Życzę powodzenia!
Nie poznaję swojego partnera
-
-
~obserwator napisał(a): Nie odeszłam i nie zamierzam odejść... uczymy się siebie od nowa... ze spokojem. Efekty terapii widac od jakiegos czasu. Lekarstwa daja ukojenie... a sytuacje stresowe- łatwiej radzi sobie dodatkowo ucząc mnie. Mimo tego, że nie pokój został radizmy sobie coraz lepiej.
A co cie w nim tak kreci, że jestes dalej z tym mężczyzna.
-
No co? To proste Kocha go! :).
-
I to jest właśnie prawdziwa miłość :).
-
A tam prawdziwa miłość, pewnie sie boi o niego albo pomijając wszystko jest wartościowym facetem.
-
Tak mgiełko to jest właśnie prawdziwa miłość! Być z kimś mimo wszystko, a nie dlatego, że jest wszystko super. Bycie w związku to nie tylko wzdychanie, migdalenie, prawienie pięknych słówek ect. Ale w sytuacjach ekstremalnych, trudnych w czasie gdy pojawiają się różne problemy- bycie z tą drugą osobą. To wspieranie, to podanie swojego ramienia aby druga osoba nie upadła.
Jesli nie potrafisz dostrzec tak prostych rzeczy, gestów to znaczy, że nie masz pojęcia o prawdziwej miłości, której jeszcze nie doświadczyłas ale jeszcze wszystko przed Tobą ;). -
W sumie tak, masz rację :).
-
Mądre słowa Arden.
-
~obserwator napisał(a): Nie odeszłam i nie zamierzam odejść... uczymy się siebie od nowa... ze spokojem. Efekty terapii widac od jakiegos czasu. Lekarstwa daja ukojenie... a sytuacje stresowe- łatwiej radzi sobie dodatkowo ucząc mnie. Mimo tego, że nie pokój został radizmy sobie coraz lepiej.
A kochasz go? Czy jesteś po prostu przyzwyczajona do życia z nim i trudno albo szkoda ci odejść?
-
Tak Muminko. Kocham Go... mimo wszystko... i jestem zdania, że nie można postępować z ludzmi tak, jak sami byśmy sobie tego nie życzyli...
-
Dobra kobieta jest z ciebie.
-
~obserwator napisał(a): Tak Muminko. Kocham Go... mimo wszystko... i jestem zdania, że nie można postępować z ludzmi tak, jak sami byśmy sobie tego nie życzyli...
To piękne, życzę Wam szczęścia. Nawet gdy będzie ciężko, to wiedz, że warto byc z osobą którą się kocha, bo nie ma nic piękniejszego niż miłosc. Trudne chwile są zawsze, ale po nich przychodzi słońce.
-
Dokładnie Asieńko. Czasem popełnione błędy nawet te najgorsze wskazują nam drogę którą iść. Człowiek uczy się na błędach i tylko gdy jest świadomy tego co zrobił i szczerze żałuje to załuguje na drugą szansę pod warunkiem że miłośc partnera jest silniejsza od żalu.
-
O kurczę, ale czy twój partner jest ten, wobec którego ty szczerze żałujesz, że bluzgawszy-fuj, czy też to całkiem inny partner i ty nic a nic nie żałujesz? Jednak chiba zasługujesz na drugą? Szansę, bo mocno i gorąco kochasz tego partnera, co? I chcesz z nim jechać nad morze, chociaż zimno br ale nic to.
-
Gdyby uczucie jednego z partnerów było słabsze od tego co czuje do nas ukochana osoba to związek nie miał by szans przetrwać.