Bolesławianie chcą u siebie schroniska dla zwierząt

Dyskusja dla wiadomości: Bolesławianie chcą u siebie schroniska dla zwierząt.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Większość mieszkańców nie chce schroniska. Chce go Pani Anna i kilku jej znajomych. W końcu znalazły by pracę! Do tego moim zdaniem się to sprowadza. Patrząc na te osoby i słuchając ich (w Azart Sat. ) oraz czytając ich wypowiedzi dochodzę do takich wniosków. Po co mnożyć koszty związane z obsługą schronisk - przecież trzeba zatrudnić ludzi, opłacać ZUS, ponosić koszty bieżącej działalności itp. O wiele lepiej wesprzeć finansowo działające już schronisko niż budować nowe. Trudno - Pani Anna i jej znajomi nie znajdą pracy i nie będą mogli odwiedzać piesków w każdej wolnej chwili ale chyba to nie jest powód aby marnować publiczne pieniądze.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    ~Ja - skąd masz takie informacje, że większość nie chce - ty to więkoszość? Ja chcę - a ja to mniejszość? P. Anna i inni członkowie SPZ to co robią dla zwierząt robią bez jakiegokolwiek wynagrodzenia, robią to społecznie z potrzeby serca, niejednokrotnie ze swoich pieniędzy płacąc za jedzenie i leczenie bezdomnych zwierząt - a jest to OBOWIĄZKIEM MIASTA! Piotruś pan z czystej z złośliwości do spz schroniska nie wybuduje, a szkoda bo na tym cierpią bezdomne zwierzęta. Gdyby spz schroniska w Bolesławcu nie chciało - to wtedy na przekór - pewnie by było.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Na jakiej podstawie sądzisz, ze wiekszość mieszk. Nie chce schroniska. Trzeba też widzieć szansę dla edukacji młodzieży, wyrabiania w niej empatii, stosunku do istot słabszych i zależnych od nas, potrzebujacych naszego wsparcia -, wiem, bo mam kontakt z ludżmi młodymi, i ś oni bardzo wrażliwi na krzywdę i potrzebują nie tylko komputerów, czy basenów nowych, ale kontaktu z naturą i braniu odpowiedzialności za innych, slabszych i potrzebujących - może o tym warto [pomyśleć i nie trwać w uporze... Co do wyrzucania pieniędzy, to można znależć b. Dużo przykladów na terenie Bolesławca, niestety...2010-07-19, 13:11Mieszkaniec, zadałam to samo pytanie, bo zaczęłłam wcześniej pisać... Tak, to prawda, niejednokrotnie mając już własne zwierzęta, pomagamy też tym opuszczonym, ale one sa za to szczęśliwsze i na naszych oczach dzieją się cuda! Dają też NAM w zmian coś innego, cenniejszego niż pieniądze i poklask...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jak czyta się wypowiedzi "Any" to aż serce ściska, jaka to miłośniczka zwierząt się znalazła. A to że w blokach i wieżowcach trzyma się psy wielkie jak cielaki, upasione do granic możliwości, to nie jest męczarnia dla zwierząt? Jak słucha się takich ludzi to tylko wybudować schroniska i sprawdzac czy im się nie dzieje się krzywda.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Oczywiście wybudować schronisko. Jestem za.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Proponuję aby wszyscy Ci miłośnicy zwierząt, którzy chcą schroniska w Bolesławcu łożyli na jego utrzymanie. Problem będzie rozwiązany.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kilka osób, które nie potrafią odnaleźć się w życiu i "wyżywają" się swoja "miłością" do zwierząt nie powinno być powodem do marnowania dużych publicznych pieniędzy. Niech jeżdżą do Dłużyny za swoje pieniądze oglądać pieski.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ludzie z argumentami ''przeciw'' są żenujący i to w najbardziej groteskowy sposób! Nawet jak pieniądze nie pójdą na schronisko to i tak zostaną rozpieprzone na coś gorszego i głupszego, ale nie oczywiście ci co są ''przeciw'' to przyklasną temu, bo kasa nie poszła na cholerne kundle tylko na cholerne zmarnowanie. Przepraszam za wyrażenia, ale jak widzę jakie cepy sie wypowiadają i jakich używają argumentów to aż nóż się w kieszeni otwiera. Jesteście żenujący i płytcy. Pozdrawiam ;).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Łobuziara sama jesteś płytka, żenująca i jesteś cepem/cepką. Jedyny cel finansowy, który ma sens to schronisko? Wszystko inne to zmarnowanie? Absurd! Zastanów się co piszesz. I weź na wstrzymanie bo emocje Cię ponoszą. Totalnym bezsensem i marnotrawstwem pieniędzy jest utrzymywanie schroniska w Bolesławcu tylko dlatego, że kilka Pań nie ma co robić i chciało by poobcować z pieskami zatrudniając się tam przy okazji. Wesprzeć schronisko w Dłużynie i tam "odstawiać" wyłapane psy i koty z Bolesławca. To jest tylko 30 km od nas.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Bardzo proszę wszystkich "dyskutantów", aby używali argumentów mieszczących się w granicach kultury, godności i zdrowego rozsądku. Posługiwanie się opiniami w stylu: "pani Anna i jej znajomi nie mają pracy i dlatego... " godzi w godność trzystu osób, które już podpisały petycję. A o moją pracę niech się osobnik o pseudo "Ja" nie martwi- pracę mam, jestem z niej zadowolona, a Stowarzyszenie Pomocy Zwierzętom nie istnieje dlatego, że ktoś nie ma pracy. Istnieje, ponieważ ponad trzydziestu członków SPZ szanuje, lubi, bądź kocha zwierzęta i zauważa ich częste cierpienie. Mnie osobiście Zwierzęta dają każdego dnia radość, chęć do życia, dzięki Nim czuję, że żyję- nie stoi to w żadnej sprzeczności z empatią wobec Ludzi, chęcią obcowania z każdym dobrym, wrażliwym i mądrym Człowiekiem- bo interesują mnie tylko tacy. Poszukujący i roztropni. Jak trudno jest niektórym zrozumieć, że ktoś może robić COŚ jedynie z potrzeby serca... DZIĘKUJĘ za wszystkie opinie przychylne zwierzętom. Wierzę, że w Bolesławcu powstanie obiekt dla zwierząt, który włodarze miasta z dumą będą pokazywać przyjezdnym. Na razie funkcjonuje BARDACHA bez nazwy, klasyfikacji obiektu i oznaczenia jakąkolwiek tablicą, celowo "ukryta" przed ludźmi. Zapraszam na ul. Piastów 18.

