Strasznie odeszliście od tematu, zrobiła się dysputa filozoficzno-teologiczna. Dorzuce do niej kamyczek ;-), a co z tajemnicą spowiedzi? Wyczytałam tutaj, że nakazują pokazywać identyfikatory przy spowiedzi, to gdzie ta tajemnica? Przypomina mi się jak u mojej babci zawsze po spowiedzi wczasie rekolekcji spotykali się wszyscy księża (na wsi to było) i dawaj opowiadać co kto przy konfesjonale powiedział, używali sobie niewybrednie. Ciekawe teraz też tak zrobią i np. na religi w szkole wywloką ze X zrobił to a Y owo? Wszystko przed nami. Zaś co do rejonizacji parafi jest ona nie do przeskoczenia nie tyklo przy bierzmowaniu ale również przy chrzcinach, slubach, i pogrzebach. Trzeba mieć zaświadczenie od proboszcza że wyraża zgode-bo przecież o kasę tu chodzi. Podobno sakrament chrztu i pochowek ma mieć każdy który o to poprosi -a nie prawada. Mi ksiądz odmówił pochowania mamy i krzyczał przy tym ze mu moze skoczyć dziekan, biskup a nawet papiez bo on na swojej parafi bedzie robic co chce. Zapienił się jakby go giez ugryzł i wogóle wykrzykiwal, i tak się zachowywał że nie jeden pijany facet tak się nie wyraża. I to wszystko do rodziny która przyszła prosić o pogrzeb w żałobie- gdzie on ma wiarę i poważanie? Zaraz pewnie zostane zlinczowana bo pewnie był powód tej odmowy i tu się mylicie-powodu nie bylo. Moja mam co niedziele była w kościele wszystkie rożańce, drogi krzyzowe itp rzeczy a w podziękowaniu za obfite datki na tace i podczas kolędy odmówionojej pogrzebu bo moj tato nie chodzi do kościoła. To tyle w kwesti wiary i księzy. Ludzie mają wiarę ale pośrednicy do Boga są zbędni. Poczytajcie sobie histroję watykanu, byli nawet paieże kobiety, purpuraci ze szlachty za pieniądze i powiązania polityczne to wszystko to tylko instytucja zbijająca kasę i co najgorsze czująca się bezkarnie. Owszem są księża światli i zwyczajnie ludzcy, ale jak widac nie w naszym Gródku. Pozdrawiam wszystkich, a teraz uzywajcie sobie do woli na osobie w załobie. Pa.
Bierzmowanie... czy casting
-
-
Kornelio. Jesli Twoje przedstawienie odmowy pogrzebu jest równie solidne jak kobiety-papieże na Watykanie, to może zaczniesz publikować baśnie za pieniądze :-) Z Twoją wyobraźnią... Jeśli proboszcz odmówił pochówku, to na bank musiał podac powód! Co do dostępności do sakramentów (pogrzeb sakramentem nie jest, namaszczenie chorych -owszem) to rzeczywiscie - dostęp do sakramentów jest ograniczony wyłącznie do katolików czyli osób wierzących i parktykujących. Zaświadczenie od proboszcza jest formą upewnienia się, że kandydat jest katolikiem - przecież niekatolikowi Sakrament się nie należy! Może się zdarzyć, że osobie która nie zmarła nagle ale nie przystąpiła do namaszczenia chorych ksiądz odmówi katolickiego pochówku. Z bardzo prostego względu - jesli Kościół jej za życia nie był potrzebny, to gwałt na przekonaniach zmarłego byłby co najmniej nie na miejscu!2008-09-17, 13:55A tak na marginesie dyskusji... Wszystkie osoby rzekomo wierzące a krytykujące postępowanie księży swoimi wypowiedziami i elementarną NIEWIEDZĄ religijną dowodzą ewidentnie że katolikami nie są! Dlaczego zatem domagają się Sakramentów dostępnych wyłącznie dla katolików?
-
Nie przypuszczalam ze ktos bedzie potrafil nazwac taka sytuacje jaka mnie spotkala, ze mam napisac bajki, dziekuje za wspolczucie, zekomy wierzacy katoliku, powodzenia, powod byl, moj tato nie chodzil do kosciola, ale co tu dyskutowac, powodzenia w wierze. Ja, jestes osoba jak widac malo wierzaca skoro potrafisz skopac osobe w zalobie i wyzac ja od klamcow. Dziekuje bardzo za slowa otuchy i pocieszenia.
-
Nikogo nie wyzywałem, ani nie kopałem... Stwierdziłem jedynie, że kobiety-papieże to ewidentna brednia. I jest to zgodne z prawdą. Resztą swojej wypowiedzi próbowałem wyjaśnić Twoje wątpliwości dotyczące zasad katolickich. I nie zmienia to faktu, że każdemu niezależnie od przekonań utraty bliskich mogę jedynie serdecznie współczuć!
