Bierzmowanie... czy casting

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    " Ja „za dużo twojego ja w tobie a za mało Jezusa. Wiele złości wyczytałem w twojej wypowiedzi. Co do Pisma świętego to jest stałe i nie zmienne. Nie podważam że początek był taki czy owaki, ale bez dodatków które Watykan podoklejał dla wygody i zysków. Co do ew Tomasza czy judasza to nawet ich nie znam i nie potrzebuje bo czytajac Mat, Luk, Mar, Jana wystarczyło mi by uwierzyć w Jezusa jako swojego OSOBISTEGO Zbawiciela i nie potrzeba mi teologii z kurii czy arcybiskupów. Na końcu biblii (Objawienie św Jana 22, 1 8) jest napisane: '. Co do mnie, to świadczę każdemu, który słuch słów proroctwa tej księgi: Jeżeli ktoś dołoży coś do nich, dołoży mu Bóg plag opisanych w tej księdze. „następna sprawa to nie przeczytałeś dobrze mojej wypowiedzi tylko rzuciłeś eis do ugryzienia. W słowniku zwrotów i wyrażeń dla przyszłych kapłanów przeczytałem że słowo katolik oznacza człowieka ociemniałego, a nie że ja nazywam katolików ciemniakami. Bo według tego co pisałeś" katolicki oznacza powszechny „to czy katolik oznacza -powszechniak czy jak by to przełożyć. Albo nie doczytałeś czegoś albo jesteś wściekłym klerykiem lub cywilem kościelnym który próbuje zagłuszyć mój głos na tym forum. A co do upomnienia to właśnie „Wkurzona" się upomniała ale jakiś mądraliński truje 3x3. Nakładacie coraz więcej na lud i tak uciśniony a sami chadzacie w przepychu. Widziałem kiedyś jak siostra zakonna przygotowała obiadek dla proboszcza. Tak jak w większości domów pospolitych katolików były 2 dania z przystawkami i karafka przedniego wina by zakropić suty obiadek. Czy uzbieraliście te 300 tys na renowacje obrazów i figur z drewna aby się ludzie do nich kłaniali? 10 przykazań w oryginale się kłania. (5 księga Mojżeszowa 5 rozdział od 3 wers. ) tego tez kościół naucza? Sam by sobie pętle nałożył. Wrzuć na luz i nie zachowuj się jak wściekły szop-pracz bo se futro potargasz.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Od Twojeg idiotyzmu moze Cie zbawic tylko „niesprawidliwosc" Boga.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Oo. Trochę mnie tu nie było i proszę co tu sie wyrabia. :D Kasia jak widzę, nadal nie ustępuje, a co więcej, idzie na całość i nie hamuje się już przed najnormalniejszym w świecie wyzywaniem innych ludzi. No katolik jak się patrzy. Z Bogiem w sercu. :D A do Przereformowanego, to muszę Ci powiedzieć, że niedokładnie tak jest jak napisałeś. Moje dziecko zostało ochrzczone jak było duże - samo składało przysięgę i bardzo mi się to podobało! Myślę, że miało świadomość tego jaki sakrament przyjmuje i co on oznacza. Tak do końca nie rozumiem zasadności chrzczenia malutkich dzieci, no ale tak jest i trudno. Nie mam zamiaru zadręczać się tym, dlaczego tak jest, bo każdy może przecież ochrzcić swoje dziecko później, tak jak ja to zrobiłam. Przystąpiło do Komunii, ale takie właśnie zasady jak te, od których zaczął się ten wątek, spowodowały, że teraz omija Kościół szerokim łukiem. Niedługo przed nami bierzmowanie i tak się zastanawiam, co dalej z tym począć. Nie chcę dziecka do niczego zmuszać. Ja sama uważam się za osobę wierzącą, jednakże daleka jestem od fanatyzmu co niektórych tu osób. Dla mnie wiara jest życiem bez krzywdzenia innych osób, postępowaniem takim, żeby wieczorem móc sobie spojrzeć w twarz, życiem bez kłamstwa, kombinowania, oszukiwania itp. Bóg jest dla mnie kimś, kogo mogę poprosić o siłę, jeśli dzieje się coś złego, lub podziękowania, jeśli zdarzyło sie coś dobrego. Nie chodzę regularnie do kościoła, bo uważam to za zbyteczne - idę wtedy, jeśli czuję taką potrzebę. Nie uważam żeby wymiernikiem wiary była częstotliwość uczęszczania na mszę - a tak chyba rozumują tutaj forumowicze, którzy piszą o katolikach praktykujących. To moim zdaniem termin uknuty po to, aby jak najwięcej ludzi zmusic do bycia na mszy i dania na tacę. Czy modlitwa w domu nie jest praktyką? Ja uważam że jest jak najbardziej. Jeśli ktos uważa inaczej - jego sprawa. Każdy ma prawo do pojmowania wiary w taki sposób, jaki uważa i trzeba to szanować. I chciałabym, abysmy wrócili do wątku, od którego się to wszystko zaczęło - proponuje ignorować kompletnie posty Kasi, bo ten człowiek oprócz jadu i wyzwisk nic nie wnosi do dyskusji, więc PEŁEN IGNOR! Proszę Ago, napisz czy cokolwiek udało się porozmawiac chociaz w kwestii tej dziwacznej ulotki, bo ten temat bardzo, ale to bardzo mnie interesuje. Zupełnie nie interesują mnie cytaty z Cladela i Gide'a. Zaczytuje się inną lekturą.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wkurzona, mnie interesuja obelgi skierowane do innych. Skierowane do mnie sa malo interesujace. Znam je na pamiec.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wprawdzie miałam się nie odzywać, ale chyba muszę - wiedziałam, że zirytujesz znowu kupę luda, ale forum dzięki temu zyskuje, co do obelg :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Chwala Bogu. Lolka odkopala topor. Bedzie sie dzialo.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ty się za bardzo nie ciesz. Dobranoc.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Lolka, jestes okrutna. Prosze Cie, nie mozesz i nie powinnas sprawic mi takiego zawodu. Ale jesli juz, to na dobranocke malutki wierszyk. "pocalunkiem Dotknalem ust kobiety. Myslalem-. Ugasze pragnienie. Od tamtej chwili. Stalem sie plomieniem".

