Iszret, parę stron dalej napisałaś że Jezus nie jest Bogiem, a teraz cytujesz wyżej "dąc za świętymi Ojcami, uczymy jednogłośnie wyznawać, że jest jeden i ten sam Syn, nasz Pan Jezus Chrystus, doskonały w Bóstwie i doskonały w człowieczeństwie, prawdziwy Bóg i prawdziwy człowiek". To jakie jest w końcu Twoje zdanie? :).
To nie bog stworzyl czlowieka, ale czlowiek stworzyl boga
-
-
Jezus Chrystus nie jest Bogiem, jest pół Bogiem i pół człowiekiem.
-
Po pierwsze to jest nieboszczykiem a był żydem.
-
Iszret, z całym szacunkiem ale to co napisałaś powyżej to herezja. Chyba nie umiesz czytać ze zrozumieniem tego co cytowałaś z nicejsko-konstantynopolitańskiego wyznania wiary. Pozdrawiam.
-
Ha ha nie rozwalaj mnie, idź do księdza i pogadaj z nim... Bo to co do mnie piszesz to jest szczyt głupoty... A Jezus żywcem został wzięty do nieba mądralo.2010-01-17, 22:29Kim jest Jezus Chrystus? Czy Jezus w czasie ziemskiego życia miał świadomość, że był Bogiem? Za kogo się podawał? Jak określał swoje posłannictwo? Czasami, kiedy rozmawia się o Jezusie, ludzie przedstawiają swoje poglądy i mówią, że Jezus to wielki przywódca religijny, wielki reformator religii, itp. Odpowiedź ta jest tylko częściowo prawdziwa. Takie odpowiedzi nie wyczerpują tego, kim Jezus był i jest naprawdę. Aby nasze poznanie było zgodne z rzeczywistością, musimy sięgnąć do ewangelicznych tekstów i tam szukać odpowiedzi na pytanie, czy Jezus w czasie ziemskiego życia miał świadomość bycia Bogiem. Uzyskanie odpowiedzi na to pytanie pozwoli nam lepiej zrozumieć, czym jest chrześcijaństwo, a w konsekwencji, kim jestem jako chrześcijanin. Swoją świadomość bycia Bogiem Jezus wyrażał w różnoraki sposób. Przede wszystkim w wypowiedziach mówiących o jego misji zbawienia, w tytułach i określeniach opisujących jego Boską Osobę oraz posłannictwo. W Ewangelii znajdujemy tytuły, które Jezus używał, aby wyrazić, że jako prawdziwy człowiek ma świadomość bycia Bogiem. Są to następujące tytuły: «Syn Człowieczy», «Mesjasz» i «Syn Boży». Co te tytuły oznaczają? Syn Człowieczy, w sensie najbardziej ogólnym, oznacza człowieka. Tytuł ten używany w Ewangeliach najczęściej - aż 81 razy - w stosunku do Jezusa ma jednak charakter transcendentny. Jezus mówiąc o sobie, że jest Synem Człowieczym, nawiązuje wprost do wizji proroka Daniela. Czytamy w Księdze Daniela: "... a oto na obłokach nieba przybywa jakby Syn Człowieczy. Pochodzi od Przedwiecznego i wprowadzają Go przed Niego. Powierzono Mu panowanie, chwałę i władzę królewską, a służyły Mu wszystkie narody, ludy i języki. Panowanie Jego jest wiecznym panowaniem, które nie przeminie a Jego królestwo nie ulegnie zagładzie" (7, 13). Obłok jest znakiem teofanii czyli objawienia się samego Boga.2010-01-17, 22:30Takie było rozumienie tytułu "Syna Człowieczego" przez Izraelitów, do których Jezus mówił. Jest to bardzo istotne, ponieważ Jezus mówił o sobie w taki sposób, aby słuchacze mogli Go poprawnie rozumieć. Przemawiał do ich świadomości, opierając się na ich wiedzy i zdolności rozumienia. Jezus mówił o sobie, że jest