Bolesławianie chcą u siebie schroniska dla zwierząt

Dyskusja dla wiadomości: Bolesławianie chcą u siebie schroniska dla zwierząt.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Koniku polny, może wgłąb się trochę w temat i racz się dowiedzieć, DLACZEGO lepiej, gdy istniejje więcej mniejszych schronisk, niż jedno wielkie, wiadomości dostępne w internecie, a może DŁużyna jest z gumy i będziemy ją stale nadmuchiwać! Przecież schronisko nie stanie na placu Piłsudskiego w środku miasta, moze być na terenach wiejskich i nikt nie chce SUPER NOWOCZESNEGO, jak już pisałam wcześniej, wiec proszę nie przeinaczać wypowiedzi... Tak, kasę przeznaczmy na coś innego, jeszce jeden basen, telebim, krzywe chodniki itp, tylko, broń boze na zwierzęta - naszych braci mniejszych, jak mówił ŚW. Franciszek...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ana - schronisko to nie tylko kilka psów i bud. To zatrudnienie kilku osób i udręka wielu innych. Choćby dlatego warto dofinansować firmę z zewnątrz, oczywiście patrząc jej na ręce ale to podobno nasze "animalse" potrafią (tylko daleko - psia krew).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zabrakło mi pary... na razie...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tu wcale nie chodzi o pieski, które można by wywieźć do Dłużyny. Tak naprawdę to ma być zwycięstwo Pani Anny i garstki jej popleczników. Czysty egoizm bo za nasze pieniądze chcą sobie pooglądać pieski, poczuć się ważniejsi i spełnieni, zdobyć pracę bo przecież "byle kto" nie będzie mógł pracować w schronisku. Tylko "walczący" miłośnicy zwierząt będą się do tego nadawać. To kółko wzajemnej adoracji nie dopuszcza myśli, że choćby ten basen wykpiwany przez Panią Anną jest o wiele ważniejszy dla mieszkańców bo na Spacerowej po prostu nie wszyscy się mieszczą. Zresztą potrzeb, na które te pieniądze lepiej by było wydać jest wiele. Używanie górnolotnych określeń typu "bracia mniejsi" pokazuje tylko fanatyzm lub wyrachowanie w dążeniu do celu. Rozumiem, że każdy chciał by poczuć się ważny i potrzebny ale nie za nasze pieniądze.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie chcemy schroniska! Kto takie głupoty pisze, a kto chce to koło jego domu niech im wybuduja, to szybko beda przeciwni ;-].

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jak to nie chcemy. Przecież kilka osób chce i uważa, że jest potrzebne. A te osoby mają monopol na rację. Trudno więc musimy wyrzucić kupę pieniędzy w błoto aby zadowolić tę grupkę. Przecież to niedopuszczalne aby te kilka osób nie miało komfortu doglądania zwierzątek w każdej chwili, kiedy sobie tylko tego zażyczą. Dojazd do schroniska w innej miejscowości nie wchodzi w grę ponieważ nie i koniec. Musi być "prywatne" schronisko dla bolesławieckich animalsów. Nie po to przecież tak się udzielają publicznie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Schronisko w Bolesławcu to doskonały pomysł!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Rzygac się chce, jak się czyta wypowiedzi przeciwników schroniska. Jakie wasze pieniądze? Kiedy płaciliście za fanaberie stowarzyszenia? A na co idą pieniądze np. z podatku za psa? Z czipowania? Dzięki schronisku nie będzie w Bolesławcu tylu bezdomnych zwierząt, dzieci będą mogły nauczyc się, co znaczy bezinteresownie pomagac (wolontariat).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    MIARĄ NASZEGO CZŁOWIECZEŃSTWA JEST NASZ STOSUNEK DO ZWIERZĄT! A przecież tak łatwo pmyśleć i wybudować niewielkie nowoczesne schronisko chociażby w niedealekiej odległości od DOMU SPOKOJNEJ STAROSCI. Seniorzy już nie mogą mieć własnych zwierząt, wg nich dlatego, że co stanie sie ze zwierzakiem jak oni odejdą? Ale bardzo wielu z nich w ramach wolontariatu i swoistej terapii z przyjemnościa zajęłoby się zwierzakami. A przecież taka działalność może sie prawie sama finansować, wystarczy stworzyć przy schronisku HOTEL DLA ZWIERZAT, ale na dobrym poziomie i w pełni odpowiedzialny za powierzone zwierząta, a chętnie ludzie na przykład wyjeżdżający, zapłacą za przechowanie swoich zwierząt w czasie ich nieobecności. Warunkiem jest tylko odpowiedni poziom takiej usługi, bo nikt nie zapłaci za to, że jego pupil jest w uragajacych warunkach. Trzeba tylko pomysłu i odrobiny dobrej woli, a takie schronisko nie bedzie kłopotem i niepotrzebnie wydanymi pieniędzmi, a będzie spełniało wiele pożytecznych funkcji np. uczenie dzieci szkolnych odpowiedzialności za zwierzęta, swoje i te porzucone. Pozdrawiam LUDZI- KB.