pójść tą drogą.I kto tu kogo lekce traktuje?Bóg zrobił co mógł, teraz trzeba wezwać fachowca, ktoś musi to poprawić.2010-11-09, 16:52errata,- przepraszam Pana Ktosia, inwokacja nie do Niego, bluesa czuje Pan Krzysztof krzemiński. Tak nieskromnie uważam, jeszcze raz przepraszam