Synem Człowieczym, który ma przyjść, aby sądzić na końcu czasów. Cała historia Starego Testamentu była przygotowaniem na przyjście Syna Człowieczego, była obietnicą, która wypełniła się przez Jego przyjście. Dlatego z przyjściem Jezusa nastały czasy ostateczne, czyli czas wypełnienia obietnicy. W takim rozumieniu Jezus nadawał tytułowi Syn Człowieczy charakter transcendentny, a posłannictwu, które wypełniał charakter eschatyczny. Jezus w całym przepowiadaniu i w sposobie działania ukazuje się jako mesjański prorok czasów ostatecznych. Ogłasza rychłe nastanie Królestwa Bożego, uzdrawia chorych, wypędza złe duchy. Występuje nie jako jeden z proroków, ale jako ten, który wypełnia wszystkie proroctwa Starego Testamentu. Jezus nigdy nie stosuje formuły używanej przez proroków: "tak mówi Pan". Jezus nie tylko ogłasza zabawienie, ale je daje. On dokonuje zbawienia każdego człowieka i z całą stanowczością podkreśla, że z Jego Osobą przyszedł czas królestwa Bożego i ostatecznego zbawienia. Zbawienie jest nieodłączne od Jego osoby. Tak, że kto chce przyjąć królestwo Boże, musi podjąć decyzję przyjęcia Osoby Jezusa. W Ewangelii św. Mateusza czytamy: "Wtedy jeśliby wam kto powiedział: «Oto tu jest Mesjasz» albo «Tam» nie wierzcie! Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i działać będą wielkie znaki i cuda, by w błąd wprowadzić, jeśli to możliwe, także wybranych. Oto wam powiedziałem. Jeśli więc wam powiedzą: «Oto jest na pustyni» nie chodźcie tam! «Oto wewnątrz domu» nie wierzcie! Albowiem jak błyskawica rozbłyśnie na wschodzie a świeci aż na zachodzie, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego... Wówczas ukaże się na niebie znak Syna Człowieczego... i ujrzą Syna Człowieczego przychodzącego na obłokach niebieskich z wielką mocą i chwalą" (24, 23-27. 30). Jezus wprost w tych słowach mówi, że w Nim wypełniło się proroctwo z Księgi Daniela, a więc wskazuje na boskość swojej osoby, że to On wypełnia całkowicie obietnicę Ojca. Dlatego przestrzega, abyśmy nie dali się zwieść fałszywym mesjaszom, którzy będą pociągać za sobą nawet niektórych wybranych. Zauważmy, jak ta przestroga jest również aktualna w dniu dzisiejszym. Przecież niektórzy dają się zwieść przeróżnym sektom, czyli fałszywym mesjaszom nie mającym nic wspólnego z prawdziwą religijnością chrześcijańską. Mam tu na myśli takie sekty, jak zielonoświątkowcy, mormoni, świadkowie Jehowy, itp. Chodzi jednak nie tylko o religijne sekty wywodzące się z chrześcijaństwa, ale również o różne ideologie, a także ruchy pseudo-duchowe, jak: New Agę, spirytyzm, teozofia, bractwo różanego krzyża, masoneria, jak również postmodernistyczne hasła typu: «przeżyj swoje życie», «życie bez skrępowania» itp.2010-01-17, 22:33Wróćmy w naszych rozważaniach do tytułu Syna Człowieczego. Również św. Jan uwydatnił transcendentny charakter Syna Człowieczego. Było to ważne szczególnie dla pogan, którzy nie znali proroctwa Daniela, a więc mogli nie zrozumieć, co to znaczy Syn Człowieczy. Dlatego też św. Jan podkreśla: "Nikt nie wstąpił do nieba oprócz Tego, który