Przestańcie się drapać. Pomyślcie lepiej jak rozwiązać ten konflikt, żeby ludzie korzystający z MOPS mogli tam przychodzić po pomoc! Uważam, że te problemy same z siebie się nie wzięły i chyba dobrze, że jest to nagłośnione. Ja bym nie mogła tam pracować w takiej atmosferze i pewnie panie, które są zagrożone lubią robić to co robią lub nie mają wyjścia. Przykre to troche.
Niewidzialny konflikt w MOPS
Dyskusja dla wiadomości: Niewidzialny konflikt w MOPS.
-
-
I żeby była jasność -nie piszę tego na polecenie dyrektorki, ona nie wie i nie będzie wiedziała kim jestem.
-
Ludzie, ale Wasza świadomość jest jest niska! Marta W. Ma zawdzięczać dyrektorce, że przyjęła ją do pracy ze średnim wykształceniem i opłaciła jej studia? Jaka paranoja! Z tego co się orientuję, do pracy Martę W. Przyjmowała Pani Ilczyna, która była wtedy kierownikiem, a nie Pani Dłużyk! To po pierwsze. Po drugie. Marta W. Za wszystkie studia płaciła we własnym zakresie, nikt jej nie sponsorował! Po trzecie. Fakt, że w chwili przyjęcia do pracy Marta W. Miała średnie wykształcenie, co nie zmienia faktu, że posiadała pełne kwalifikacje do wykonywania zawodu pracownika socjalnego: FRAGMENT USTAWY O POMOCY SPOŁECZNEJ. art. 116. 1. Pracownikiem socjalnym może być osoba, która posiada dyplom uzyskania tytułu zawodowego w zawodzie pracownik socjalny (... ). I jeszcze po czwarte. Problem nie dotyczy Pani Marty W. Tylko konfliktu związków zawodowych z Panią dyrektor! A z Wami Napi i Prawdo już kończę debatę! Nie będę komentował Waszych wypowiedzi, bo rozmowa z Wami nie ma sensu. Pluć Wam w twarz, a dalej będziecie twierdziły, że deszcz pada.
-
Bks bks to nie związki marty w walczą ze związkami marty k tylko z panią dyrektor. Dlaczego związki marty w stosują metodę nagonki, nagrywają rozmowy i nie chcą rozmawiać bo co nie mają dowodów. Bo tylu kontrolach by coś związało a tu echo.
-
Konflikt jest konfliktem i tego nic nie zmieni. W bolesławieckim MOPS źle się dzieje i to jest fakt. MOPS nie jest prywatną firmą, tylko jednstką budżetową, nad której szefem kontrolę ma prezydent miasta. Wyniki sondy wskazują, że ponad 80% głosujących jest za tym, że prezydent powinien rozwiązać konflikt w MOPS. Szkoda tylko, że za hasłem wyborczym nie idą działania. Chyba jednak mieszkańcy nie są na pierwszym miejscu. Czas działać Panie prezydencie!
-
Sytuacja w MOPS dobitnie wskazuje, że związki zawodowe powinny być, jak niemal wszędzie w cywilizowanym świecie, organizacjami skupiającymi pracowników określonych zawodów a nie zakładów. Siedziby ich biur i zarządów winny być poza zakładami pracy a związki mieć strukturę terytorialną (miejską, regionalną krajową).Wtedy zajmować się będą naprawdę istotnymi problemami pracowniczymi w danej branży.Dopóki będą działać w zakładach pracy będą, jak w MOPS-ie, zajmować się zakładowymi utarczkami i pyskówkami.
-
Faktycznie prezydent powinien interweniować w MOPS zgodnie z poniższą sondą, namawiam go aby dał szpica tym kilku zepsutym paniom a reszta od razu spokornieje i konfliktu nie będzie, pozostały personel odetchnie z ulgą, amen pani marto bo czas do kościoła dziś niedziela.
-
Prezydent miasta stara się jak może z dyrektorka rozwiązać problem, dlatego są te spotkania tylko marta w cały czas ma problem do niej nic nie dociera i to co ona chce to musi być. A tego co chce to aby dyrektore zlikwidować i prezydenta a nie dobro pracowników.
-
Najlepiej jest się wypowiadać anonimowo. Jeśli rzucacie takie oskarżenia na każdą ze stron i mówicie, iż wiecie jak wygląda prawda to miejcie też odwagę się pod tym podpisać.
-
Witajcie jestem postronna osoba na tym dennym i smiesnym forum... to co tu wypisujecie na siebei to jest zachowanie typowe dla dzieci z piaskownicy... jedno drogiego oskarza jak macie cos do siebie to moze porozmawiajcie wprost... mianowicie chodzi mi o oszczerstwa Cmyk... lepiej bylo by dla Ciebei bym nie dowiedzial sie kim jestes! Pozdrawiam!
-
Za dużo "Bab" w jednym miejscu... Żal to czytać - za robotę się weźcie. Wstyd!