Jak zerwać z samotnością

  • Nie ma co sie dolowac! :).
    2012-03-23, 18:43A wiem ze numeru nie da sie zapomniec... niestety...

  • Nala007 to za tydzień dotrzymujesz mi towarzystwa na karaoke i przy piwie. Żeby się nie dołować ok?

  • nala007 napisał(a): Nie ma co sie dolowac :) a numer telefonu ciezko zapomniec. Wiem cos o tym :)

    Ja juz zapomnialam chce nie pamietac zeby zaczac cos nowego ile mozna zyc wspomnieniami.

  • Prawda.
    2012-03-23, 19:53Też tak kiedyś zrobiłam, po prostu wykasowałam numer i starałam się zapomniec.

  • Tez wykasowalam pewien numer ale niestet dalej tkwi w pamieci, chociaz tyle dobrze ze ten numer jest nie asktywny bo facet poszedl sie leczyc byl uzalezniony... ale co z tego jak myslalam ze bede miala swiety spokoj i bede mogla spokojnie zapomniec jak i tak wzial sie na sposob i zaczal isac do mnie listy.

  • Nala tak jak już ci mówiłam nie odpisuj na ten list i najlepiej go zniszcz... on za bardzo cie zranił...
    Wiem wiem co mi powiesz... że "ten mój" też mnie zranił a mimo to... ehh.

  • Wlasnie aGaP. Cieżko jest zapomniec... nie odpisalam i nie odpisze to napewno. Bylam twarda przez rok czasu... chce to zakonczyc raz na zawsze...

  • I tak trzymaj... jak nie bedziesz mu dawać powodów do odpisywania (czytaj niew odzywaj się do niego) to odpuści tak jak napisał to w tym liście cyt. "pierwszy i ostatni list".

  • aGaP napisał(a): Nala007 to za tydzień dotrzymujesz mi towarzystwa na karaoke i przy piwie. Żeby się nie dołować ok?

    Hehe ok ;) mam nadzieje ze nic mi nie wypadnie ;p ale nie sadze ;p.

  • nala007 napisał(a): Hehe ok ;) mam nadzieje ze nic mi nie wypadnie ;p ale nie sadze ;p

    No ja mam nadzieje że wolne będę miała bo inaczej lipa z wyjścia będzie.

  • AGaP nie do konca jest tak jak napisal... nie wierze w to. Wiesz ile razy bylo, to moj pierwszy i ostatni sms" jezeli jest w stanie wysylac listy, pozwalaja mu tam to bedzie wysylal on nie pozwoli mi zapomniec o sobie...
    2012-03-23, 20:35 No ja mam nadzieje że wolne będę miała bo inaczej lipa z wyjścia będzie.

    Wszytsko teraz zależy wiadomo od kogo ;D.

  • To jak tylko dostaniesz coś od niego to bez czytania zniszcz ten list... tak dla świętego spokoju.
    Pamiętasz jak do mnie pisał D. W nie odpisałam bo wiedziałam czym to groziło. 2 listy wysłał i już jest cisza :).

  • Mam nadzieje ze u mnie tez tak bedzie. Ale kazdy czlowiek jest inny i inne ma podejscie do tego wszystkiego...

  • Tak wiem... mam nadzieje że nie będziemy musiały znowu przez to przechodzić. Że koszmar się skończył na dobre i już nigdy nie wróci.

  • Tez mam taka nadzieje :P.