z nieba zstąpił - Syna Człowieczego" (3, 13). Wprost jest tu mowa o ubóstwionej naturze ludzkiej w Boskiej Osobie Jezusa Chrystusa. Św. Jan pisze: "A jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne" (3, 14-15). "Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego" (3, 17-1 8) Czyż trzeba więcej wyjaśnień dotyczących świadectwa Jezusa? Jezus wprost żąda wiary w Jego Bóstwo. Tak więc wiara, że Jezus jest prawdziwym Bogiem jest koniecznym warunkiem naszego zbawienia. Podobnie, gdy Jezus zapowiada ustanowienie Eucharystii, mówi: "Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje ciało i pije moją krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym" (3, 6, 53-54). Proszę zwrócić uwagę, że konsekwencją zjednoczenia z Jezusem w Eucharystii jest wskrzeszenie w dniu ostatecznym, którego dokona sam Jezus uwielbiony. Widać z tych przykładów, że tytuł "Syn Człowieczy" odnoszący się do Jezusa oznacza w sensie ścisłym istotę równą Bogu. W tym względzie bardzo znamiennie jest wydarzenie, kiedy Jezus staje oskarżony wobec Wysokiej Rady. Jest ono opisane w Ewangelii św. Mateusza: "Tymczasem arcykapłani i cała Wysoka Rada szukali fałszywego świadectwa przeciw Jezusowi, aby Go zabić. Lecz nie znaleźli, jakkolwiek występowało wielu fałszywych świadków. W końcu stanęli dwaj i zeznali: «On powiedział: Mogę zburzyć przybytek Boży i w ciągu trzech dni go odbudować». Wtedy powstał najwyższy kapłan i rzeki do Niego: «Nic nie odpowiadasz na to, co oni zeznają przeciwko Tobie? ». Lecz Jezus milczał. A najwyższy kapłan rzekł do Niego: «Poprzysięgam Cię na Boga żywego, powiedz nam: Czy ty jesteś Mesjasz, Syn Boży? » Jezus mu odpowiedział: «Tak, Ja Nim jestem. Ale powiadam want: odtąd ujrzycie Syna Człowieczego siedzącego po prawicy Wszechmocnego i nadchodzącego na obłokach niebieskich». Wtedy najwyższy kapłan rozdarł swoje szaty i rzekł: «Zbluźnił Na cóż nam jeszcze potrzeba świadków? Oto teraz słyszeliście bluźnierstwo. Co want się zdaje? ». Oni odpowiedzieli: «Winien jest śmierci»" (Mt 26, 59-66). Tak więc Jezus został skazany za to, że twierdził, że jest Bogiem, co było dla słuchających Jego słów oczywistym bluźnierstwem.2010-01-17, 22:35Popatrzmy na kontekst tego wydarzenia. Postanowiono za wszelką cenę skazać Jezusa na śmierć. Zbierają wielu fałszywych świadków, ale świadectwa ich nie były zgodne, nie było więc podstaw | do wyroku skazującego. Dopóki stawiano fałszywe oskarżenia Jezus milczy - nie broni się. Kiedy jednak najwyższy kapłan, oficjalny przedstawiciel narodu wobec Wysokiej Rady, pyta Jezusa: "Czy ty jesteś Mesjasz, Syn Boży", Jezus bez wahania odpowiada twierdząco. W ten sposób publicznie objawia całemu narodowi, kim jest i powołując się na proroctwo Daniela wyjaśnia swoje boskie pochodzenie i posłannictwo. To była główna przyczyna skazania Go na śmierć krzyżową. Jezus wyraźnie stwierdził, że jest Bogiem i dlatego nie potrzeba już było żadnych świadków. Oświadczenie | Jezusa jest dla Wysokiej Rady wystarczającym powodem skazania Go na śmierć. Jezus wiedział, że Jego odpowiedź będzie