Bolesławianie chcą u siebie schroniska dla zwierząt

Dyskusja dla wiadomości: Bolesławianie chcą u siebie schroniska dla zwierząt.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    1500 zł - przewóz wraz z przyjęciem a nie sam przewóz. Czyli widzisz ile trzeba dopłacać do twoich piesków. Odejmij sobie 500 zł za przewóz i wyjdzie. W ogóle paranoja to jest umarzanie emerytom składek za psa. Młody co pracuje musi zapłacić składkę i jak pies narobi szkód to płacić karę. Emeryt co nie może chodzić puszcza psa i karą się nie przejmuje bo na niską emeryturę komornik mu nie wskoczy, a jak wskoczy to miasto musi później takiego finansować przez opiekę. Czyli ogólnie taki emeryt ma to gdzieś. Najlepiej by było usypiać te psy i byłby spokój a resztę karać za niepilnowanie kundli. Dłużyna może i jest bliżej ale to tylko zmniejsza opłatę za przewóz. Reszta zostaje. No i właśnie lepiej dofinansować inne schronisko i płacić mniej z tytułu jednorazowego przelewu na budowę niż budować swoje a pieniądze i tak dawać na utrzymanie i na pensje dla pracowników. Kasa mniejsza i problemów mniej. Myślę że się rozumiemy.2010-07-20, 20:47"masz w tym jakiś interes, że gwarantujesz? " - jak na razie największy interes z okazji pensji dla przyszłego pracownika masz Ty.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jestem za powstaniem schroniska w Bolesławcu! A jedyny mój w tym interes - to dobro bezpańskich, bezpańskich z winy i głupoty naszego gatunku - niestety. Zapytaj włodarzy o liczby, zapytaj o działania w tym kierunku. Zapytaj ile kasy poszło na rozpoczętą i niedokończoną akcję czipowania i co z tego wynikło? Nic! Jestem też za zaostrzeniem prawa > Karać głupotę i bezmyślnych ludzi. Zajrzyj do ogłoszeń - ile psów jest do sprzedania - oddania, ogłoszenia o reproduktorach - tych bez odpowiednich papierów powinno ścigać się z mocy prawa i karać!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Mieszkaniec ma rację. Ach i ci co są za finansowaniem rozbudowy Dłużyny to chyba nie myślą logicznie. Dlaczego moje i wasze pieniądze mają iść dla innego miasta? Ktoś tu rzucił pomysł, żeby zrobić przy takim schronie hotel dla zwierząt i ten pomysł byłby bardzo dobry. Ale dopóki w naszym kraju są żyły, a nie ludzie to wszystko będzie wyglądać tak jak do tej pory; )).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jedynie Łobuziara i zwolenicy budowy myślą logicznie. Jak brak argumentów to najlepiej kogoś (delikatnie, bo delikatnie ale jednak) wyzwać. Czy Ty naprawdę nie rozumiesz, że odwożenie psów do choćby Dłużyny to nieporównywalnie mniejszy koszt? Kilka postów wcześniej a i w tym ostatnim również zarzucasz przeciwnikom budowy, nazwijmy to skąpstwo. Aż tu nagle: "Dlaczego moje i wasze pieniądze mają iść dla innego miasta? ". Rozdwojenie jaźni? Przecież nie liczyłaś się z pieniędzmi. Argumenty finansowe do Ciebie nie trafiały. Ponoć chodziło Ci tylko o dobro piesków. A ja zapytam dlaczego moje i Wasze pieniądze mają być marnotrawione bo ktoś sobie wymarzył schronisko? Wywozić psy i basta. Taniej, efekt ten sam tylko kilka pań nie będzie mogło zarobić i pochwalić się, że dzięki nim miasto utopiło fortunę i fortunę wydaje miesięcznie na utrzymanie ich chorego pomysłu. Hotel dla zwierząt - kolejna mrzonka. To nie Warszawa, gdzie potencjalnych klientów na taką usługę były by dziesiątki tysięcy. To mały Bolesławiec, gdzie większość ludzi liczy się z każdym groszem. Kilka złotych dziennie za hotelowanie pieska nie pokryje kosztów jego utrzymania. Nie wspomnę o kosztach własnych ponoszonych przez ośrodek. Droższa usługa = brak