~solis napisał(a): Nie wiem co to prawdziwa miłość, Nika ja Ci poprostu zazdroszczę. Trochę się boję zawsze jest ta niepewność i co będzię w przyszłości, wiem że jesli nie spróbuje to się nie dowiem.
Żyj chwilą :) co ma być to będzie.
~solis napisał(a): Nie wiem co to prawdziwa miłość, Nika ja Ci poprostu zazdroszczę. Trochę się boję zawsze jest ta niepewność i co będzię w przyszłości, wiem że jesli nie spróbuje to się nie dowiem.
Żyj chwilą :) co ma być to będzie.
Baby sa glupie.
Pan lub pani Natt, wziełam pod uwaę wszystkie za i przeciw, pozostaje kwestia kiedy.
Na wiosnę, wiosna to dobra pora do zmian, wtedy wszystko się zmienia :).
Pani Natt, życzę powodzenia. Mam nadz. Że wszystko się ułoży, trzymam kciuki :).
2012-02-07, 20:58A małe macie dzieci? Może porozmawiaj tez z nimi, jeżeli są na tyle duże... ?
Witam, jak się sprawy mają? Pozdrawiam.
Sama też jestem w podobnej sytuacji. Od lat, bo zostałam domu, by zająć się dziećmi nic się nie zmieniło. Rozmowy po kilku wielkich kłótniach też nic nie pomogły. PEWNE TYPY SĄ TAK W SIEBIE ZAPATRZENI, ŻE NIE INTERESUJĄ ICH POTRZEBY INNYCH. Kobieta dla nich to baba, która ugotuje, posprząta, itp.. Mam podobnie żałosną sytuację i nic się tu nie zmieni. Czekam aż dzieci podrosną i nie chcę już trzecim księciuniem się zajmować. To dziecko które już nikt nie wychowa. A życie z obcym u boku nie ma sensu.
~natka napisał(a): Sama też jestem w podobnej sytuacji. Od lat, bo zostałam domu, by zająć się dziećmi nic się nie zmieniło. Rozmowy po kilku wielkich kłótniach też nic nie pomogły. PEWNE TYPY SĄ TAK W SIEBIE ZAPATRZENI, ŻE NIE INTERESUJĄ ICH POTRZEBY INNYCH. Kobieta dla nich to baba, która ugotuje, posprząta, itp.. Mam podobnie żałosną sytuację i nic się tu nie zmieni. Czekam aż dzieci podrosną i nie chcę już trzecim księciuniem się zajmować. To dziecko które już nikt nie wychowa. A życie z obcym u boku nie ma sensu.
JA ZOSTAWIŁAM TAKIEGO KSIĘCIA KTÓRY NIC NIE ROBIŁ A TYLKO NARZEKAŁ. OD 2 LAT JESTEM PO ROZWODZIE A ON TERAZ DOPIERO PŁACZE JAKI BYŁ GŁUPI ALE JUŻ ZA PÓŹNO.
Juz wiem dlaczego Ty Anonim jestes taki zlosliwy -zlosliwa na innych forach, bo Cie chlop zostawil!
Anonim, gratuluję! Pewnie teraz jesteś szczęśliwsza :) A Tobie Natka współczuje, ciężka sytuacja...
~Anonim napisał(a): Obcy facet nie pokocha twoich dzieci.
To nie prawda anonimie.
roko28 napisał(a): To nie prawda anonimie.
Popieram!
Ja mam koleżankę, która ma drugiego męza i powiem wam, że on bardzo mocno kocha dzieci choć nie są jego biologicznymi.
Jejku tu nie chodzi teraz o jakiegoś innego i nie wiem czy bedę chciała kogoś. Bo patrzę na mężczyzn przez pryzmat obecnego i jeśli mam brać garba na plecy-to do końca życia wolę być sama niż się z takim wiązać.
2012-02-13, 16:59... z resztą kto by chciał taką kobietę z 2 dzieci, nie mam niskiej samooceny o sobie, patrzę realistycznie.
Polecam książkę "dlaczego mężczyźni kochają zołzy" ;p może coś pomoże.