odebrana jako bluźnierstwo, za które grozi kara śmierci. Jezus przypisując sobie tytuł Syna Człowieczego wyraża przekonanie o wypełnieniu zbawczej i chwalebnej misji Syna Człowieczego zapowiadanej przez proroka Daniela. Korzystając z innych liczniejszych okazji Jezus czyni aluzje do wypełnienia misji przez upokorzenie i służbę aż do śmierci. We wszystkich tekstach jest zawarta idea wywyższenia po cierpieniu i śmierci. Jezus używając tego tytułu wyraża swoje przeświadczenie, że i jest tym, który powinien przyjść, by dokonać ostatecznego sądu nad nieprzyjaciółmi Boga. Sąd ten już się zaczął dokonywać w chwili, kiedy Syn Człowieczy przyszedł na świat (J 3, 19; 5, 24; 9, 39; 12, 31). Tak więc Syn Człowieczy to Jezus Chrystus, prawdziwy Bóg, który stał się prawdziwym człowiekiem: "ogołoci! Samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi. A w zewnętrznym przejawie uznany za człowieka, uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym do śmierci i to śmierci krzyżowej" (Flp 2, 7- 8) Taka jest prawda, którą Jezus objawił nam o sobie: prawdziwy Bóg, który stał się prawdziwym człowiekiem, aby przez śmierć i zmartwychwstanie dokonać naszego zbawienia. Ks. Edward Janikowski TChr. Więc Jezus jest Bogiem i człowiekiem... A większość ludzi na tym świecie jest pół człowiekiem i pół zwierzakiem, chyba że bardzo chce żyć jak Jezus...
-
Wszystko fajnie. Szkoda tylko że bez sensu - nie można być PÓŁ-Bogiem. Albo jest albo nie jest. A On przecież jest!
-
Do iszret. Nigdy a to nigdy ilość nie przechodzi w jakość szczególnie w słowie, bo pół zwierze myśli że starymi słowami opisze dzisiejszy świat i Jezusa w nim. Pomijając zupełnie to jakim umysłem religijnym posługiwał się Jezus, o człowieczeństwie świadczy jak posługujemy się swoim umysłem a nie to jak wyglądamy. Zapomniałeś że to Słowo którym się podpierasz jak spróchniałym kołkiem jest tylko pozostawiona aluzja a nie prawda, bo prawda jest żywa jeśli nie, to ją nie jest. Słowo Boże jest jak kij wędkarski wysuwasz element po elemencie a na końcu musisz wysunąć ten swój osobisty teleskop bo inaczej żadnej ryby zrozumienia nie złowisz tylko pozostaniesz katarynką do odtwarzania. Pozdro.
-
Z tych wszystkich waszych dyskusjii, przykladow, cytatow wynika -NIC, wielkie nic i niewiadoma! Kazdy czyta to sa ma biblie i kazdy ja inaczej rozumuje, Jedno przekonuje tutaj drugiego, ze ma racje, to smieszne sami widzicie ze temat jest jak. Syzyfowa praca. Nie ma sensu dyskutowac. ile ludzi tyle wersji i kazdy, wydlubalby oczy w imie... swojej, prawdy. faryzeusze w sutannach najbardziej chceieli Jezusa skazac, czy, nie? Ale dosc. dosc!
-
Do Joanna To ze Ty się wyrzekasz jedności i nie masz wiary w nią i jeszcze z tego powodu jesteś zakręcona jak słoik z ogórkami to nie musisz tego ogłaszać wszem i wobec powołując się na Syzyfa. Bo on nic niema tu do roboty, po prostu tkwisz jak te ogórki w swym zapyziałym świecie i umierasz ze strachu przed tym co jest na zewnątrz twojego słoika. Ja się otwartości nie boję i tego oczekuje od biorących udział w dyskusji. Pozdro.