chętnych na takową. Błędne koło. Zacznijcie myśleć racjonalnie bo emocje i zakładam choć nie wiem czy słusznie, że miłość do zwierząt przesłania Wam wszelkie argumenty. Jednakże czytając Wasze wypowiedzi odnoszę wrażenie, że tu wcale nie chodzi o dobro zwierząt ale o przeforsowanie za wszelką cenę budowy pomnika rozrzutności w postaci schroniska dla zwierząt. Ponawiam pytanie: czy ktoś wie ile psów jest odławianych w Bolesławcu? Niech ktoś poda racjonalny argument za budową a nie tylko tak bo tak. Myślę, choć może się mylę, że w Bolesławcu odławia się maksymalnie 100 - 150 psów rocznie. I gdzie tu sens budowy schroniska? Dla tylu zwierząt? Nic innego jak prywatny folwark dla członków SMZ w Bolesławcu. Mieszkaniec Twój rzekomo jedyny cel to dobro bezpańskich psów. W schronisku innym niż bolesławieckie nie będą miały dobrych warunków? Jesteś za zaostrzeniem prawa? To co po wybudowaniu schroniska wtrącisz prezydenta do więzienia za niegospodarność? Ręce opadają.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    KB napisał, że schronisko może powstać blisko domu spokojnej starości. Gratuluję pomysłu i życzę KB spokojnej starości w jazgocie ujadających psów przez cały dzień i całą noc. Jeden pomysł głupszy od drugiego. Jestem przeciw schronisku. Niech prezydent zajmie się dziećmi z ubogich rodzin albo wyda tą kasę na jakiś inny cel służący ludziom a nie marnuje na psiaki.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie lobuziak, radze się skontaktować z Fundacją Argos, lub poczytać na odp. Tematy, aby nie wprowadzać ludzi w błąd. Ciekawe, gdzie wyladuja psy, gdy Dłużyna się zapcha, może w basenie np. Nikt sobie niczego nie wymarzył, zwłaszcza schroniska, to jest niestety potrzeba, najlepiej, aby nie było takich miejsc, ale niestety przy obecnej Ustawie o Ochr. zw., zwłaszcza, ze Polska nie należy do EUROP. Konwencji Ochr. Zwierząt Domowych, jest to konieczność... i powinno być to obowiązkiem gmin, Proszę się lepiej przyjrzeć niektórym Bolesławieckim inwestycjom, jak już mówimy o pomnikach rozrzutnośći. Chyba wiadomo, co znaczy schronisko międzygminne i wspólne łożenie na nie przez kilka gmin, a nie sam Bolesławiec np. Skoro każdy liczy się z groszem, to kto będzie na baseny chodził np. Hotel ma słuzyć DOFINANSOWANIU, a nie finansowaniu. Całości. Wiele mniejszych miast ma schroniska, mniejszych niż Bolesławiec. Ajuż nie do przyjęcia jest posądzanie, aby to członkowie mieli mieć jakiś zarobek! Pewnie taki sam, jak teraz, opiekując się psami w Z. P, I W UB. ROKU CODZIENNIE od czerwca do grudnia. Tak płacą nam, ale PSY, owszem umieją dziękować za spacery, czesanie, czyszczenie misek np itp, dawanie nadziei i wyprowadzanie ze stanów apatii, lęku i braku zaufania, stają z powrotem na nogi, dosłownie także, ale pewnie to nieważne dla większości, co tam jakieś brudne, zapchlone, stare, ślepe, potrafiące czasem zęby pokazać w akcie rozpaczy i poprzedniego traktowania przeez swojego pana, co tam, my chcemy się przecież dorobić na NICH... Zapraszam do Z, P, moze sceptycy zobaczą COŚ w ich oczach i zaczną myśleć trochę przychylniej... , anie tylko jak o złu koniecznym...