Parytet w wyborach – zbieramy podpisy

Dyskusja dla wiadomości: Parytet w wyborach – zbieramy podpisy.


  • Natura stworzyła człowieka w postaci kobiety i mężczyzny. Kobieta występuje w roli matki i strażniczki domowego ogniska. Mężczyzna natomiast r roli "myśliwego". Proces poszanowanie i spełnienia zależy tylko od osobistych cech każdego z partnerów. Jest super do czasu gdy panuje rodzinna idylla. W chwili gdy się coś łamie mężczyzna najczęściej zaczyna pić a niektóre kobiety marzyć o parytetach. Sam swoją żonę uważam za najlepszą kobietę na świecie, chyba właśnie dlatego że pozostawiła w sobie to co dla mężczyzny najcenniejsze. Jest strażniczką domowego ogniska a do tego prawdziwą kobietą.2009-12-09, 17:40Nie ujmuje tu żadnej z Pań na forum, ale chyba coś nie tak jest u niektórych z panami.

  • Dowcip dla Olo: Po upojnym numerku z Olo, atrakcyjna, piękna, obdarzana innymi cechami niż mężczyzna kobieta rozgląda się po wnętrzu i mówi: Olo, pokoik też masz malutki :)
    Lotosie, Twoja kreacja na forum, bez uszczypliwości, jest bardzo interesująca. Napiszę Ci tak: większość kobiet, myśli zupełnie tak jak Ty. I Ty i one szukacie innej, własnej drogi, do niezależności, swojego własnego miejsca w świecie i w nowej rzeczywistości, w której zaburzony został system od dawna określonych ról kobiecych i męskich. Z jednej strony chcecie powrotu tych ról, które dają Wam poczucie bezpieczeństwa, ale z drugiej chcecie być niezależne i wolne (Twoje stanowisko menadżera w hotelu w Insbruku, ogromna pensja dająca Ci niezależność finansową, wolny związek, brak potomstwa). Niestety, nie można zjeść ciastka i mieć ciastko. Albo budujemy powoli związki partnerskie, w których kobieta (słabsza strona, mniej uprzywilejowana) musi wywalczyć (stosując siłę) nowe przywileje i nowy sposób traktowania. Albo tworzymy dziwaczny twór, w którym umawiamy się, że nie zakłócamy spokoju męskiego ego, czyli nadal udajemy słabsze, delikatniejsze, czyli "kobiece" i marzymy o kierowaniu pensjonatem w Alpach. Tak bardzo się bronisz przed poglądami feministek, jakby jakaś stała pod Twoim domem z bazuką i groziła Ci śmiercią, jeśli nie przyjmiesz jej punktu widzenia. Wiem, że bronisz swojego świata. Czasami lubię Cię poczytać, by w nim przez chwilę pobyć. Masz duży talent. To dobry świat, szczególnie jeśli jest dobry dla Ciebie. Kobiety są tam ubóstwiane, szanowane, wysublimowane, stać je na najdroższe stroje i kosmetyki, realizują się zawodowo, erotycznie (ten motyw lubię najbardziej) i emocjonalnie. Tylko jak to się ma do rzeczywistości?2009-12-09, 17:42Przemysławie, żona mam nadzieje realizuje się w odwiecznej roli strażniczki domowego ogniska. Ale mam pytanie? Jak często i na co polujesz? :).

  • Myślę, że partner Lotosa jest wciąż na łowach, ale Lotosik wyrwał się dzięki niemu z prowincji, jaką jest Bolesławiec i to jest najważniejsze :-).

