Nie poznaję swojego partnera

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Szczera prawda, takataM, skąd ty to wiesz? Powiem tak, jednak wiele związków trwa pomimo różnego natężenia uczuć u partnerów.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wtedy związek jest pozornie szczęsliwy.

  • asieńka napisał(a): To piękne, życzę Wam szczęścia. Nawet gdy będzie ciężko, to wiedz, że warto byc z osobą którą się kocha, bo nie ma nic piękniejszego niż miłosc. Trudne chwile są zawsze, ale po nich przychodzi słońce.

    Jestem tego samego zdania.

  • Czasem pozostaje już tylko przyzwyczajenie i lęk przed samotnością.
    2012-08-16, 21:01Mam nadzieję, że mnie to nie spotka...

  • Ja też nigdy nie chciałabym takiego stanu rzeczy w związku.

  • asieńka napisał(a): Czasem pozostaje już tylko przyzwyczajenie i lęk przed samotnością. 2012-08-16, 21: 01. Mam nadzieję, że mnie to nie spotka...

    To najstraszniejsze co może spotkać nas w związku :(.

  • asieńka napisał(a): Czasem pozostaje już tylko przyzwyczajenie i lęk przed samotnością. 2012-08-16, 21: 01. Mam nadzieję, że mnie to nie spotka...

    Ładnie i mądrze napisane :) i tu trzeba zadać sobie pytanie co zrobić aby nie dopuścić do takiego stanu rzeczy.

  • Dużo rozmawiać, spacerować, jeździć na wycieczki, wspólnie szukać zainteresowań. Na każdy dzień coś wyjątkowego planować a wieczór powinien każdy wyglądać inaczej.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pogadamy roko, jak będziesz mial male dzieci w domu, wtedy Ty bedziesz pracowal nie na dwa, lecz na trzy etaty, Twoja kobieta bedzie radosna, usmiechnieta i umalowana od rana, bedzie marzyc o wspolnej wycieczce(bo przeciez kasy bedziecie mieli opór), z radoscia bedzie witac kazdy nowy dzien wiedzac, że zaplanowales cos wyjatkowego, a wieczorem bedzie sie zastanawiac, czy ma sie ubrac w stroj kroliczka, czy tanczyc nago na szafie.
    Jak Cie lubie roko, tak stwierdzam, że dalej nic nie wiesz o zyciu ;) )
    A wasze rozmowy bedą dotyczyc w dalszym ciągu literatury, sztuki i pieknych sentencji, a nie tego, że ona ma dosyc, bo dziecko ma kolki, rachunki rosna a ciebie nigdy nie ma w domu ;)
    Chce to zobaczyc ;)
    Rusalka.

    Temat ogolnie powinien miec tytuł -DOPIERO TERAZ POZNAJĘ mojego partnera i to, na ile jest w stanie funkcjonowac w warunkach poligonu domowego, malej wojny domowej, jak rownież misji pokojowych, a raczej sypialnianych ;)

    Ja bardzo kocham swojego faceta, ale czasem mysle, że gdybym go zabila od razu, jeszcze tylko kilka lat by mi zostało odsiadki i bylabym wolna ;) ).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Sos, wiad. DlaEva Szczepanak. Ul. J. Slowacki. Gdy odw. Mnie2braci. Starszemu nz ucho. Osobno. Pol, jak daj, z polowa, powiedz siora. Teofel.

  • Rusałka lubię czytać to co piszesz. W tym przypadku zgadzam się z Tobą w 100%. Gdy jesteśmy bardzo młodzi to wydaje man się wszystko możliwe, nie widzimy żadnych przeszkód ale życie jest takie że samo wprowadza korektę w naszych marzeniach.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Alisha dziekuję za miłe słowo ;)
    Masz racje, że wszystko nam sie wydaje mozliwe kiedy jesteśmy mlodzi i zakochani, przestrzegałabym jednak przed opowiadaniem sobie jak to będzie cudownie do konca zycia, bo potem gdy zycie weryfikuje nasze marzenia, często nastawiamy sie do partnera... miał mnie na rękach nosic do konca zycia, nigdy nie podniesc na mnie głosu, nie obrażac sie, a sex miał byc do osiemdziesiatki codziennie... i kłótnia gotowa. Roko nie jest mlodzikiem i z niejednego pieca chleb jadl, pisze cudnie i zapewne jest szarmanckim rycerzem, ktory znosi swojej Pani nenufary nie bacząc na biały garnitur, jednak nic nie trwa wiecznie. Mój partner tez nie ejst taki, jak na poczatku, ja nie jestem taka, jak na początku, zdarza mi się słyszec... mam cie dosyc. A zaraz potem cała litanie słyszy ON. Czego JA mam dosyc ;) mimo wad drugiego partnera trzeba chyba go kochac, jako człowieka, gdy robi zle wsciekac sie ale jednoczesnie wspolczuc jak przyjacielowi, ktory robi błąd i musi ponosic tego konsekwencje, patrzec na wszystko nie tylko od naszej zawiedzionej, urażonej, zranionej strony, ale też z tej drugiej... nie mówie, ze z usmiechem wszystko wybaczac, kazdy ma inny sposob ekspresji, ja mam taki bardziej włoski ;)
    Nas kobiety gubia amerykanskie filmy, w ktorych film konczy sie na sekwencji. W koncu sa razem po wielu trudach. Mało filmow pokazuje trudy wspolnego zycia a jak pokazuje i tak nas one nie dotycza przewaznie ;)
    Wchodzimy na neta. Czytamy opowiesci jednego z drugim, jakim to trzeba byc boskim dla kobiet i juz mamy nerwy na swojego, ze on taki mruk, kwiatkow nie przynosi tylko wgapia sie w tv.
    Przypomniala mi sie scena z Bridget Jones, gdy siedziala w tajskim wiezieniu, kobiety skarzyly sie na swoich facetow, ze bija, krzywdza, pieniadze zabieraja a ona narzekala na swojego za jakies pierdoly... one wspolczujaco kiwaly glowami i pytały... bił cie? Wstyd jej sie zrobiło, ze tak narzekala i powiedziała... tak bił mnie... chociaz to nie była prawda.
    Czesto widzimy u znajomych męza -czarusia, ktory usluguje, jest dowcipny, szarmancki... zazdroscimy kolezance. A jaka mamy pewnosc, ze gdy wychodzimy za drzwi, jego usmiech nie znika a on traktuje nie jej jak powietrze? ;)
    Faceci to łowcy, lubia zdobywac, i żaden nie bedzie gonił zająca, ktorego ma na talerzu :)
    U wszystkich zwierzat trwa okres godowy, ktory mija, ubarwienie sie zmienia. U ludzi podobnie, z tym trzeba sie pogodzic.
    Bzdury w stylu trzeba dbac o siebie codziennie, zapewniac urozmaicenie w sypialni... ok, ale ile lat? Co mozna non stop urozmaicac? Biegac z piorkiem w tylku, czy kupic psa do wspolnych igraszek? Nawet to sie znudzi, co potem?
    Ja swojego czasem lubie, czasem nienawidze, czasem uwielbiam, czasem gdybym byla wyzsza i silniejsza wpierni... bym mu za głupote, ale mój jest, kocham go, nawet jesli czasem patrze i nie wierze, w to, co widzę.

  • Droga Rusałko mądrze napisane i wielka w tym racja ale trzeba się nuaczyć ucieczki wspólnej od podobnych sytuacji. Nie jest tak zle wtedy a obowiązki zawsze powinno się dzielić na pół :).

  • A ja tam nie zgadzam się z większością tego co napisała.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A nie będę się podpisywać- za dużo oglądasz seriali.