-
Do Wkurzona. Z niektórymi ludzmi nie ma o czym dyskutowac, bo oni sa zacietrzewieni w swojej NIEOMYLNEJ wiedzy. Popieram Twoja wypowiedz, że wyznacznikiem katolika nie jest czestotliwosc uczestniczenia we mszach, ale wewnętrzna wiara i przestrzeganie norm społecznych i moralnych. Do „~Ja". Widze, ze daleko odbiegasz od tematu, w którym bulwersujący jest fakt NADKONTROLI ze strony kleru. Piszesz: "Nie można być katolikiem jeśli nie stosuje się nauki KK i ignoruje zalecenia pisma Świętego. ". Czy cytowane przez ciebie Pismo Święte zaleca/nakazuje księżom prowadzić ewidencje za pomoca identyfikatorów (również podczas spowiedzi)? Bez identyfikatora spowiedz jest niewazna? Czy to jest wyznacznik wiary?
-
~Kornelia - z takimi ludzmi jak „~Ja" nie wygrasz... "innosc jest przeca ich wrogiem". Pozdrawiam :).
-
Herezja, czy nie. Legenda, czy nie. Jeśli wierzymy w Rusa, Lecha i Czecha i gniazdo Orła Białego, to można i uwierzyć temu, że kobieta była papieżycą. Nie wierzą Ci, ale których to nie jest wygodne. Tak jak za czasów średniowiecza, kiedy to piśmienni byli tylko mnisi, a lud ciemny, by nim można sterować. I na poparcie słów Kornelii - zacytowany z WP: Urodziła się w Niemczech, w Grecji była kochanką benedyktyńskiego mnicha, w Rzymie została kardynałem, a wreszcie. Papieżem. Papieżyca Joanna - zmyślona legenda czy postać historyczna? O papieżycy Joannie pisali średniowieczni kronikarze - w XI w. Śląski dominikanin Marcin Polak, Otton z Frisingen (XII w. ), Rudolf de Flais (XII w. ), Godefroy de Viterbo (XII w. ) i Stefan z Narbonny (XII w. ). Zgodnie z ich świadectwami Joanna w męskim przebraniu miała ukończyć studia teologiczne i bez problemu uzyskać święcenia. Ponoć na tronie papieskim zasiadła pod imieniem Jana VII lub VI, w IX w. Jako następczyni Leona IV. Historycy mają trudność z umiejscowieniem w czasie jej rzekomego panowania, ponieważ do władzy rzymskiej rościło sobie wówczas prawa kilku kandydatów jednocześnie. Który miałby być Joanną? Tego nie rozstrzygnięto. Tradycja głosi, że papieżyca Joanna zaszła w ciążę z Florosem, który jak podejrzewają niektórzy historycy, mógł być synem papieża Leona IV. Źródła podają, że Floros był jednym z sekretarzy dworu papieskiego. W każdym razie romans zaowocował ciążą, jednak Joanna nieszczęśliwie w czasie procesji spadła z konia i urodziła dziecko na oczach tłumu. Chwilę potem zmarła. Tu różne opowieści różnie się kończą - według jednej wersji została zabita przez rozwścieczony tłum, według kolejnej - zmarła naturalnie, jeszcze innej - z wykrwawienia. Ponoć została pochowana w miejscu, gdzie upadła. Na miejscu jej rzekomego pochówku ustawiono posąg przedstawiający kobietę w połogu. Przetrwał prawdopodobnie do XVI w. Ale w istnienie Joanny uwierzyli nawet hierarchowie kościelni, zaliczając ją w 1400 roku w katedrze w Sienie do grona legalnych papieży. Przez kolejne dwa stulecia można było oglądać w tejże katedrze popiersie papieżycy. Powtarzana przez lud opowieść o kobiecie-papieżu wywarła nawet wpływ na zwyczaj obierania papieży. Do XV w. Przyszły papież musiał zasiąść na specjalnym tronie z otworem w siedzisku (sedes stercoraria), przez który sprawdzano płeć kandydata. Do dziś w Watykanie zachował się egzemplarz takiego tronu. Przyjmuje się, że autorami opowieści o Joannie byli dominikanie. Warto zwrócić uwagę na fakt, że zarówno występujący w tej historii papież Leon IV, Joanna i jej kochanek mnich Frumendiusz należeli do zakonu benedyktynów. Historycy upatrują tu metaforę zakonnej walki o władzę w Rzymie. W końcu Marcin Polak, jeden z propagatorów dyskredytującej Kościół legendy, należał do dominikanów.
