Komuny Paryskiej

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Mieszkańcu komuny 9, kluczowym jest właśnie "ale tu chodzi tylko o spokój nad ranem! (... ) 3-4 godzina bo właśnie o tej porze wychodzą ostatni a więc najbardziej rozbalowani klienci. ". Bogdan nie ma żadnej - poza nieorganizowaniem dyskotek, jednak koszty tego byłyby niewspółmierne do problemu, więc to rozwiązanie odpada - możliwości wpływu na to kto wchodzi i w jakim stanie wychodzi (poważnie, prawo zabrania prowadzić selekcję przy wejściu, a dopóki ktoś nie leży pod stołem lub się nie bije, nie można go też wywalić), więc pretensje o krzyki po nocach nie powinny być skierowane do niego. Problemem są nachlani imprezowicze, i walczyć należy z nimi - i tu chyba wszyscy są zgodni. Dlatego właśnie w poście wyżej zaproponowałem jakieś (może istnieją lepsze) rozwiązanie tego problemu. A ponieważ wszystkie podmioty tego sporu są równouprawnione (bo niby czemu jeden mieszkaniec ma być ważniejszy od drugiego albo jeden ma płacić za drugiego), wszystkie w równym stopniu powinny ponieść koszta rozwiązania problemu - oczekiwanie, że Bogdan za wszystko zapłaci (postawa "bo mi się należy) jest dziecinne i do niczego nie prowadzi. Rozmawiałem wczoraj z Bogdanem, i z jego słów wnoszę, że jest zainteresowany polubownym rozwiązaniem tego problemu (bo niby co dałaby mu walka z sąsiadami? ). Może więc zamiast słać listy protestacyjne czy grozić sądem i normami hałasu, wyślijcie delegację na Komuny Paryskiej 34, problem obgadajcie i w ten sposób rozwiążcie. Warunek jest tylko jeden - brak postawy roszczeniowej pt. "Pan zrobi wszystko co chcemy i za to zapłaci". Pamiętaj mieszkańcu komuny 9, że ani Twoje żądania (choć słuszne) nie są ważniejsze od nowakowego prawa do prowadzenia biznesu, ani nowakowy biznes nie jest ważniejszy od Twojego prawa do spokojnych nocy. A jak już się dogadacie (czego Wam życzę), moja oferta pomocy techniczno-programistycznej jest stale aktualna :).

  • Twoja propozycja Zbanowany jest iście Salomonowa.Ale mam mały kamyczek do ostatniej wypowiedzi."Prawa do prowadzenia biznesu" - czasami te prawa opierają się na pozwoleniach i koncesjach :)Pozdrawiam

