~kamil napisał(a): Ja kiedys byłem w podobnej sytuacji wiele znosiłem i pomagałem aż w końcu nie wytrzymałem i zostawiłem to, teraz załuje bo jednak ta osba się zmieniła i to zaraz po moim odejściu.
Kamil podejrzewam że gdybyś nie odszedł ta osoba nigdy by sie nie zmieniła bo Twoje tkwienie przy niej było znakiem ze wszystko robi dobrze albo prawie dobrze.
Byłam kiedyś w chorym związku,on tyran i zazdrośnik tłumaczył to swoją wielką miłością hi,hi,hi nie mogłam odejść bo się bałam,szantażował mnie emocjonalnie do tego.W końcu zdobyłam się na odpępnienie i wyszło z korzyścią dla mnie wiadomo ale co najciekawsze dla niego.Ponoć jest w normalnym związku przestał tyranizować.Tak więc swoich decyzji nie ma co żałować.