  • Jako posiadacz 1,5 zwierzątka (1 kot, 0,5 psa - reszta należy do mojej dziewczyny czyli 1 kotka i 0,5 psa) uważam, że ci którzy tak bardzo przejmują się losem zwierząt i chcą schroniska w B-cu powinni wziąć np. po jednym zwierzątku i problem budowy się rozwiąże, a kasę przeznaczymy na coś innego. Niemniej jednak problem istnieje i bez schroniska się nie obejdzie. Ale po co budować je tutaj skoro istnieje w Dłużynie. Co? Każde miasto musi mieć schronisko? Wystarczy, że każde ma prezydenta lub burmistrza. Schronisko w Dłużynie odwiedziłem 4 lata temu. To był syf i malaria chociaż miejsce fajne. Kasę przeznaczyć na doprowadzenie do porządku i rozbudowę. A Pani Ryżewska i spółka rzeczywiście może pojechać tam dla "zdrowotności" rowerem, a zimą na nartach (śnieg załatwię za darmo).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Konik polny - popieram!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Niemal każde miasto ma swoje schronisko tylko nie my... Schronisko jest nam potrzebne, a nie byłoby gdyby ludzie byli bardziej odpowiedzialni i mądrzy i nie wyrzucali by zwierzaków na ulice. Ja kocham zwierzaki i co mam wziąć wszystkie do domu? Mam już swojego psa ze schronu. Ogólnie byłabym za wprowadzeniem w prawie ostrych kar za pozbywanie się zwierzaków bez udowodnionego ważnego powodu (np. Groźnej choroby) bo jak ktoś bierze zwierzaczka to niech sie nim zajmuje, a nie jak to zwykle bywa dzieciaczek chce pieska bądź koteczka i ma, a później taki pupilek się znudzi lub urośnie i cos trzeba z nim zrobić prawda? No to co wyrzucić gdzieś daleko bądź bardziej ''wyrafinowany sposób'' - zatłuc go bo przecież nie ma gdzie go oddać... Śmiech na sali, puste krzesła...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A może właśnie teraz więcej piesków pójdzie na bruczek bo będzie takie nowoczesniutkie schronisko dla pieseczków? Chcesz nauczyć ludzi aby nie wywalali psa z domu? Idź do szkół i niech poświęcą godzinę na informowanie dzieci co się staje z niechcianym zwierzęciem. Myślę że usypianie psów i kotów było by lepsze. Nagrać jakiś film z egzekucji i pokazywać w szkołach ku przestrodze.

  • No, no. Łobuziara chce zmienić prawo. Tylko jak zdobyć dowody na to pozbywanie. A już starożytni Słowianie mówili, że winien jest człowiek, a nie system. A sam kiedyś przy...łem facetowi, który kopał pieska i go zabrałem. Straszył mnie policja, ale policjanci byli OK. Mieszkał u mnie suczek do śmierci. I już więcej nie piszę w tym temacie bo z moją Panią nie damy rady mieć więcej zwierzątek.