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Za wywiezienie psa do Białogardu na północy Polski ( wg Biura Ochrony Zwierząt schroniska będącego w czołówce, jeśli chodzi o śmiertelność zwierząt; kontrola TOZ i Fundacji MRUNIO ujawniła tamtejsze TRAGICZNE warunki ) gmina rzeczywiście płaciła 1500 zł za jedno zwierzę - w samym 2008 roku wywieziono tam 44 psy. TYLKO I WYŁĄCZNIE DZIĘKI CZŁONKOM STOWARZYSZENIA POMOCY ZWIERZĘTOM zaprzestano wywozu. Protokoły kontroli "tego czegoś", bo schroniskiem tego nie nazwę, mam do dziś. Chętnie udostępnię je PRZECIWNIKOWI i innym niedowiarkom. Następnie gmina wywiozła kilka psów do schroniska w Jeleniej Górze. Koszt: 800 zł za psa, ale na miejscu, o ile pamiętam po dwóch tygodniach, naliczano jeszcze opłatę dobową. Jelenia Góra szybko wycofała się z przyjmowania naszych zwierząt. Powód? Przepełnienie schroniska. Jego kierownik, pan Ragiel (członek Zarządu Głównego TOZ), wielokrotnie mówił przy mnie naszemu panu prezydentowi o natychmiastowej konieczności wybudowania schroniska w Bolesławcu. Schronisko w Dłużynie? Przepełnione. Przed wakacjami było tam już 200 psów. To ma być szansa na adopcję. Tam? Z dala od większej aglomeracji? A kto tam pojedzie? PRZECIWNIK i Jemu podobni? Pan Mieczysław Kula również wypowiedział się o konieczności wybudowania schroniska w Bolesławcu- opinia ta była publikowana na portalu Istotne Informacje. A co przed Jelenią Górą i Białogardem? Zwierzęta "lądowały" w legnickim schronisku, gdzie były masowo usypiane. Proszę zajrzeć na strony legnickiego TOZ i Fundacji ARGOS- masowym uśmiercaniem psów, m.in. z gminy Bolesławiec, zajmował się pan prokurator. Czytałam zeznania świadków publikowane "w sieci"- lekarza weterynarii pracującego w schronisku, kierownika placówki i tamtejszych pracowników. HORROR! Sprawa została umorzona. Przypominam jednak, że w naszym mieście pan prokurator również umorzył sprawę wniesioną przez kilka osób, a dotyczącą totalnego pogwałcenia praw zwierząt w Zieleń Planie. Był to koniec 2009 roku. Jeszcze nikt nie słyszał o SPZ, te osoby, które wniosły za pośrednictwem pani radnej Dul sprawę do Prok. Rejonowej, nie należały i nie należą do SPZ. Wiem, co widziałam w Zieleń Planie ponad rok temu. Mamy film, są świadkowie, a na policji notatki funkcjonariuszy. PRZEPRASZAM wszystkich za wyrażenie, ale tam panował naprawdę TOTALNY SYF, nie brud lub nieporządek. Ponadto brak wody i karmy. I co? Pieniądze "szły" do pana Wolańskiego w najlepsze, a gmina wówczas w ogóle tam nie bywała. Kontrole Powiatowego Inspektoratu Weterynarii nie wykazywały żadnych nieprawidłowości. Jak to możliwe? Pytam: JAK? To ma być polityka DBANIA O BEZDOMNE ZWIERZĘTA? Podałam fakty. Jest ich więcej, nie opisałam wszystkiego. Osądźcie Państwo sami.2010-07-21, 01:05Do "d": czy nadmiar ludzi też powinien podlegać likwidacji? Zwierzę nie jest rzeczą- ustawa o ochronie zwierząt. Jesteśmy częścią ekosystemu, a nie jego nadrzędnym elementem. Skoro mamy przywilej zarządzania środowiskiem, rządźmy, nie mordujmy.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pani Ryżewska, proszę sobie zapamiątać tę aleorię: "żeby wypić trzy piwa nie trzeba od razu kupowac całego browaru"... ale niech zgadnę, startuje Pani w wyborach :-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    "Do "d": czy nadmiar ludzi też powinien podlegać likwidacji? ". Nadmiar ludzi sam się likwiduje. W większości są to wojny lub po prostu ludzie mądrzeją (Europa) i się nie rozmnażają. A jaką redukcję populacji stosują psy? Umierają tylko z powodu starości lub choroby. A jak się zdepopulują gdy stworzycie im specjalne cieplarniane warunki w schronisku? Ani nie zdechną z powodu choroby bo będą szczepione, ani ich samochód nie przejedzie bo po schronisku samochody nie jeżdżą. Wojen też nie prowadzą. To że je wykastrujecie to nic nie daje bo kastrujecie tylko te w schronisku. Te na zewnątrz się mnożą i ich zwozicie do schroniska przez co ich liczba tylko rośnie a usypiania nie dopuszczacie do myśli. I co? Dostaniecie jeden miot szczeniaków, np 3 psy, i 15 czy 20 lat trzeba będzie ich trzymać na nasz koszt? A jaki będzie ich przyrost roczny? 