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ivo - nasze pieniądze! Z naszych podatków! Bo przecież nie z budżetu stowarzyszenia. Nie wypisuj bzdur. A podatek od posiadania psów czy opłata z chipowania powinna iść na sprzątanie kup pupilów bezmózgich (w większości) właścicieli skoro Straż Miejska nie radzi sobie z egzekwowaniem sprzątania po psach. Piszesz, że dzięki schronisku nie będzie w mieście tylu bezdomnych zwierząt. Ja jakoś tego problemu nie widzę a mieszkam w Bolesławcu. Ale niech Ci będzie, skoro jakieś są to dlaczego do tej pory nie zostały odłowione i wywiezione do Dłużyny. Czemu tym nie zajmie się Pani Anna i jej poplecznicy? Przecież tak im zależy na losie zwierzaków. Kb - już widzę jak hotel dla zwierząt utrzymuje schronisko. Na ZUS dla jednego pracownika nie starczy. Takie bajki możesz swoim dzieciom opowiadać. Piszesz (krzyczysz CapsLockiem) że: "MIARĄ NASZEGO CZŁOWIECZEŃSTWA JEST NASZ STOSUNEK DO ZWIERZĄT! " Czy tym "stosunkiem" ma być budowa schroniska? Paranoja. Zastanów się co Ty piszesz. Schroniska są, tylko trzeba je umieć wykorzystać, czasami nawet doinwestować a nie mnożyć ku radości kilku(nastu) ludzi. Wyrzucanie pieniędzy w błoto to nasza polska specjalność. Czas z tym skończyć.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    "A przecież taka działalność może sie prawie sama finansować, wystarczy stworzyć przy schronisku HOTEL DLA ZWIERZAT, ale na dobrym poziomie i w pełni odpowiedzialny za powierzone zwierząta, a chętnie ludzie na przykład wyjeżdżający, zapłacą za przechowanie swoich zwierząt w czasie ich nieobecności. ". Znajdź prywatnego inwestora i niech zarabia, jaki problem? Wiadomo że jak jest schronisko to i trzeba opłacić pracowników. I nie mydlcie oczu że będą tam wolontariusze za darmo robić. Z psami jest więcej roboty jak z bezdomnymi w schronisku. Bezdomnych można jeszcze nakłonić do jakiejś roboty. W Iraku wytłuczono tysiące psów po wojnie a tu psiary płaczą bo pieski muszą mieć suchą karmę i dostęp do wody. Lepiej się tych psów pozbywać niż je niańczyć. Tak wiem, pieski żyją wśród ludzi tysiące lat a kotki w piramidach mieszkały... Kogo to interesuje? Jak jest nadmiar to się likwiduje zwierzynę. Dadzą wam schronisko to zbudujecie jeszcze przystań dla starych koni bo konik kiedyś jeździł i słuzył i nie powinno się go zabijać :D.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Przeciwnik - przeczytaj uważnie wypowiedzi - szczególnie Any - jakie można dostać dofinansowanie. A jak czytam wypowiedzi niektórych z gatunku ludzkiego w tym temacie - to jestem też za ich kastracją bądź sterylizacją - bo aż strach, żę podobne sobie pokolenie wychowają, bez szacunku do żywych istot.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Przeciwnik -'' Ja jakoś tego problemu nie widzę a mieszkam w Bolesławcu. '' nie widzisz czy nie chcesz widzieć? To sobie zadajcie pytanie, bo jest pełno bezdomnych często chorych psów, które potrzebuję jakiejkolwiek opieki. Bycie ignorantem może jest przyjemne, ale nie pożyteczne dla społeczeństwa.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    6 mln? Szkoda kasy... W dodatku pewnie co roku trzeba by dokładac z budżetu miasta by to funkcjonowało - bez sensu. Możną ją (kase) wykorzystać w dużo lepszy sposób niż jakies schronisko. W jeleniej pewnie jest, to niech tam wożą psiaki i koty bezdomne, dlatego jestem przeciw.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    To jest ciekawe -"– Kojce w Zieleń-Planie to odfajkowanie sprawy. Niedawno trafił tam zachipowany pies, a straż miejska nawet nie sprawdziła, czy zwierzę ma właściciela – stwierdza Joanna Kowalczyk, członkini Stowarzyszenia. – Psy nie mają tam kompletnie żadnej opieki – podkreśla Radosław Niemczyk z SPZ. – Żyją w brudzie i smrodzie. Sam wziąłem stamtąd swojego psa. Był w strasznym stanie. Pani weterynarz powiedziała mi, że gdybym go nie zabrał, nie przeżyłby następnych dwóch dni. ". Wnioskuję że -. 1. Straż miejska będzie skakać więcej przy psach? 2. Psy nie mają żadnej opieki? Przecież podobno jest masa wolontariuszy którzy się nimi zajmą. Czemu teraz się nie zajmują? Wydaje mi się że te psy są jakąś kartą przetargową tych obrońców zwierzat. Czemu one jeszcze nie wyjechały do schroniska? Im bardziej one wyją i siedzą w większym brudzie tym większa szansa ze schronisko zostanie wybudowane? Budowa schroniska, szczepienia, sterylizacje, robota dla Straży Miejskiej, prąd, ogrzewanie, karmienie, pielęgnowanie, sprzątanie, wypłaty dla pracowników, papierkowa robota, sprzątanie gówien przez służby miejskie. Skąd na to wziąć kasę? Znowu cena metra mieszkania pójdzie w górę? Przecież nie podniosą ceny za czipowanie bo wtedy jakaś część piesków dostanie kopa i schronisko się napełni. Znajdźcie 20 000 ludzi do podpisu listy i wtedy mówcie że Bolesławianie chcą. Jest demokracja i jak większość będzie chciała to niech miasto buduje. I nie wyskakujcie z hasłem bolesławianie chcą bo jak narazie to niecały 1% podpisało się pod petycją.