  • Żona ma swoje auto, ma przyjaciółki ma wiernego oddanego męża, /ku memu ubolewaniu/ma częściej pilota TV, i ma już za sobą 25 -cio lecie małżeństwa. Myśliwy zapewnia byt i stabilizację. Myśliwy* /przenośnia/ rola polega na trosce o bezpieczeństwo i stabilizację rodziny. Odwieczna rola strażniczki = kobiecość.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dziękuję Grażynko za niezwykle miły i trafiający w sedno post.To prawda, że ja również niekiedy czuję się jakbym stała na rozdrożu gdzieś między schyłkową XX wieczną kulturą feministyczno-socjalno-demokratyczną a nieuchronnie zbliżającą się XIX wieczną kulturą powrotu do naszych cywilizacyjnych źródeł.Kilka szczegółów:- administracja hotelem to nie zarządzanie - szefem i właścicielem jest Mężczyzna- niezależność finansowa to sprawa wtórna a nie pierwotna - to Mężczyzna powinien zapewnić kobiecie tą niezależność, inaczej dać jej wędkę, kobieta nie powinna mu tej wędki na siłę wydzierać (sprawa parytetu)- feministki odzierają kobiety z najcenniejszego ich skarbu sprawiając, że silniejsza płeć przestaje być czuła na nasz urok (sexapil). To bardzo, bardzo groźne bo w rzeczywistości w prawdziwym starciu z Mężczyzną nie miałybyśmy żadnych szans.Kultura zachodu chyli się ku upadkowi, co jest w sumie naturalne tak samo jak to że Rzym upadł pod stopami barbarzyńców. W gospodarczą siłę rosną Chiny, Indie oraz (za sprawą wojującego islamizmu) państwa Arabskie. My w Europie zamkniętej granicami celnymi rozwijającej się w tempie - 2% rocznie tego nie dostrzegamy i sami strzelamy sobie w kolano dyskutując o parytetach zamiast oprzeć się... na naszych Mężczyznach obdarzając ich zaufaniem i nie odbierając im chęci do tego aby, gdy przyjdzie potrzeba, nas bronili.

  • A załóżmy, że traci Pan pracę lub dochody i zdrowie. I nie zapewnia Pan dłużej ani stabilizacji, ani bytu żonie. I ona musi sprzedać samochód, telewizor, dom i zostaje jej wierny mąż. Czy w takim wypadku nie byłoby lepiej, gdyby i ona byłaby myśliwym, a ogniska domowego pilnowalibyście nawzajem? Raz Pan w roli strażnika, raz żona w roli myśliwego. Z taką samą szansą na realizację zawodową, miejsce na rynku pracy i równe pensje na tym samym stanowisku. Mogłoby to wzmóc Wasze wspólne poczucie bezpieczeństwa w tych nader niepewnych czasach. I wątpię, że Wasze pożycie ucierpiałoby z powodu tej zmiany naturalnych i odwiecznych ról.2009-12-09, 18:50Tylko na temat seksapilu :)
    Seksapil (niech już zostanie ta nazwa, choć brzmi mi jak z okresu Dwudziestolecia Międzywojennego) nie służy do walki z mężczyznami, jak twierdzisz: "feministki odzierają kobiety z najcenniejszego ich skarbu sprawiając, że silniejsza płeć przestaje być czuła na nasz urok (sexapil). To bardzo, bardzo groźne bo w rzeczywistości w prawdziwym starciu z Mężczyzną nie miałybyśmy żadnych szans. ". Po pierwsze mężczyźni są empatyczni i ludzcy, więc w starciu z kobietą bez seksapilu też się ulitują i nie zabiją! Poza tym jeśli o coś walczą, potrafią być bardzo nieczuli na wdzięki kobiece i w starciu na przykład o parytet (czyli w walce o władzę) najsłodsza kobieta sobie nie poradzi, jeśli zaufa tylko emanującej z niej kobiecości, a nie inteligencji i wiedzy, czyli według niektórych: typowo męskim cechom. Uważam że kobiecy seksapil nie jest w ogóle dla kogoś, a jak już czemuś służy to tylko i wyłącznie sprawianiu przyjemności właścicielce. Kobiecość z jej sensualnością i seksualnością to nie oręż, ani wabik, ani waluta przetargowa. Nic w tym stylu. To zdolność odczuwania poprzez ciało (niektórzy mówią też o duchowych przeżyciach) przyjemności fizycznej. Niektórzy uważają, że do tego tanga trzeba dwojga. Ale znam i takich, którzy mają na ten temat zupełnie inne poglądy ;)
    Dziękuję za miłe słowa. Pozdrawiam.