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kulturoznawcy proponują przedstawić kulturę ludzką w jej ukladzie pionowym w sposób symboliczy w formie piramidy schodkowej (podobnie jak hierarchia potrzeb wg Maslowa) - dół niski i szeroki, a idąc w górę schody są coraz węższe, a stopnie coraz wyższe. Na jej szczycie mamy nawyższe wartości Prawdę, moc Słowa, Piękno i Dobro. Tam egzystują wielcy myśliciele, moraliści, uczeni, artysci. Powinna nastepować tu wymiana miedzy tymi szczeblami, aby następował rozwój. Ale jak dól ma zrozumieć, co wyżej, kiedy tam nigdy nie wejdzie, bo nic nie zrobi dla własnego rozwoju? Nic dziwnego, że mając przewagę liczebną, chce zakrzyczeć i nazwać bełkotem to, czego nie pojmuje. Do kogo ma mieć żal? Przy róznych okazjach pisałam o znaczeniu wiedzy, edukacji, czego owocem moze być kreatywność w róznych działaniach. Dla większości to puste słowa, a swoją niewiedzę zastępują agresją, brakiem tolerancji, ignorancją, bo nawet słów których nie pojmują nazywają „bełkotem"... jakże to wygodne, nawet nie trzeba zajrzeć do słownika. A jeśli ktos ma odwagę wyjść poza tę przeciętność, to najlepiej go zadziobać, aby nie zadawac sobie trudu zrozumienia. Bo zrozumiec - moze oznaczać „boli" i może jeszcze do tego należałoby cos zmienić w życiu, a po co? Kiedy ma sie skąpy, ale własny słownik i własny odpowiedni do słownika świat!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    "Wkurzona „z tym chrztem to mnie tak nauczano na religii, a tera to różnie bywa. Fajnie że napisałas taki tex. Tak normalnie. Chce się czytac i samemu sie zastanawiac. Pozdrawiam Cię.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    No widzisz Kasia. Aż „Chce się czytać".

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ji, „az sie chce czytac" to co napisales o „piramidzie". Twierdze ze dzisiaj „zyc" jest zjawiskiem bardzo rzadkim. Wiekszosc ludzi tylko egzystuje. Ale nawet pajace maja swoje pasje.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Bardzo wiele mądrych słów piszesz wiec jesteś bardzo oczytana i lubisz to pokazywać i jak widać stosować w życiu. Szkoda tylko ze tak mało jest w tym tolerancji a przecież można i tak „wypowiadaj swa prawdę jasno i spokojnie i wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych oni tez maja swoja opowieść. Chciałbym tylko położyć nacisk na: „prawdę jasno i spokojnie" bo jak słuchasz" tępych" i „nieświadomych" to już widać we wcześniejszych wypowiedziach.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    ~Przer! Co to za „słownik przyszłych kapłanów"? Jakies bliższe dane może podaj, bo odnoszę wrażenie, że to dla przyszłych kapłanów Złego Mzimu! Z twoich słów wprost wynika, że nie masz pojęcia ani o hCrystusie, ani Kościele ani Pismie Św. Wskaż - co dokładnie rzekomo dodał sobie Watykan. Napisz też kto i kiedy ustalił - skąd wiesz które księgi są święte i natchnione a kóre - nie? Napisz skąd znałbyś Chrystusa, gdyby Kościół nie powstał i nie istniał! Podałem adresy stron na których szczególowo odniesiono sie do waszych urojeń nt. Rzekomego kultu „figur z drewna", niestety tradycyjnie złośliwy redaktorzyna je wyciął, aby dyskusja sprowadzała się do bicia piany zamiast dyskusji na argumenty. Mogę tylko polecić Włodzimierza Bednarskiego, Piotra Andrukiewicza i Marka Barnabę Piotrowskiego! A przy okazji... Jeśli nosisz w portfelu zdjęcia swoich bliskich to oddajesz cześć papierowi kodaka czy sygalizujesz swoją cześć i przywiązanie do osób które przedstawiają.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja nic nie lubie pokazywac. Ty w Twojej tolerancjj pokazujesz jak bardzo jestem „moherowy". Przeraza mnie intelektualne bezrobocie. Kazda rzecz, ktora stymuluje myslenie, przynosi korzysci. Miec wolnosc mysli nie jest rzecza wystarczajaca dla mentalnosi wspolczesnej. Glupcy czuja sie zobowiazani, aby korzystac z tej wolnosci.