Nie doczytałeś lub nie zrozumiałeś Trumfie. Posługujemy się się na co dzień układem dziesiętnym. 1 zł=1zł. I nie mam zamiaru przeliczać to na inne układy. Masz ochotę to licz inaczej.
To nie bog stworzyl czlowieka, ale czlowiek stworzyl boga
-
-
Jacusiu - w uładach cyfrowych proponowałbym Tobie zmykać na drzewo :) O ile dobrze doczytałem na innych postach, jesteś małolatem domokrążcą - czyt. nowoideologiemfinansowym :).
-
Czarny Lotos -> hmm, ja się aż tak nie znam, ale nie istnieje coś takiego jak mitologia chrześcijańska...
-
Stary Testament to coś na kształt mitologii. Zresztą, chrześcijaństwo w czasach rzymskich nie przebiłoby się do tak szerokiego grona odbiorców gdyby nie zawierało wielu mitologicznych przypowieści. Witaj Trumfie :-*
-
Temat interesujący. Dla mnie Bóg to wszelkie prawa i zasady fizyki (przyroda) oraz matematyki. Masa, energia, czasoprzestrzeń podlegają zasadom, których jeszcze w całości nie znamy, a być może nigdy nie poznamy. Wszystko ma przyczyny i skutki, które jednocześnie są przyczynami następnych skutków itd. Nie ma przypadków, nic nie działa w próżni. Chyba, że istnieją jeszcze siły, nam nieznane, a mogące powstawać z nicości. To tez byłby Bóg. Np w matematyce - nieskończoność istnieje w liczbach dodatnich i ujemnych, a gdzie jest zero? Jaka jest najmniejsza liczba ujemna, po której jest już zero i zaczynają się liczby dodatnie? Był niegdyś matematyk, który na skutek tego typu pytań i badań, trafił do psychiatryka, bo oszalał nie mogąc znalezć odpowiedzi logicznej. W psychiatryku zmarł...
-
Chrystus to nie jest mitologia tylko fakt.
-
Słowo - chrystus - to z tłumaczenia słowa w j. Greckim christos - mesjasz. Natomiast słowo - mesjasz, pochodzi z j. Hebrajskiego masiach (pomazaniec). Rozumiem, że iszret ma na myśli Jezusa, którego uznano za mesjasza. Też uważam, że Jezus istniał i był niesamowitym buntownikiem, odważnym i bardzo mądrym politykiem oraz z innych dziedzin. Dziś zapewne dostałby za coś nagrodę Nobla.
-
Jezus nie był politykiem bo GO to wogóle nie interesowało... Zajmował się sprawami ducha, był egzorcystą i najmądrzejszym człowiekiem na ziemi o najsilniejszej wierze, najlepszym prorokiem bo był pół Bogiem pół człowiekiem i dla chronienia waszych zatwardziałych tyłków cierpiał żeby oczyścić potępieńców z grzechów...
-
Proszę wskazać która grupa społeczna to potępieńcy? Na czym polegała jego żydowska mądrość?
-
Eh Trumfie. O finansach wypowiedziałem się raz i to bez nowoideologizowania. Widocznie nie czytasz uważnie, a piszesz tylko żeby pisać. Postaraj się nie obrażać innych.
-
A co ja? Bóg jestem? Tym tekstem to mnie poprostu zbiłeś Jego mądrość jest porównalna tylko z Bogiem... Był człowiekiem który wiedział że tylko swoim cierpieniem grzeszników może wyzwolić z piekła Nienawidzicie GO wolicie bóstwa które utworzyły się w pierworodnych umysłach, a On jest faktem, potwierdzeniem, ale diabeł dalej sieje wątpliwość ja się na pewno nie dam tej głupocie... OCZYWIŚCIE NIE MÓWIE O WSZYSTKICH...
-
Iszret. Każdy z nas w coś wierzy. Bóg nie jest osobą materialną. Jest IDEĄ. Tzn wierzymy w coś. To może być ten Bóg, albo inny. Ja jako ateista wierzę w tę idę; nie zabijaj, nie kradnij itd. Do tego nie trzeba Boga.
-
Mylisz się trzeba Boga.2010-01-01, 15:52Łatwo ulec złudzeniu, że istnieje tylko to, co widzimy, co słyszymy, czego możemy dotknąć, co można poznać dzięki rozwiniętym narzędziom takim jak teleskop, mikroskop itp. Tymczasem objawiona prawda jest inna: istniejąca rzeczywistość przekracza to, co widzimy, słyszymy, a nawet poznajemy dzięki bardzo doskonałym przyrządom badawczym. Istnieje przede wszystkim świat duchowy, którego naszymi zmysłami nie dostrzegamy. Ktoś słusznie porównał człowieka sądzącego, że istnieje tylko to, co widzi i może poznać swoimi naturalnymi uzdolnieniami, do chrabąszcza umieszczonego w pudełku do zapałek. Biedne żyjątko – gdyby umiało myśleć – sądziłoby zapewne, że cały świat to ta ciemna rzeczywistość pudełka: sześć ścianek, po których można chodzić i nic więcej. Podobnie myśli nieraz człowiek. Tymczasem w nim samym i poza nim istnieje rzeczywistość, której nie widać wyraźnie, nie słychać, której nie można dotknąć, a jednak jest prawdziwa.
-
Bóg jako słowo w języku Hebrajskim jest w liczbie mnogiej :) Elochim, czyli bogowie, a nie jeden Bóg :) nawet czytając dalej można sie natknąć na takie ciekawe zdanie " Oto człowiek stał sie tacy jak my... " (I Mojż. 3, 22) A czy Bóg jako taki jest potrzebny, myślę ze tak, ludzie zawsze będą szukać winnych jakiejś sprawie, czy zdarzeniu, wielu ludzi właśnie szczęścia czy nieszczęścia przypisuje wierze, i wszechmocnemu Bogowi, bo nie chcą być w pełni odpowiedzialni za swoje czyny. Ale to tylko moje zdanie na ten temat, nie każdy musi się z tym zgadzać.
-
Jeden jest Bóg, człowiek który jest bardzo pobożny może osiągnąć łaskę Boga i czynić tylko przez Boga cuda. Reszta czyni czary mary kosztem swojej duszy , a Biblia jest źle rozumiana...