10 czy 15 psów (to takie minimum)? To ile będzie ich po kilku latach? Miasto trzeba modernizować, trzeba budować drogi a że miasto jest biedne to trzeba się zadłużać. Czyli z roku na rok mamy większe długi i schronisko z roku na rok będzie więcej zjadać pieniędzy. A wiesz że dopłaty z UE się kiedyś skończą? Już niedługo. Ja nie wiem czemu się dziwisz że schroniska są przepełnione. Gdyby ich było w kraju 50 razy więcej to i tak będą przepełnione bo chcecie zmian w ochronie zwierząt aby ich nie likwidowano. Oczywiście każde miasto musi mieć schronisko dla zwierząt ale już nie każde miasto musi mieć noclegownię dla bezdomnych. To że psy siedzą w brudzie i smrodzie to tylko wina psich mamek do których nie dociera że schronisko się kiedyś przepełni. A jeżeli wolontariuszy jest dużo to czemu te psy tak wyglądają? Zajmijcie się nimi.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jeżeli Panią Ryżewską tak bulwersuje usypianie czy mordowanie psów to może przestańmy zabijać świnie, krowy, kury, to też przecież zwierzęta, tylko co by Pani Anna zjadła na obiad jak by nie było schaboszczaka?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    No to ładnie. Około 50 psów. To faktycznie przemawia za wybudowanie schroniska. Przekonała mnie Pani. ;) Dobra pożartowałem, teraz poważnie. To jest jakaś hucpa aby budować to miejsce. Wy powinniście się leczyć. Mam nadzieję, że nikt z miasta i gminy nie traktuje Was poważnie. Czytając Pani wywód można wywnioskować, że nigdzie na świecie nie ma miejsca żeby powywozić te odłowione psy. Proszę przestać takie bzdury wypisywać. Miasto może dofinansować Dłużynę dzięki czemu będzie można je tak zreorganizować lub nawet powiększyć aby zmieścić więcej zwierząt. Problem z głowy. Tylko Pani Ryżewskiej będzie za daleko. Trudno. Zawsze może Pani rozpocząć nową akcję zbierania podpisów. Samochód i paliwo dla członków Stowarzyszenia! Przecież muszą mieć możliwość "doglądania" wszystkiego. No i wyprowadzenia pieska na spacer. To najważniejsze skoro do tej pory na tym skupia się działanie członków. Bez nich wszystko się zawali. Zapytała Pani czy Przeciwnik i jemu podobni pojadą do Dłużyny. A ja pytam po co oni mają tam jeździć! Schronisko to nie muzeum aby urządzać tam wycieczki. No chyba, że w nowym obiekcie w Bolesławcu. Znajdzie się miejsce na tablicę pamiątkową, mówiącą o zaangażowaniu Stowarzyszenia w budowę i nie liczeniu się z pieniędzmi podatników. Będzie tam Pani mogła oprowadzać zwiedzających i puszyć się przed nimi. O to chodzi? Pani i Pani podobni wcale nie chcą rozwiązać problemu bezpańskich psów w Bolesławcu. Pani musi mieć schronisko i już. Założyliście Stowarzyszenie i czegoś Wam brak. Niech więc podatnicy wyskoczą z kasy i sfinansują to Wasze widzimisię. Będziecie mogli się czymś zająć i uzasadnić swój byt. Pisze Pani, że w Zieleń Plan źle się dzieje. A gdzie Ci Wasi wolontariusze, których ponoć tyle jest? Ulżyjcie tym zwierzętom jeśli uważacie, że dzieje się im krzywda. Wyprowadzać pieski na spacer to i dzieci potrafią. I proszę mi uwierzyć - nie potrzebne im do tego Stowarzyszenie. Przy okazji tego całego zamieszania przypomniał mi się "wywiad"/"interwencja dziennikarska" - sam nie wiem jak to nazwać - w Azart Sat. Otóż pewien inwalida (pamiętam jeszcze jego nazwisko) rozwodził się przed kamerą jaki to ciężki los mają niepełnosprawni. "Gębę" miał pełną frazesów. Dowodził, że w mieście potrzebne jest coś na kształt biura informacji dla osób niepełnosprawnych. Nagle wspaniałomyślnie zgłosił swoją kandydaturę do pracy w przedsięwzięciu. Sfinansować miało to oczywiście miasto. Klasyczny skok na kasę. To samo uprawiacie Wy członkowie Stowarzyszenia. Mydlicie ludziom oczy dobrem piesków a tak naprawdę cel jest diametralnie inny.