-
Iszret napisałaś coś takiego: "Jezus Chrystus nie jest Bogiem, jest pół Bogiem i pół człowiekiem. " To zdanie jest dziwne. Ja też wierzę że w Jezusie są dwie natury: Boska i Ludzka. Jezus Chrystus jest prawdziwym człowiekem i prawdziwym Bogiem. Równy Bogu Ojcu co do Boskości, a mniejszy od Boga Ojca co do człowieczeństwa. W Jezusie zamieszkała cała PEŁNIA BOSKOŚCI, dlatego twoje zdanie zacytowane na początku tej mojej wypowiedzi jest nieprecyzyjne. Pozdrawiam.2010-01-18, 10:27Jeszcze do ciebie Iszret. To cytat z Twojej wypowiedzi: Zauważmy, jak ta przestroga jest również aktualna w dniu dzisiejszym. Przecież niektórzy dają się zwieść przeróżnym sektom, czyli fałszywym mesjaszom nie mającym nic wspólnego z prawdziwą religijnością chrześcijańską. Mam tu na myśli takie sekty, jak zielonoświątkowcy... ". Akurat tak się składa że znam paru zielonoświątkowców i nawet byłem u nich na nabożeństwach i jakoś trudno nazwać ich sektą. Są kościołem prawnie zarejestrowanym w Polsce, a nie jakimś związkiem wyznaniowym. Nie rzucaj pochopnie w kogoś kamieniem, bo może się odbić. Pozdrawiam.
-
Do Iszert- To ci ty wypisujesz to jest sekciarstwo. Gubisz się całkowicie we wszystkim. Cytujesz jakiś Ojców, czy ty wogóle rozumiesz to co piszesz? Napisz coś ze swoich osobistych dośwadczeń przeżyć z Bogiem, dla ciebie widać najważniejszy jest katechizm, który został stworzony na potrzeby KK aby manipulować ludzmi jak się da. A większej sekty jak KK katolicki na świecie nie ma! To jest największa sekta jaka jstnieje mówię to z całą odpowiedzialnością. Kiedy tylko sie urodzi człowiek odrazu go niosą do chrztu i przyłączają do kościoła czy ten mały człowiek tego chce czy nie, nikt go nie pyta. A przecież najpierw musi nastąpić człowieku WIARA potem chrzest. Jezus został ochrzczony jako dorosły człowiek. Jak niemowle może uwierzyć. Jest mnóstwo rzeczy które funkcjonują w KK jak sekta. Można do rana wyliczać i doby by brakło. Zobacz jaką masz rzeszę ludzi chodzących ja żywe trupy do KK i co z tego wynika? Chodzą słuchają i co? A życie ich jest zaprzeczeniem. Mozna na palcach jednej ręki policzyć tych któzy żyja według tego co wyznają. Pokaż mi w którym miejscu inne wyznania się panoszą tak jak KK? Wszędzi go pełno wszędzie chcą rządzić. Szczerze mówiąc Zdenerwował mnie twój wywód na temat sekt bo nie wszystkie które wymieniłaś są sektami. Jeśli nie wiesz to cie uświadomię: KOŚCÓŁ ZIELONOŚWIĄTKOWY JEST PRAWNIE ZAREJESTROWANYM KOŚCIOŁEM W POLSCE. Nie "Związkiem wyznaniowym" czy jakąś przypadkową sektą ale KOŚCIOŁEM! Jest na ten temat zapis w Konstytucji stosunek Państwo - Koścół Denerwują mnie takie wypowiedzi bo nawet nie wiesz a wypisujesz.
-
Jezus był synem boga, bóg był w nim, bóg jest wszędzie tam gdzie go szukamy, bóg był w jezusie i jezus działał zgodnie z wolą boga. Bóg zesłał z miłości do nas jezusa na ziemię, aby nawracał ludzi na życie, Napisane jest biada tym którzy nie mają boga w sobie, a on miał boga w sobie bo tak bóg chciał, my musimy sami się postarać aby go w sobie znaleść, mimo to nigdy nie będziemy bogiem ale możemy w nim żyć... I zle będzie z tymi którzy nazwywają siebie bogiem uprawiając czary. To tyczy się baby jagi.2010-01-18, 10:48Co do kamienia, kamień zawsze się odbija prędzej czy pózniej więc niech każdy martwi się osiebie, wszyscy mamy na sobie grzech i wszyscy tylko cierpieniem można za niego zapłacić...
