Niegospodarny jak burmistrz Relich

Dyskusja dla wiadomości: Niegospodarny jak burmistrz Relich.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Panie Krzysztofie, a jak ta sprawa ma sie do wypowiedzi pana dla Wirtualne Media z 2007 r.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Małkowski w mojej opinii napisał kretyńsko. Nie mogl inaczej przeciez. Bodaj sam nadzoruje Chojnacką odpowiedzialną za aferę z plakatami i nie dziwota że broni Relicha. Przecież trzeba jakos wytlumaczyć i zatuszowac tego typu niegospodarność!

  • Ano poczytałem sobie rzeczonego bloga.-Wybitnie ucieszny zlepek przemyśleń. Tylko zachodzę w głowę dlaczego zarzut " tzw papierowej mafii" ilustruje przykładem jakiejś tam gminy ?Szkoda ,ze nie stało odwagi ( lub argumentów) na wytłumaczenie analogicznej sytuacji która miała miejsce nieco bliżej.Czy firma ze śląska tez chodzi na pasku jakiejkolwiek partii politycznej?Odniosłem wrażenie że, tłumaczenia z bloga obliczone są na docelowa grupę ludzi którzy albo jeszcze nic nie rozumieją , albo już nic nie rozumieją z powodu demencji starczej lub poalkoholowej.- Jedno jednak muszę przyznać - spodobał mi się styl narracyjny oparty o kaskadowe ściemnianie :-)

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wiatr: http://blog.wirtualnemedia.pl/index.php?/authors/10-Bajka-Zbigniew/archives/863-Co-zrobic-z-prasa-samorzadowa.html, chodzi o pierwszy komentarz? Faktycznie, niezłe: "W Bolesławcu na Dolnym Śląsku samorząd miejski ma 40% udziałów w lokalnej telewizji, co miesiąc płaci też innym mediom za pisanie o działaniach władz. Nietrudno sobie wyobrazić, jak wyglądają programy w takiej telewizji i artykuły w takich gazetach. Samorządy powinny mieć ustawowy zakaz finansowania mediów lub podmiotów z nimi współpracujących. Samorządy są od rządzenia, a nie od robienia gazet czy telewizji. Ktoś powie, że samorządy muszą w jakiś sposób przekazywać ludziom informacje. W porządku. Prawie każda gmina ma stronę internetową i BIP. Tam może umieszczać informacje i ogłoszenia. Może też wywieszać je na tablicy przed urzędem. Jeśli ktoś będzie zainteresowany, a nie ma dostępu do sieci, to tam wszystko przeczyta. Sam prowadzę dziennik internetowy. Nie chcę, by samorząd za publiczne pieniądze konkurował ze mną, bo to nieuczciwe. Dopóki władze będą kupować media, dopóty nigdzie nie będzie rzetelnych materiałów prasowych. ". Autorem jest nie kto inny, jak ten-który-nie-jest-były :).

  • Panu umierającemu ze strachu przed mafią zastępcy (i nie mówię tu o uczciwym samorządowcu, ani dbającym o interesy wyborców polityku) oświadczam, co następuje: Nie podpalę domu Romanowi, jak zdecyduje się kandydować i nie przyjdę pod dom Pana zastępcy z bejzbolem, by go bić, za to, że magistrat, w którym urzęduje, rządzi lokalną telewizją niepodzielnie, a Express Bolesławiecki jest cały oddany prezydentowi i jego prezentacji. Panie zastępco (nie mówię tu o uczciwym samorządowcu, ani o dbającym o interesy swoich wyborców polityku) może Pan spać spokojnie. Papierowa mafia jest takim samym wymysłem Pańskiej rozpolitykowanej wyobraźni, jak podpalacz domu prezydenta sprzed czterech lat!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Całkiem zwinna ta odpowiedź Małkowskiego, polecam :) ) Czy macie Państwo jakieś dobre wiadomości?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Slonce peru, tak ten wlasnie, czekam teraz o odpowiedz autora - naczelnego.

  • Pan Małkowski mieszka na co dzień chyba na Marsie, nie ma telewizji lokalnej Azart-Sat i nie czyta Expressu. Wyjaśnijmy więc panu Małkowskiemu, że urząd, w którym on pracuje i do którego dolatuje chyba z Marsa, płaci co miesiąc telewizji i gazecie. Miesięcznie w sumie kilkanaście tysięcy złotych.Jak można zrozumieć z mocno infantylnego wpisu pana Małkowskiego, płacą jednak tylko Ci, co są słabi i nie potrafią odmówić.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Grażyno - mafia "papierowa" jest "papierowa" właśnie po to, żeby odróżnić ją od tej normalnej - podpalającej domy etc, wyraźnie nie zrozumiałaś tekstu. Wiatr - interesujący jest zwłaszcza ten fragment wypowiedzi naczelnego: "Dopóki władze będą kupować media, dopóty nigdzie nie będzie rzetelnych materiałów prasowych. " - czy jeśli Starostwo płaci za drukowane Istotne to znaczy to, że nie jest to już medium rzetelne, czy też mamy tu do czynienia z wyjątkiem? :)
    I żeby nie było, że zawsze zaneguję wszystko co Istotne wyprodukują (nie mylić z dziennikarstwem), to akurat z tamtą wypowiedzią naczelnego się absolutnie zgadzam: >.2010-07-22, 22:16O, jest naczelny, może dowiemy się dlaczego "Dopóki władze będą kupować media, dopóty nigdzie nie będzie rzetelnych materiałów prasowych. " nie dotyczy Starostwa i drukowanego POrtalu :).

  • Jakie słonce świeci Małkowskiemu na Marsie? Słońce peru :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Byc moze jest tak ze redakcja istotnych wybiera materialy ze starostwa ktore maja byc opublikowane? Tylko gdzie tu logika, ktos placi za opublikowanie materialow a wykonawca przebiera co mu pasuje.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tak Grażynko, niesłychanie zabawne i nawet prawie na temat. A teraz odpowiedz na pytanie: Jak ma się finansowanie drukowanych Istotnych przez Starostwo do wypowiedzi naczelnego: [powtórzenie wcześniejszego posta]

  • To zadaj, do cholery to pytanie, bo na razie czytam same odpowiedzi, po których stawiasz sobie znak zapytania. Czekam.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tylko na tyle Cię stać? Spodziewałem się bardziej kreatywnej odpowiedzi nie na temat :)
    A jeśli faktycznie nie dostrzegłaś pytań, powtórzę: Dlaczego Εхрrеѕѕ sponsorowany przez UM jest nierzetelny i zależny bo sponsorowany przez UM, a Istotne są niezależne i rzetelne mimo, że sponsorowane przez Starostwo>. Gdzie leży różnica pomiędzy sponsorowaniem Εхрrеѕѕu przez UM, a sponsorowaniem Istotnych przez Starostwo? Czy drukowane Istotne są nadal rzetelne pomimo bycia finansowanymi przez władze, a jeśli tak to dlaczego i dlaczego inne media nie są? Jak ma się to do wypowiedzi Krzyśka "Dopóki władze będą kupować media, dopóty nigdzie nie będzie rzetelnych materiałów prasowych"?

  • Zadaj pytanie, nie stawiaj tez.