Miasto ma poważny zgrzyt. Przyjechał tu jeden taki obywatel. Ni to Francuz ni to Polak. Kupił od miasta w przetargu kopertowym /zaoferował najwyższą cenę/ budynek na ulicy Komuny Paryskiej 34. Od chwili podpisania umowy opłacał miastu wszystkie należne podatki, mimo że przez cztery lata trwała odbudowa. Potem nastąpiło szczęśliwe otwarcie i tu zaczynają się chody. Polski obywatel nie jest przyzwyczajony aby jego sąsiad miał lepiej niż on. Miasto z jednej strony otrzymuje od tego Ni to francuza ni to Polska sporo pieniędzy ale równolegle pewna potencjalna grupa wyborców chciała by aby w tym miejscu ponownie powstała przychodnia przeciw grużlicza. Co robić -? Miasto jest w rozterce i potrzebuje rady. Czy wywalić na zbity pysk lokatora odstającego od przeciętności w tym rejonie? Czy olać płacz adwersarzy?
Komuny Paryskiej
-
-
Miasto ma poważny zgrzyt. Przede wszystkim z własnym rozumkiem. Prawda p1954?
-
Macieju -- Miasto to nie Przemysław. Było już na ten temat. Macieju -- pomóż Miastu.
-
Miasto- pomysł mam prosty. Nie chcesz Paryskiej to zaraź połowę mieszkańców prątkiem gruźlicy, po czym wystąp do NFOZ o siłowe przejecie lokalu i umieszczenie prątkujących w Willa Ambasada a na dole będzie pijalnia wód ( jakkolwiek by to zabrzmiało ) Po czasie pochwalimy się w Unii jak to "Polak potrafi". Co prawda Nowak potrafi ale to nie to samo, trzeba by go na taczki i na gnoju za miasto - bo sie wyróżnia bo działa, bo nie pasuje, Niech równa w dół pierdzi w stołek i pije bełty na rynku :(.
-
Przeczytałam list mieszkańców Komuny Paryskiej i list właściciela Piwnicy Paryskiej oraz relacje, które zrobiono na ich podstawie. W jednej właściciel jest be, w drugiej cacy... Oglądalność podskoczyła. Myśleć trzeba samodzielnie. Ten konflikt nie zostanie rozstrzygnięty w mediach. To sprawa między mieszkańcami ulicy, a restauratorem. Osobiście uważam, że Bogdan Nowak otwierając swoją restaurację, mógł przeszczepić na nasz bolesławiecki grunt podstawową zasadę restauratorów znad Sekwany: Mój najlepszy i stały klient mieszka na mojej ulicy. A tak wszyscy goście zagraniczni i ogólnopolscy zachwycają się Piwnicą, a z najbliżsi sąsiedzi okazują się zagorzałymi wrogami lokalu i psują mu reputację. We Francji, kiedy niespodziewanie przychodzi turysta do takiego małego restauratora z tradycją, może nie dostać miejsca, choć będzie wolny stolik. Dowie się, że to ulubiony stolik pani X lub pana Y z naprzeciwka - Ich Wysokości Stałych Klientów z Sąsiedztwa. I choć zamawiają oni tylko napój, to są szanowani, bo robią to od kilku lat 365 dni w roku. Nie jest to nawoływanie, by wyrzucać turystów z lokalu. To przykład jak ważnym klientem jest sąsiad. I jak ktoś mi powie, że to nie Francja, to odpowiadam: Piwnica Paryska miała być z założenia restauracją francuską. Okazało się - tylko z nazwy. Bo jest coś jeszcze, co przydałoby się Bogdanowi Nowakowi jak znalazł, francuska kultura goszczenia sąsiada. A co do złych cech polskiego społeczeństwa, które są tu podnoszone. Szczególnie często mówi się o zawiści i zazdrości. Oba te słowa funkcjonują we wszystkich językach, to oznacza, że nie ma nacji wolnej od tych cech. Po drugie Polacy to MY. Wpisujący się na forum, Bogdan Nowak i mieszkańcy tego miasta. Nie powinniśmy o tym zapominać. Nie ma innych Polaków od nas, tych bardziej wrednych. I dobrze wiemy, że Polak z Polakiem potrafi się dogadać. Trzeba chęci.
