Niewidzialny konflikt w MOPS

Dyskusja dla wiadomości: Niewidzialny konflikt w MOPS.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Brawo bogna.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    To skoro konflikt w Mopsie trwa półtora roku, to dlaczego Pan Prezydent Roman nic nie zrobił? Skoro jego obecne hasło wyborcze brzmi: " Po pierwsze mieszkańcy ". A może Pan Prezydent nie przejmuje się losem swoich podwładnych?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Faktycznie prezydent powinien coś zrobić! Pogonić pałą te rozwydrzone baby, które wchodzą swojej szefowej na łeb.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    [komentarz wyłączony]

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do Ali-ja też jestem wychowana w latach PRL-u i pamiętam jak mnie uczono w ogólniaku" Przede Wszystkim Człowiek" wystarczyło brać udział myślący na lekcjach historii i WOPiS-u(wiadomości o Polsce i Swiecie Współczesnym)ale podejrzewam, że ty jesteś z pokolenia Solidarności nie L. Wałęsy ale Panów Śniadka i Dudy. Przypomnij sobie, że wypełnianie obowiązków pracowniczych polega między innymi na wykonywaniu poleceń przełożonego a ich odmowa kwalifikuje się do art52 KP(cięzkie naruszenie obowiązku kwalifikujące się do dyscyplinarki). I tyle na dzisiaj Pani Alu życzę udanej lektury Kodeksu Pracy wraz z komentarzami. Karolina.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    System komputerowy nie czyta tekstów tylko moderator-co Prawda w oczy kole?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    BKS... jesteś jak widać jedną z tych właśnie rozpudzczonych bab, skoro tak ci źle to idz do sklepu sprzedawać i nie truj innym, twoje lekarstwo to pół roku na zasiłku a później jak dostaniesz jakąś pracę to będziesz słodka jak miód i do głowy ci nie przyjdzie podskakiwać szefowi nawet temu najgorszemu a wierz mi, że teraz nie masz złej szefowej wiem co piszę.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Panie Henryku zapewniam Pana że hasło Piotra Romana "po pierwsze mieszkańcy" nie jest równoznaczne z" po pierwsze Marta W. I jej koleżanki. "-one mają pracować dla mieszkańców a nie dbać o swoje partykularne interesy.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pani Marto jesteśmy z Panią nie dajcie się.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    [komentarz wyłączony]

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Bks-to sktuy od beksa? Twoim rozwiązaniem jest tylko powołanie nowego dyrektora i stanie się "światłość"znikną problemy i panie będą zadowolone. Marta w. Ma "kompetencje i jest namaszczona przez zarzad regionalny nszz "s".

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    [komentarz wyłączony]

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    [komentarz wyłączony]

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do Karoliny. Znam związki zawodowe "Solidarność" w naszym mieście, które dawno zapomniały do czego zostały powołane, śmiem twierdzić, że bywa, iż w firmie drugim po dyrektorze MOBEREM są właśnie one - dogadane i razem wykańczające niewygodnych pracowników. Każdy ma obowiązek wykonywać polecenia pracodawcy zgonie z podpisaną umową, ale dyrektor ma obowiązek nie tylko płacić ale i doceniać. Z niewolnika nie ma pracownika, a niestety dyrektorzy wychowani w minionej epoce często o tym zapominają. Znam panią Dłużyk, osobiście ale nigdy, przenigdy nie chciałabym z nią pracować.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Bks. Pokaż mi chociaż jedną jednostkę samorządową czy jak piszecie Państwową która nie posiada kadry kierowniczej. Proszę o konkretny przykład bo przecież rozmawiamy o Konkretach -Prawda. Nie wiem czy Pani Marta K. "wazelinuje"czy po prostu prawidłowo wywiązuje się z zadań jej powierzonych. Co do wykształcenia to nie Tobie oceniać Jej wykształcenie(liczy się fachowość)Może jesteś jednym z tych nie spełnionych magistrów, którzy nie potrafią się odnaleźć we współczesnym świecie.