-
Bronku w co ja mam wiare to nie tobie oceniac, a to ze czytasz z brakiem zrozumienia to mi nawet nie jest przykro, a swiat moj jak piszesz zapyzialy zaskoczylby ciebie swoja otwartoscia bo chyba mylisz pojecia i znaczenia slow. Otwartosc a slepota i fanatyzm. tez cie pozdrawiam.
-
Iszret, proszę wyjaśnij to zdanie: "bóg jest wszędzie tam gdzie go szukamy", bo nie rozumiem. :).2010-01-18, 10:52Chm. Właśnie napisałam coś na temat KK i moja wypowiedz wogóle nie doszła. Widać właśnie jak wszystko jest kontrolowane nawet nie możesz nic napisać na KK bo nie zostaje dopuszczone do publikacji. Ale inne wyznania katolicy moga nazywac sektami i nikt tego nie kontroluje.
-
Do Iszert i przeczytaj co Misiakulak wyżej ci napisał. I kolejne pytanie do ciebie jakim cierpieniem ty chcesz zapłacić? Chyba Jezus złozył już DOSKONAŁĄ OFIARĘ na krzyżu tak? Ty chcesz płacić swoim cierpieniem za swoje grzechy? No wlaśnie tak jak za wszystko w KK trzeba płacić. Ja czytam w Słowie Bożym że: "Zbawienie jest za darmo z łaski" Przychodzisz Do Jezusa wyznajesz grzechy, szczerze pokutujesz, odwracasz się od złego i przez WIARĘ przyjmujesz Boże przebaczenie. Jakie cierpienie Iszert? Weź te katechizmy rzuć w kąt i zacznij żyć prawdziwym Słowem Bożym które jest proste i zrozumiałe dla każdego człowieka jeśli tylko chce je przyjąć sercem. W Biblii jest napisane że Jezus złożył raz na zawsze doskonałą ofiarę na krzyżu i my nie musimy składać żadnych ofiar, ale poprostu przyjmujemy, ofiarę Jezusa i to co dla nas uczynił. Niestety w KK sklada się non stop ofiary i każda msza jest ofiarą przebłagalną. Bóg nie chce waszych ofiar obłudnych bo wiekszość ludzi wychodzi z kościoła a życie ich jest zaprzeczeniem, Bóg chce sczerych serc i postawy na codzień, Jeśli wyznajesz Jezusa to żyjesz według jego słowa, głosisz słowem i czynem, a nie jakimiś ofiarami. Nikt nie cierpiała tak jak Jezus Chrystus jego ofiara na krzyżu jest doskonała i nie ma innej ofiary przebłagalnej za grzechy.2010-01-18, 11:33Nie dziwię się że masz takie zdanie, ponieważ KK nie uznaje Biblii jako Słowo Boże, choć np po przeczytaniu mówią: oto Słowo Boże. Ale w praktyce jest inaczej. Bibliia nie jest traktowana jako jedyna prawdziwa księga i nie opierają się na niej. Wybrali sobie to co im pasowało i pomieszali ze swoimi fałszywymi naukami i stworzyli swój katechizm. Więc o czy my tu dyskutujemy. I ty piszesz o sektach? Więc jeśli Biblia nie jest dla KK jedynym przwdziwym wyznacznikiem do chrześcijańskiego zycia co pytam się co nim jest? Nauki stworzone na swoje potrzeby, np modlitwy za zmarlych i to jeszcze za pieniądze. Przykre to jest. Mówisz że wierzysz jeden Kośćół Apostolski, ale czyli w nauke Apostołów tak? No to gdzie masz w nauce Apostołów i w ich kościele nauczanie na temat modlitwy za zmarłych za pieniądze? Tego jest więcej! Wejrzyj w siebie Iszert.