-
Grażyno - dobrze ,ze piszesz .Bądź dobrej mysli, z kilkugodzinnym poślizgiem ,ale Tobie też skoczy ogladalność:-)Na przyszłośc , jednak, sugeruje by nazwisko Nowak umieszczać w tytule wątku- to gwarancja wielu odwiedzin tematu i strzelistych wskaźników liczby unikalnych użytkownikow na wykresach :-)2010-02-22, 18:27Co do okolic ulicy Komuny Paryskiej i Optiza , to mam wyrobione zdanie :-)Z tamtąd wszedzie jest "Za daleko" :-)
-
Naszą oglądalnością to Ty się teraz nie martw. Prezydenci maja z 8 tysięcy. Awantura na sesji 10 tys! Nie trać tutaj czasu, stary, na innych forach trwa walka! Biegnij, broń, pal i morduj swoim poczuciem humoru złych i podłych sąsiadów z Komuny Paryskiej.2010-02-22, 18:35Express będziesz musiał ze sklepików osobiście wynosić. Ale znasz ich punkty? Jak coś przekopiuję Ci listę wraz z wyrazami wdzięczności :).
-
Zamknąć tą oazę Sodomy i Gomory. Lokal ten to siedlisko występku, gniazdo rozpusty, niemoralności, grzechu i bezbożności.
-
Nieszczęsna kobieto- po cóż ta zajadłość?:-)Palenie i mordowanie nie leży w mej naturze.Zbyt osobiscie podchodzisz do tematow prezentowanych na forum, gdzież dziennikarski chłód i bezstronność?
-
Piwnica Paryska to nie jest problem. Wystarczy aby odebraćl licencję na alkohol. Zostawić tylko piwo i frytki. Smakosze z okolicy będą zadowoleni. Za pół roku właściciel na kolanach przyjdzie do władz miasta aby zabrali mu ten garb. Jak przyjadą do mnie znajomi ze świata to ich zabiorę tam, aby pokazać naocznie dlaczego nie należy robić interesów w tym mieście. Ludzi takich jak właściciel piwnicy należy oblać smoła i obsypać pierzem aby nigdy nie robili nic dobrego. Pamiętajcie, każdy dobry uczynek będzie ukarany.2010-02-22, 19:34Grażynko, Piwnica Paryska nigdy nie miała być bistro na 5 stolików. To jest restauracja. Jeżeli byłaś kiedykolwiek we Francji to wiesz o czym mowa.
-
Pani Grażyno.Nie ukrywam, że swoją "znajomość tematu" ograniczyłem tylko do przeczytania petycji "mieszkańców" ulicy Komuny Paryskiej.Zadałem już pytanie "autorowi" petycji ( na stronie, której nazwy nawet nie spróbuję wymienić ) ale może Pani wie, o co "jest wnioskowane" ? :)P.S.Miasto."Chody" a "schody" to dwa diametralnie różne pojęcia.Ciekawe, które miałeś na myśli ? :)
-
Jest takie fajne powiedzenie: "sukces jest jak pierdnięcie - tylko własny pachnie przyjemnie". Co widać dokładnie na tej sytuacji.
-
Wiesz, Hegemon, chyba jest wnioskowana urawniłowka po prostu. A kto się wychyli przed szereg, wkrótce pozna swoje miejsce. Jakoś nie rozpoznaję dawnej Pani Grażyny...
-
Dobrze że jest ten lokal tam kiedyś to sami opiatowcy mieszkali tam he h sam margines mieszkał poumierali na aids reszta siedzi.
-
Ludzie wnioskują o spokój przynajmniej po godzinie 22.2010-02-22, 21:03Z Panią Grażyną się zgadzam w 100%, A z panem Nowakiem to strach rozmawiac, żeby nie potraktował tak jak Panią Lijewską.