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zbanowany - zapominasz o tym, że mieszkańcom należy się spokój. Ich roszczenia są z gruntu rzeczy zasadne. Robiąc coś, robimy to z wszystkimi konsenkwencjami :) Tłumacząc - jeśli klienci PP wychodzą z pieśnią na ustach, to pewno wszystko co dzieje się w PP temu sprzyja. To proste i oczywiste. PP nie jest winna hałaśliwej młodzieży, PP jest winna, że tą młodzież doprowadza do tego stanu :)
    Dowód przyczynowo-skutkowy :)
    PS. Wczoraj jakiś młokos został tam pokiereszowany - pewno PP też na to nie miała wpływu? :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Trumf, jak chcesz czegokolwiek dowodzić to przeczytaj, co to sylogizm. I nie ośmieszaj się takimi wypowiedziami, jak ta wyżej, bo ręce opadają.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ładnym słowem nie załatwisz problemu - w tym przypadku nim jest hałas. To bardzo proste, nie trzeba zamydlać oczu.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Trumf, byłeś, jesteś i na pewno zostaniesz największym trollem internetowym wszech-bolesławieckich czasów. Od lat posikujesz fora tylko w jednym celu - zdyskredytowania wszystkiego co nie po twojej wątpliwej ideologii. Czyżbyś w realu był nikim? Odważny to Ty jesteś z za klawiatury. Nigdy nie przedstawiasz nic konstruktywnego, merytorycznego, mam wrażenie, że Twoi kolesie z UM płacą Ci za to szczekanie wciąż w jednym kierunku. Czyżbyś był aż tak od nich uzależniony? Zbuduj, skonstruuj cokolwiek, a potem się podpisz pod tym, to Cię ocenimy marny pracowniku społeczny pasożycie "miszczu" za pół grosza - swojej klawiatury.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    SK - witam klan piwniczny. Też Cię lubię ;).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Hegemon - Paryska takie koncesje i pozwolenia ma (musi mieć). Oczywiście, można koncesje i pozwolenia zabrać, ale zarzynanie biznesu (każdego, nie tylko PP) nie jest dobrym pomysłem na nakręcanie wzrostu gospodarczego i rozwoju (sensu largo). Efekty zamknięcia Paryskiej wypunktowałem w poście powyżej, chyba nawet Niemim się zgodził, że byłyby niewspółmierne do "winy" :) I dziękuję za uznanie dla pomysłu :)
    Trumf, niestety, ale za Twój "dowód przyczynowo-skutkowy" wywaliliby Cię z każdej porządnej uczelni technicznej - to, że napiszesz "z tego wynika to" kilka razy nie oznacza jeszcze że coś udowodniłeś. Na studiach poznałem kilka dowodów typu "2+2=5", wszystkie jako przykłady podstawowych błędów we wnioskowaniu. Nie wchodząc w szczegóły: jeśli kogoś zamorduję, to siedzieć powinien pójść wg Ciebie: a) Bogdan (bo jestem stałym klientem PP), b) moja Mama, c) wychowawczyni ze szkoły (której i dlaczego? ), d) Pani z dziekanatu, e) kierowca autobusu którym dojechałem na miejsce zbrodni, f) ja. Jeśli na to pytanie nie odpowiedziałeś "f)", nie mamy o czym rozmawiać :) W pozostałych przypadkach - dopóki Bogdan nie biega pijany po Komuny Paryskiej wrzesząc wniebogłosy i sikając po bramach, jego odpowiedzialność za takie "wybryki" klientów jest co najwyżej moralna - stąd w moim "projekcie" jego wkład w rozwiązanie problemu hałasu jest taki sam jak pozostałych zainteresowanych. "zapominasz o tym, że mieszkańcom należy się spokój. Ich roszczenia są z gruntu rzeczy zasadne. ". I tu leży pies pogrzebany. Otóż mieszkańcom nic się nie "należy" za sam fakt mieszkania gdzieś, podobnie jak nic nie "należy" się Paryskiej za samo bycie biznesem. Tak jak już pisałem wyżej, prawo mieszkańców do mieszkania w ciszy jest dokładnie tak samo ważne ("zasadne") jak prawo Bogdana do prowadzenia biznesu (oczywiście na tyle, na ile pozwalają mu koncesje i pozwolenia, ale o tym w pierwszym akapicie :) Gdyby, tak jak postulujesz, głos mieszkańców był zawsze najważniejszy, nie można by było nic nigdzie zbudować, bo zawsze znaleźliby się jacyś niezadowoleni (a każdy głos sprzeciwu byłby przecież ważny). Zacytuję sam siebie: "Restauracja nie (bo co się będzie burżuj bogacił), koncerty nie (bo głośno), elektrownia atomowa nie (atomy jak wiadomo zjadają dzieci), przekaźnik radiowy nie (bo kury przestaną nieść), autostrada nie (bo pod jednym krzakiem komar ma gniazdo). ". Problemem są pijani imprezowicze, więc walczyć należy z nimi. Znów muszę się powtarzać - właściciel lokalu nie ma żadnej prawnej możliwości selekcji "na bramce" poza odsiewem nieletnich, nie ma prawa nikogo z lokalu wyrzucić o ile delikwent nie jest niebezpieczny itp. O pilnowaniu klientów poza terenem lokalu w ogóle nie ma mowy - po pierwsze nie ma prawnej możliwości (BN jest radnym, nie policjantem), a po drugie trzeba być samobójcą żeby zwrócić uwagę bandzie nachlanych karków. Sprawa jest bardzo jasna - jeśli ktoś mi się drze pod oknem nie pytam go skąd przyszedł, tylko dzwonię na Policję. A ponieważ na widok Policji grupka się uspokoi (po odjeździe oczywiście nadrabiając wrzaski) i przez to policjanci nic nie mogą zrobić, postuluję zamontowanie monitoringu na koszt mieszkańców i Bogdana (jego ze względów raczej moralnych niż faktycznej winy). "Wczoraj jakiś młokos został tam pokiereszowany - pewno PP też na to nie miała wpływu? :) " - jak rozumiem, młodzieniec został pobity przez Bogdana albo kogoś z obsługi? Bo jeśli nie, to masz rację - PP nie miała na to żadnego wpływu.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Iście pseudointelektualny bełkot. Skostniały kręgosłup. Przyjmując wiedzę staraj się rozciągnąć światopogląd. Na podstawie matematyki prostej nie można budować mechanizmów społecznych.

