Jak zerwać z samotnością

  • No proszę :) odezwałem się, a już trafiłem :) a ja według Ciebie nie jestem takim facetem?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A ty ile masz wiosenek? A moze wiosen bo nigdy nie zastanawiałam sie nad tym jak by to było z kims młodszym a moze warto sprubowac pewnie bylo by ciekawie :).

  • Ja mam 25 :) myślę, że mogłoby być bardzo namiętnie i interesująco ;) lubię dojrzałość kobiecego ciała ;) odezwij się killer198804@wp.pl.
    2012-03-19, 15:45Opisz się w mailu i napisz coś o sobie :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pomysle ale nie tchórze :) musze pomyslec ale milutki jestes buziaczek.

  • Dziękuję ślicznie :) wiesz... rozmowa do niczego nie zobowiązuje :) Ale myślę warto się poznać :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tak naprawde jestem samotna i czekam na milosć wsparcie i zrozumienie na wszystko to czeko potrzeba dojzałej kobiecie :).

  • Odezwij się na maila :).

  • aGaP napisał(a): Ale teraz będziesz musiała chociaż 1 kawalek zaśpiewać z mikrofonem :-D hehe.

    To musisz mnie upic ;p.

  • nala007 napisał(a): To musisz mnie upic ;p

    To cię upije hehe :-D.

  • Widzącymi oczyma.
    Nie dostrzegłam twojego serca.
    [... ].
    I wymknęło mi się.
    Jak ziemia bogu.
    Żeby zataczać się po orbitach.
    Samotności.

  • Śliczne, co to?

  • Wiersz Poświatowskiej.
    2012-03-19, 21:39Bądź przy mnie blisko.
    Bo tylko wtedy.
    Nie jest mi zimno.

    Chłód wieje z przestrzeni.

    Kiedy myślę.
    Jaka ona duża.
    I jaka ja.

    To mi trzeba.
    Twoich dwóch ramion zamkniętych.
    Dwóch promieni wszechświata.

  • Bardzo prosty przekaz ale za to bardzo ładny ;-).

  • Czekałam długo.
    Halina Poświatowska.

    Czekałam długo.

    Wspierałam włosy na ręce.

    Podpórkę robiłam włosom.

    Z moich rąk samotnych z palców.

    Usta oszukiwałam pieszczotą.

    Kolorowej szminki.

    Czekajcie — mówiłam — ustom.

    Przyfruną pocałunki.

    Opadną.

    Rojem pszczół w wasze różowe wnętrze.

    I piersi dotykałam ręką.

    Szeptałam w uniesione końce.

    Czekajcie — przyjdzie ten.

    W którego rąk zagłębieniu.

    Znajdziecie przystań spokojną.

    I nóg strzelistym wieżom.

    Odwróconym w dół.

    Kłamałam — przyjdzie.

    I drżały — wierząc.

    Teraz — rzucam to wszystko.

    W chłodną taflę lustra.

    Jak w głęboki staw.

    I odwracam twarz i się śmieję.

  • Kiedyś byłam ja, kiedyś byłeś Ty, byliśmy my.
    Teraz jestem ja, teraz jesteś Ty, nie ma nas.
    Więc po co były te wszystkie słowa?
    2012-03-20, 19:52Dobrze że to już nieaktualne, ale lubię te słowa.