-
. A miało być o forsie, kasowaniu, cichych zbiórkach na Rydzyka, a co wyszło? Nawiedzeni dorwali się do ideologii...
-
"Ja" jest dla mnie po prostu zwykłym fanatykiem, powiedzcie coś złego na Kościół, to Wam oczy wydrapie, ale obruszył się, jak postawiłam żarliwość z fanatyzmem obok siebie. Fakty są niezaprzeczalne, źle się dzieje w instytucji kościoła, ponieważ pogoń za pieniądzem przesłania klechom cały świat. Zupełnie zagubili się w misji pozyskiwania zbłąkanych duszyczek, bo one sie odwracają od Kościoła wskutek ich działan, zamiast odwrotnie. Wiara chrześcijańska ma wielkiego ducha, uczy nas pięknych wartości, ale tak jak kler wypaczył tą wiarę, to nikt tego lepiej nie zrobił. I to w niezbyt długim czasie, ponieważ ja jeszcze pamiętam ze swojej młodości lekcje religii i msze, na które chodziło sie z ochotą. I ten śmieszny podział na „praktykujących" i „niepraktykujących" - świadczący dla mnie chyba tylko o tym, że ów dysputant nigdy chyba nie zaznał przyjemności kontemplacji wiary w samotności, w zaciszu domowym, bądź w kościele w którym nie ma nikogo. I myślę Małgorzato i Ago, że nie ma sensu im udowadniać oczywistych rzeczy, bo oni dalej wiedzą swoje lepiej. Zostawmy im to przekonanie, może tylko to mają w życiu?
-
"Ja „Kachna i Jj mam wrażenie że jesteście osobami kontrolującymi stale takie forum. Aby mącic i zagłuszac niepasujące tematy ośmieszajace biznes kościła murowanego i bandy leni utrzymującego sie z tego. Co do zwrotu 'Katolik „to czytałem to 8 lat temu u pewnego diakona, który jak sam zacząl czytac Biblie bez dopisków to wyszedł spośród przewrotników, ale będę szukał. Jest to mały słownik teologiczny tylko nie mogę dojsc co i jak, ale dojdę. A teraz „CO DODAŁ WATYKAN? „najbardziej co mnie dotkneło kiedy zacząłem czytac Słowo Boże to poprzerabiane 10 przykazań Np: „5 Mojżeszowa 5 rozdz, wers: „7-. Nie będziesz miał innych bogów obok mnie. 8-Nie uczyń sobie podobizny rzeźbionej czegokolwiek, co jest na niebie w górze i co jest na ziemi w dole, i tego, co jest w wodzie pod ziemią. 9-Nie będziesz się im kłaniał i nie będziesz im służył, gdyż Ja, Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosny. „. Dalej jest tak „. 12- Przestrzegaj dnia sabatu, aby go świecić, jak rozkazał ci Pan, twój Bóg. 13-Sześc dni będziesz pracował i wykonywał wszelka twoją pracę14 - Ale siódmego dnia jest sabat Pana, twojego Boga. „Kiedyś i może taca niedzielna (czytaj szabasowa) wystarczyła ale jak biskupi zwietrzyli w tym niezłą forse to powymyślali sobie wiecej dni świętych (ostatnio 3 Króli dzień wolny od pracy ale nie od tacy) dlatego teraz uczą przykazania tak „. Pamiętaj abyś dzień święty świecił. „Natomiast co do rzeźb czy nie czcicie pomników nie kłaniacie się im? WSTYD! Zmuszacie biedne mochery do noszenia rzeźby podobnej do kobiety pod moimi oknami i sypiecie przed nią kwiatki mamiąc przy tym dzieci. A w księdze Jeremiasza rozdz 10 wers". 3-Gdyż bóstwa ludów są marnością. Są dziełem rąk rzemieślnika pracującego dłutem, w drzewie ściętym w lesie. 4- Które przyozdabiają srebrem i złotem, umacniają gwoździami i młotami, aby sie nie chwiało. 5 są jak straszak na polu ogórkowym, trzeba je nosić, bo nie mogą chodzić. 14- Głupi jest każdy człowiek i bez rozumu, na wstyd naraża się każdy złotnik z powodu bałwana, gdyż złudą bez życia jego odlane bożki. „Ponadto Pan Jezus powiedział Mat rozdz 23 wers „9-. Nikogo nie nazywajcie ojcem swoim; albowiem jeden jest Ojciec wasz, Ten w niebie. 