  • Trumfie -- proszę nam przedstawić swój punkt widzenia na ten problem. Może to okaże się rozwiązaniem problemu? Pozdrawiam Pana.

  • Triumfie -jakiż wyrafinowany bełkot pada z Twoich ust:-)Zawsze gdy czytam coś takiego zastanawiam się dlaczego tak niewdziecznymi uczniami Matki Komuny jest wielu noworyszy intelektualnych w kręgach dzisiejszej prawicy.To Matka Komuna wykarmila ich i odziała, nauczyła czytać i pisać, wyrwała z wiosek i przysiółków w których niechybnie dokonaliby żywota jako pastuszkowie , fornale lub parobki.Zastanawiam się jak wielkim trzeba być niegodziwcem by na wskroś będąc przesiaknietym mlekiem matki w 20 lat po jej eutanazji ( gdyż ostatnie lata- Nieboszczka Komuna -szamotała i meczyła się okrutnie biedaczka) wypisywać takie kalumnie.Dzisiaj każdy może ubrać błyszczące lakierki, garnitur , krawat i biała koszulę.Popadać w zadume w rocznice Katynia, Dzień Niepodległości i 3 Maja lecz z głebi ich jestestwa wyziera tani populizm w stylu pierwszego sekretarza miejskiej organizacji partyjnej lub członka egzekutywy :-)W sumie - dlaczego sie dziwię?!Czym skorupka za młodu nasiaknie , tym na starośc trąci :-)

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wszelkie odpowiedzi są w ustawie o wychowaniu w trzeźwości i zapobieganiu alkoholizmowi. A najłatwiej postawić dobrego goryla i patrzeć komu się sprzedaje. Proste :).2010-03-02, 10:30PS Saturze do rzeczy ;).

  • Teraz juz nie wiem o co Ci chodzi?Odpowiedzi na wszelkie pytania znajduja się w Biblii.Ustawa o wychowaniu w trzeźwości daje odpowiedzi tylko na twoje problemy :-)

  • Zbanowany napisał: "Problemem są pijani imprezowicze, więc walczyć należy z nimi. Znów muszę się powtarzać - właściciel lokalu nie ma żadnej prawnej możliwości selekcji "na bramce" poza odsiewem nieletnich, nie ma prawa nikogo z lokalu wyrzucić o ile delikwent nie jest niebezpieczny"Poważnie? Straszne, do czego to właściciele nie mają prawa:D

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Satyrze - zastanawiałem się kogo mi przypominasz - odpowiedź jest prosta. Wypisz, wymaluj bohaterów "Taniec życia" Prandota :).