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do Ja, widzę, ze masz kłopot ze zrozumieniem treści poprzednich wypowiedzi, a moze wiesz, jak wyadoptować psy bez robienia im jak największej ilości ogłoszeń, zdjęć, dzięki temu psy znajdują nowe domy, to chyba zrozumiałe... Prioszę też zobaczyć jak sie wyprowadza duże, silne psy w typie owczarka, rottwailera, amstafa itp., często z problemami, niemiłosiernie ciągnące smycz, skaczące na człowieka, z nadruchliwościa ruchową, lękliwe, reagujące na różne czynniki zewn. Zapewniam, ze to nie jest spacerek łatwy... , trzeba je też czegoś nauczyć, odreagować lęki, strach, nieufność, t nie spacerk iz yorkami, czy jamnikiem np.... . Czasami pies w zbawie potrafi masę siniaków pozostawić, zabawie wg. Niego, pies nie myśli tak jak człowiek... może na szcęście...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    No faktycznie musi być schronisko żeby zrobić parę fotek, napisać ogłoszenie. Że też na to nie wpadłem. Proponuję wystartować w wyborach parlamentarnych i przeforsować w Sejmie ustawę nakazującą budowę schronisk w każdym ale to absolutnie w każdym mieście bo przecież inaczej się nie da jak to piszesz "wyadoptować" żadnego psa. Nie kompromituj się. I to nie ja mam kłopot ze zrozumieniem tylko Ty. Choć może nie. Może doskonale rozumiesz bezsens tej inwestycji ale i tak upierasz się przy niej bo przecież po coś to Stowarzyszenie powstało.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    W rynku bolesławianom proponuję zbudować!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jeżeli dojdzie do budowy to scenariusz powstania i funkcjonowania schroniska najprawdopodobniej będzie wyglądał tak: 1. Miasto będzie musiało bezpłatnie przekazać grunt STOWARZYSZENIU. 2. STOWARZYSZENIE będzie marudzić, że za małe, że za daleko itd., itp. 3. Miasto będzie musiało przekazać górę pieniędzy STOWARZYSZENIU. 4. STOWARZYSZENIE będzie się wykłócać o więcej. 5. W końcu Miasto i STOWARZYSZENIE dojdą do ładu ale STOWARZYSZENIE będzie wieszać psy na Mieście, że nie zależy mu na zwierzętach bo tak mało dało. 6. STOWARZYSZENIE zatrudni "znajomych królika" już w trakcie prac projektowych. 7. Zacznie się budowa. 8. W końcu SCHRONISKO powstanie (z wieloma wojnami z Miastem po drodze bo budżet będzie napięty). 9. Okaże się, że zabrakło pieniędzy na "rozruch". 10. Rozpocznie się nowa nagonka na Miasto i żądania kolejnych środków. 11. Przyjęty zostanie pierwszy pies. 12. Okaże się, że znów nie ma pieniędzy na działalność 13. W tak zwanym między czasie będzie dużo wojen z Miastem o określenie miesięcznego budżetu, który będzie przekazywany STOWARZYSZENIU z kasy Miasta. 14. Rozpocznie się kolejna wojna o kasę bo tej oczywiście brakuje. Argumentami będzie los biednych zwierzątek. I tak do u... ej śmierci. Kolejna opcja: Miasto samo buduje schronisko i samo zatrudnia ludzi. Rozpoczyna się wojna i nagonka na urzędników. Przecież to nie dopuszczalne żeby Miasto samo prowadziło i zatrudniało ludzi bo przecież - uwaga - tu chodzi o dobro zwierząt a nikt inny poza członkami STOWARZYSZENIA nie wie lepiej co dobre i nikt inny lepiej o te zwierzęta nie zadba. Nikt inny nie będzie również w stanie "sprostać' wymaganiom STOWARZYSZENIA. Torpedowana będzie każda decyzja z nadzieją, że Miasto się w końcu podda i schronisko odda. Tak to widzę.