10 - Ani nei pozwalajcie sie nazywac przewodnikami, gdyż jeden jest przewodnik wasz Chrystus. „a co zrobili z byłym papieżem Janem Pawłem nazwali go ojcem świetym i przewodnikiem. Wstyd i przekręt. Dlaczego przez na przykład nie zrobi kościół katol tak aby każdy uczeń przeczytał obowiązkowo biblie od a-z na koniec szkoły kiedy jest w najwyższym stopniu rozwoju i juz rozumuje (przynajmniej powinien) jak należy. Bo to był by koniec przygody i ośmieszenie sie samemu przez Słowo według podobno sie naucza. Mam wrażenie 'Ja ' ze jesteś jakimś diakonem lub klecha albo szpiegiem z „odnowy" i zara polecisz do proboszcza z krzykiem „proszę proboszcza, a Przer napisał mi tak. Co mam teraz pisac! „.2008-09-17, 17:33To właśnie na podstawie jego ekspertyzy o. Rydzyk dostał 27 mln zł na poszukiwania gorących wód. Pieniądze przyznała Rada Nadzorcza Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Do tej decyzji przekonał ją prof. Orion-Jędrysek, opowiadając o strefie wysokich temperatur pod Toruniem. Rada uwierzyła. Problem polega na tym, że Orion-Jędrysek pomylił na mapie Toruń z Ciechocinkiem. Lux Veritatis zamierza wiercić obok Torunia, gdzie gorących źródeł nie ma. Jędrysek przekonany był, że są, bo pomylił odwierty badawcze wykonane bliżej Ciechocinka, gdzie biją gorące źródła, z tymi, które geolodzy wywiercili obok Torunia.2008-09-17, 17:36Biskup Padwy Antonio Mattiazzo wyrzucił w niedzielę z kościoła przed mszą dziennikarza miejscowej gazety, który przed rokiem pierwszy napisał o zbuntowanym, zakochanym w parafiance księdzu, ojcu jej dziecka. Komentarze Zamknięte.
-
Przer, potwierdziłeś tylko to co juz napisałam wcześniej, że każdy interpretuje wiarę po swojemu. I to dobrze moim zdaniem. Niedobrze zdaniem kleru i tu się zaczyna problem. No a z nim czipy i identyfikatory. Pójdźmy dalej, zróbmy monitoring! Wtedy będzie jeszcze wiadomo, czy delikwent, przykuty do ławki za pomocą czipa, uczestniczy we mszy czynnie i zgłębia treść (co można by było wywnioskować z miny owego delikwenta na przykład). Przepraszam, że trywializuje, ale do tego to właśnie zmierza. Bo niedługo może byc za mało, że zinwentaryzujemy niepokorną trzódkę, następnym krokiem może być sprawdzenie jej stanu zaangażowania.
-
"Wiara i rozum są jak dwa skrzydła unoszące człowieka ku kontemplacji prawdy. " Jan Paweł II Encyklika „Fides et ratio". (Kasia, zwyciężyłeś).
-
Lolka, przyznaje sie do tylko pobieznego przeczytania „Fides e ratio". (wlasciwie tylko przekartkowalem). Cytat przez Ciebie przytoczony, potwierdza ze akt wiary, bardziej niz jakikolwiek inny, powinien miec uzasadnienie. Bez tego wierzyc byloby rzecza niemoralna, bo sumienie nakazuje przede wszystkom posluszenstwo rozumowi. Inanczej popadniemy w fideizm- bedacy istotna plaga naszej eopoki, o skutkach rownie groznych dla intelektu jak i dla praktyki: te skutki (sadze) to z jednej strony dogmatyzm, z drugiej strony arbitralnosc a nawet totalitarny despotyzm. Dlatego to zakazujac sobie sadzenia kogokolwiek wierzacy posluszny jest fundamentalnemu nakazowi swego sumienia, nakazowi, ktory na plaszczyznie moralnej nalezy juz do samej istoty wiary. "Albowiem nie dal nam Bog ducha bojazni, ale mocy i milosci oraz trzezwego myslenia" (Drugi list do Tymoteusza, 1, 7). Ten cytat prztoczyl Benedykt XVI Encyklice SPE SALVI (O nadziei chrzescijanskiej), aby tym pieknym wyrazeniem wyrazic zasadnicza postawe chrzescijanina.
-
Na wyścigach wyścigowych, wyścigowych wyścigówek, wyścigowa wyścigówka wyścignęła, wyścigową wyścigówkę. BLE BLE BLE bez końca, bez ładu i składu byle by pisać popierdulki i to zwłaszcza nie na temat. Filozofy założyć mi tam sobie jakieś własne forum i udowadniać jeden drugiemu wyższość świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą. Tutaj temat był inny. Pozdrawiam i życzę milej konwersacji w gronie mędrców.
-
Bardzo ucieszył mnie Twój post i ten piękny cytat, za który szczerze dziękuję. Dobranoc.