Też mieliśmy taki okres czasu że sie kłóciliśmy dzień w dzień. Godziliśmy, kłóciliśmy itd. Wiesz co jest ważne, nie myśleć że jesteście nienormalni że sie kłócicie, że pewnie u innych to tak idealnie jak widzicie na spacerze idzie idealna rodzinka ;-) Ale ważne też żeby nie przeginać, nie wiem rękoczyny itd no to juz nie jest normalne. Poprostu tak to jest, no nie wiem jak czesto sie kłócicie i o co sa kłótnie. Wszystko ma jakieś swoje granice.
Nie poznaję swojego partnera
-
-
Obserwator sam stwierdził, że te wady zaczynają go przerazać- to mocne stwierdzenie. Ale coś jest na rzeczy...
Blu- gwarancji nigdy nie masz ale skoro na poczatku pojawiają się watpliwosci to co będzie dalej? -
Osobiście uważam że wątpliwości to normalna sprawa. Nie wiem myślę że ludzie mają tendencje do idealizowania. To że watpliwości przychodzą to nie znaczy że masz się nimi kierować. Wątpliwości cale życie nam towarzyszą. Jeśli chodzi o wątpliwości to zależy jaki jest związek. Jeśli nie jest to małżeństwo no to można jakoś to wytłumaczyć, jeśli jest się małżeństwem no to juz trudniejsza kwestia. To zależy kiedy cie te wątpliwości zaczynają dopadać. Jeśli po 10 latach małżeństwa np. no to sory winnetou ja czegos nie rozumiem.
2012-07-13, 23:12Anonimie, największą gwarancja i pewniakiem jest to że każdy umrze ;-) kwestia małżeństwa i pewności, wzajemnego zaufania to temat rzeka. Są różne sytuacje zdarzenia, problemy w związkach. Żeby pomóc trzeba znać konkrety. Trudno pisać ogólnie. -
Każdy związek dwojga ludzi musi się dotrzeć, poznać i trwa to latami, jest takie powiedzenie, że "trzeba beczkę soli razem zjeść", żeby wiedzieć, z kim się ma do czynienia. A soli, jak wiadomo, nie je się garściami czy szklankami, tylko bardzo niewiele, więc poznanie drugiej osoby trwa bardzo długo.
-
A co jesli sytuacja jest typu: rozbite talerze podczas kłótni, obietnice bez pokładu, często brak wsparcia chodz czasem duży zastrzyk pozytywnej energii i miłości... noce spedzane samotnie i wykryta leczona nerwica... co zrobic w sytuacji jeśli wiemy ze nasz partner jest samotny na tyle że nie chcemy go zostawić samego wiedząc ze dotknęła go choroba, ktora jednoczesnie jest bardzo trudna dla nas obojga...
-
Do blu. W oczka nie kuje, jezeli juz to kluje lub kole.
-
Do ble - niesamowita praca umysłu.
2012-07-14, 15:34Tak ble, szczególnie " kluje". Masz rację nie kuje tylko kluje ;-). -
Pobite taleze? Tylko :) jestem z moim mężem ponad 11 lat i różnie to było. Do dnia dzisiejszego są "mocniejsze" kłótnie ale czy to znaczy że mamy się rozwodzić... Kłótnia to nic innego jak nasz bunt ;) co jakiś czas przypominam mojemu mężowi że w związku jest potrzebna rozmowa aby uniknąć jakiś spięć miedzy sobą :).
-
Rozmowa i jeszcze raz rozmowa, nie ma innej rady.
-
Obserwator przeżyłam w życiu chyba podobna historię.
-
Do obserwator.
Bo tego typu choroby są bardzo trudne dla obojga. Poza tym są długotrwałe i ciągną się latami, niech partner znajdzie sobie dobrego psychologa-terapeutę a Ty, albo go wspieraj, albo daj sobie spokój, chociaż wydaje się, że w chorobie należałoby pomóc drugiemu człowiekowi a nie zostawiać go. -
Trudno jest wytrwac przy chorej osobie, ale miłosc jest na złe także, nie tylko na dobre. Bardzo dobrze wiem, o czym mówię...
-
Mam takie pytanie. Dlaczego jakiś mężczyzna dąży do omawiania swoich uczuć na forum publicznym? Przecież uczucie jest czymś bardzo intymnym i prywatnym, i należy je pielęgnować we dwoje. Taka chęć wciągnięcia w swoje doznania osób postronnych jest dla mnie niezrozumiała. Mozna przecież porozmawiać na priv i gdzie indziej. O co więc chodzi? Dlaczego zamiast prywatnej rozmowy z daną osobą, człowiek ten omawia jej sprawy publicznie z osobami, które nie powinny wiedzieć nic o życiu tych dwojga? Przecież takie zachowanie jest chamstwem. Płytki facet. Myślę, że ona ucieknie od tego typa, jak od jakiegoś psychopaty.
-
No tak kolejny bezdennie glupi temat typu jak odejscie od meza i takie rozne bzdety szkoda gadac kompromitacja tych co to gowno pisza!
-
~ANONIM napisał(a): No tak kolejny bezdennie glupi temat typu jak odejscie od meza i takie rozne bzdety szkoda gadac kompromitacja tych co to gowno pisza!
Skoro dla ciebie to głupi temat to nie wchodz i nie czytaj tego, widocznie jednak ciągnie cie do tego tematu.