Poezja... Wiersze, które czytam

  • Julian Przyboś.
    Do Ciebie o mnie.
    Zapatrzony, że samymi rzęsami.
    zmiótłbym śnieg z twojej ścieżki,
    chwytam w zachwyt ruch twój - i gubię:

    Krokiem tak zalotnie lekkim,
    jakbyś wiodła ptaszka na promieniu,
    szłaś przede mną - przed sobą, przed wszystkim!
    Poderwany spod nóg przez wróble.
    twój cień w krzewie się zazielenił,
    pojaśniał w drobne listki.

    I zniknęłaś - w swoim śpiewie. Zamilkliśmy.

    Ale odtąd zasłuchany, gdy pytam.
    o mnie,
    od rośliny do słowa.
    każdy pąk się wyraża kwieciście;
    kwiat rozkwita nagiej, ogromniej.
    we wszechkwiat.
    (Gałąź wiśniowa.
    przewinęła się do kwiatów od liści.
    zwinniej,
    niż wiewiórka zdążyłaby się domyślić. ).

  • Nie musisz wieszczem być by tworzyć.
    " Pieśni nad pieśniami "
    Wyrażaj to co czujesz
    Własnymi słowami

    P. M
    http://przyjaznepanstwo.blog.onet.pl/lasuszki-do-poduszki-003,2,ID415534112,n.

    Kliknij w obrazek, aby powiększyć.
  • MILCZENIE Drukuj E-mail.
    Bez twojego głosu.
    Nie zatrzymał się świat.
    Nie utraciłam przez to wspomnień,
    Czy minionych lat.
    Bez twojego wyznania.
    Ciągle jakos trwam.
    Budzę się, czuję,
    Odkrywam na nowo świat.
    Bez twojego uśmiechu.
    Śmieje mi się twarz.
    Nie uciekam przed nikim,
    Łapię wolny czas.
    I puszczam w niepamięć.
    To milczenie nad ranem.
    Energię mam, siłę.
    By być sobą, dalej...
    Karmanti.
    2012-04-02, 17:08
    emika napisał(a): Bez twojego głosu. Nie zatrzymał się świat. Nie utraciłam przez to wspomnień, Czy minionych lat. Bez twojego wyznania. Ciągle jakos trwam. Budzę się, czuję, Odkrywam na nowo świat. Bez twojego uśmiechu. Śmieje mi się twarz. Nie uciekam przed nikim, Łapię wolny czas. I puszczam w niepamięć. To milczenie nad ranem. Energię mam, siłę. By być sobą, dalej... Karmanti.
  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    emika napisał(a): Drukuj E-mail.

    Jaki email?
    Nie będę drukował! - :).

  • "...Bo jeśli ja chcę kochać , to już jak należy -
    Bo kto nie całkiem kocha , ten wcale nie kocha.
    Lecz kochać - to się wiązać.A ja muszę w drogę...
    I nie możesz się nawet o to na mnie gniewać,
    Że cię całować nie chcę i pieścić nie mogę -
    Bo chcę iść coraz dalej , coraz głośniej śpiewać."

    Jarosław Iwaszkiewicz

    (Jak wymowny jest ten wiersz ...;-) )

  • Szymborska Wisława.

    Utopia.

    Wyspa na której wszystko się wyjaśnia.
    Tu można stanąć na gruncie dowodów.
    Nie ma dróg innych oprócz drogi dojścia.
    Krzaki aż uginają się od odpowiedzi.

    Rośnie tu drzewo Słusznego Domysłu.
    O rozwikłanych wiecznie gałęziach.

    Olśniewająco proste drzewo Zrozumienia.
    Przy źródle, co się zwie Ach Więc To Tak.

    Im dalej w las, tym szerzej się otwiera.
    Dolina Oczywistości.

    Jeśli jakieś zwątpienie, to wiatr je rozwiewa.

    Echo bez wywołania głos zabiera.
    I wyjaśnia ochoczo tajemnice światów.

    W prawo jaskinia, w której leży sens.

    W lewo jezioro Głębokiego Przekonania.
    Z dna odrywa się prawda i lekko na wierzch wypływa.

    Góruje nad doliną Pewność Niewzruszona.
    Ze szczytu jej roztacza się Istota Rzeczy.

    Mimo powabów wyspa jest bezludna,
    A widoczne po brzegach drobne ślady stóp.
    Bez wyjątku zwrócone są w kierunku morza.
    Jak gdyby tylko odchodzono stąd.
    I bezpowrotnie zanurzano się w topieli.

    W życiu nie do pojęcia.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    Gala napisał(a): Bo chcę iść coraz dalej, coraz głośniej śpiewać. ".

    Chce iść, to jestem w stanie zrozumieć ale dlaczego chce śpiewać, wszak rozstaje się z ukochaną osobą, nie jestem w stanie zrozumieć? - :)
    Ktoś wytlumaczy? :).

  • ~Anonim napisał(a): Chce iść, to jestem w stanie zrozumieć ale dlaczego chce śpiewać, wszak rozstaje się z ukochaną osobą, nie jestem w stanie zrozumieć? - :) Ktoś wytlumaczy? :).

    Postaram się wytłumaczyć , choć "punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia" - jest to poetycka przenośnia , poetyckie wskazanie na dążenie do osiągania celu , coraz wyżej stawianego.Iść , iść , iść do przodu.Nie spocząć na tym , co się osiągnęło.A śpiew to też poetycka przenosnia, spiewamy , kiedy nam "w duszy gra" , czyli wówczas , kiedy spełnia się nasze pragnienie , marzenia...Nikt nie mówi tutaj o rozstaniu z ukochaną osobą. Jest to rozstanie z osobą ,która chciałaby pokochać..;-) Mam nadzieję ,że przyjmiesz moją interperatcję..?

