NA ZDROWIE Jan Kochanowski.
Ślachetne zdrowie,
Nikt się nie dowie,
Jako smakujesz,
Aż się zepsujesz.
Tam człowiek prawie.
Widzi na jawie.
I sam to powie,
Że nic nad zdrowie.
Ani lepszego,
Ani droższego;
Bo dobre mienie,
Perły, kamienie,
Także wiek młody.
I dar urody,
Mieśca wysokie,
Władze szerokie.
Dobre są, ale -.
Gdy zdrowie w cale.
Gdzie nie masz siły,
I świat niemiły.
Klinocie drogi,
Mój dom ubogi.
Oddany tobie.
Ulubuj sobie!
Dawno temu widziałem tę fraszkę napisaną dużymi literami na drzwiach pokoju pewnej osoby i nie mogę do dziś zapomnieć tej fraszki napisanej na jej drzwiach bo zmarła niemając 30 lat.