  • Widzę, że strasznie dużo "pisania" zrobiło się w tym temacie po wypowiedzi Pani Grażyny z dnia 08 grudnia 2009r. :)Rozumiem, iż głosy z pubu Vinci zostały już policzone ?Czy może jeszcze czekamy na jutrzejsze "zamknięcie" list ?P.S.Kik, dziękuję za uświadomienie mi "tego" faktu :)

  • Pani Grażyno -- sama pani sobie odpowiedziała - sprzedać dom. Ten dom to taka polisa która starczy do ostatnich dni żonie i u jej boku biednemu schorowanemu wiernemu mężowi. Ale ten dom wybudował myśliwy kiedyś, kiedyś.2009-12-09, 19:46Mój ideał kobiety mam w domu i jest zbieżny z tym co opisuje Lotos.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Komuś tu chyba pożądnego "chopa" brakuje! Tyle wam powiem. Ps. Dalej nie podano ile osób przyszło do Vinci w niedzielę od 16. 00.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Grażyna napisała:"Uważam że kobiecy seksapil nie jest w ogóle dla kogoś, a jak już czemuś służy to tylko i wyłącznie sprawianiu przyjemności właścicielce."Bardzo mnie smuci, że tak Grażynko uważasz. Sexapil to coś co uwielbiają mężczyźni. To również coś czego coraz bardziej we współczesnym świecie Mężczyznom brakuje. Oni nie chcą kobiet ani na traktorach ani w sejmie ani na partyjce brydża w klubie. Grażyna napisała:"Poza tym jeśli o coś walczą, potrafią być bardzo nieczuli na wdzięki kobiece i w starciu na przykład o parytet"No właśnie! Brawo, trafiłaś w sedno! Wiesz dlaczego nagle stają się nieczuli gotowi zrobić nam kobietom krzywdę? Bo ładujemy się w ich przestrzeń, ich domenę. To tak jakby kobiecie nagle mężczyzna odebrał na pół doby niemowlaka (parytet w końcu 50/50). W obecnym świecie zachodniej cywilizacji kobiety mogą realizować się bez przeszkód. Mogą nawet zostać żołnierzami (żołnierkami? ;-)) na linii frontu. Ale ja wolałabym aby mnie bronił mój mężczyzna i jego towarzysze broni a nie słaba z parytetu wcielona do armii kobieta.Wszystkim mężczyznom życzę aby bronili swych naturalnych praw i obowiązków, a w szczególności prawa do bycia głową rodziny i obowiązku ochrony ukochanej kobiety i SWOJEJ rodziny.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    To, co uwielbiają mężczyźni nie ma najmniejszego znaczenia, KOBIETO! Czy oni uwielbiają sexapil i czy im tego we współczesnym świecie brakuje, to nie TWOJA sprawa, KOBIETO! Poza tym, nie ładujemy się w żadną przestrzeń życiową tzw. mężczyzn, ponieważ jest to również nasza przestrzeń życiowa, KOBIETO! Stuknij się trochę w głowę i zacznij myśleć mózgiem a nie p... ką!

  • Czarny Lotosie, gdyby ojcowie naszych dzieci zabieraliby nam niemowlaki na pół doby, to my matki feministki, byłybyśmy tak szczęśliwe, że mogłybyśmy nawet poświecić trochę tego wolnego czasu na pilnowanie ogniska domowego :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Oj ta Grażynka to pewnikiem nie ma dzieci, i chyba nikt jej nie kocha.

  • Pewnie i kocha , ale za rzadko :-)

  • Niektórym mężczyznom trudno dorównać w głupocie, zasiadając w ogromnej przewadze na wszystkich szczeblach władzy, tworzą ogromne zasoby idiotyzmu - w tym tonie pisze o parytecie wcale nie kobieta, tylko M. Król w swoim ostatnim felietonie.