  • Tak bardzo bym chciała.
    Mieszkać gdzieś nad morzem,
    Podziwiać je w słońcu,
    W zachodu wieczorze,
    Patrzeć jak horyzont.
    Spleciony jest z niebem,
    Falami ochłodzić tęsknotę.
    - do Ciebie...

    O wschodzie podziwiać.
    « nimf » morskich igranie,
    Znać prawo odpływu -.
    Przypływu wracanie.
    I wchłaniać to piękno.
    Całym mym istnieniem,
    Każdą cząstką siebie.
    - cichym zapatrzeniem.

    Zaznaczyć brzeg morski.
    Bosymi nogami,
    Czuć w dłoni swej jantar.
    Pomiędzy palcami,
    Dar fali sztormowej.
    Rzucony na plażę,
    Drobny okruch szczęścia,
    Dany ludziom w darze.

    Miast nocy bezsennej.
    Usiąść pod wydmami,
    Zanurzyć swe stopy.
    W piach - po dniu rozgrzanym,
    Żal serca uciszyć.
    Szumu kołysaniem.
    I zasnać spokojnie.
    - nad ranem. Krystyna Jabłońska.

  • emika napisał(a): Tak bardzo bym chciała. Mieszkać gdzieś nad morzem.

    To trzeba się przeprowadzić ;-).

  • GREGINFO napisał(a): To trzeba się przeprowadzić ;-)

    Jak znajde żeglarza chetnie... ).

  • Maryla Rodowicz.
    Hej, żeglujże żeglarzu.

    Pozdrowione bądźcie morza, oceany i lądy.
    Których blady rozpierzcha się świt.

    Hej żeglujże żeglarzu całą nockę po morzu.
    Hej żeglujże żeglarzu całą nockę po morzu.

    Jakże ja mam żeglować,
    Gdy na świecie ciemna noc.
    Zapal drzazgę albo dwie,
    Przyżeglujże ty do mnie.
    Hej żeglujże, hej żeglujże, hej.

    Hej żeglujże żeglarzu całą nockę po morzu.
    Hej żeglujże żeglarzu całą nockę po morzu.

    Kiedy burza sroży się,
    Kiedy wicher żagle rwie,
    Gdy bezdenny kipi nurt,
    Bałtyk huczy wokół burt.
    Hej żeglujże, hej żeglujże, hej.

    Hej żeglujże żeglarzu całą nockę po morzu.
    Hej żeglujże żeglarzu całą nockę po morzu.

    Gdy bezdenny kipi nurt,
    Bałtyk huczy wokół burt,
    Mężne serce, silna dłoń.
    Pokonują morską toń.
    Hej żeglujże, hej żeglujże, hej.

    Hej żeglujże żeglarzu całą nockę po morzu.
    Hej żeglujże żeglarzu całą nockę po morzu.

  • Moja dziewczyna ma oczy zielone,
    Zielone tak jak morska toń.
    Moja dziewczyna ma włosy kręcone,
    Które spadają jej na skroń.

    A w tawernie nasza paka piwo pije,
    Ludzi tyle, że już nie ma wolnych miejsc.
    Piwo pije, szanty śpiewa - wie, że żyje,
    No, bo jutro wypływamy w długi rejs.

    Moja dziewczyna ma usta czerwone,
    Jak zachodzące słońce są.
    Gdy ją całuję, są rozchylone,
    W oczekiwaniu całe drżą.

    Moja dziewczyna ma nogi do nieba,
    Jak dwa obłoki - piersi dwie.
    Gdy na nią patrzę, nic mi nie trzeba,
    Jest taka ładna, gdy śmieje się.
    Szanty Lucjusz Michał Kowalczyk. ).

  • emika napisał(a): Moja dziewczyna ma oczy zielone, Zielone tak jak morska toń. Moja dziewczyna ma włosy kręcone, Które spadają jej na skroń. A w tawernie nasza paka piwo pije, Ludzi tyle, że już nie ma wolnych miejsc. Piwo pije, szanty śpiewa - wie, że żyje, No, bo jutro wypływamy w długi rejs. Moja dziewczyna ma usta czerwone, Jak zachodzące słońce są. Gdy ją całuję, są rozchylone, W oczekiwaniu całe drżą. Moja dziewczyna ma nogi do nieba, Jak dwa obłoki - piersi dwie. Gdy na nią patrzę, nic mi nie trzeba, Jest taka ładna, gdy śmieje się. Szanty Lucjusz Michał Kowalczyk. ).

    Piękne :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    Gala napisał(a): Nikt nie mówi tutaj o rozstaniu z ukochaną osobą. Jest to rozstanie z osobą, która chciałaby pokochać. ;-) Mam nadzieję, że przyjmiesz moją interperatcję.

    Skoro używa słów pieścić i kochać to z dużą dozą prawdopodobieństwa można przyjąć, że pojawiło się uczucie zbliżone do miłości. Możliwe sa dwa warianty. Pierwszy; osobnik ma na tyle przyzwoitości, że nie chce, mówiąć banalnie, wykorzystać i porzucić- ;) Drugi: ma jakiś, bliżej niesprecyzowany cel, do którego podążanie powoduje większą euforię od milości. Reasumując, osobnik nie wie co traci albo jest poetą i ten fakt nie pozwala racjonalnie wytłumaczyć jego postępowania- :).