„Ludzie! To miasto umiera!”

Dyskusja dla wiadomości: „Ludzie! To miasto umiera!”.


  • Czyli co? Nasze miasto rzeczywiście umiera? Bo nie ma zgody, bo są partykularne interesy, bo jedni potrafią tylko robić na złość innym, a Ci inni odwzajemniają się tym samym, bo nie stać ich na nic więcej? A gdzie w tym wszystkim jest interes 40 tysięcy mieszkańców?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tam gdzie wszystko w tym kraju - w dupie.

  • Trumf :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    ? Co to za zestawienie? Przypadek? Czy głębsza myśl? Nudzi mnie już ten bałagan.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Bolesławiec to piękne miasto, z dobrą lokalizacją i wielkimi możliwościami. Niestety potrzebne jest coś co przyciągnie turystów z całej okolicy, coś co ożywi miasto. Do np. Polkowic na basen przyjeżdżają ludzie z całego Dolnego Śląska. Może w Bolesławcu powinno pojawić się coś w tym stylu. Piękny oszkolony AquaPark z wielkim oknem na podświetlony wiadukt. Może loty balonem nad miastem, może muzeum techniki, set dziwnych pomników lub ławek, ogród botaniczny, wycieczki po boleslawieckich zabytkach ze zwiedzaniem wież sądu i ratusza, podziemnych korytarzy, których w naszym mieście nie brak... Ceramika jest świetna, ale ileż można? To zaczyna irytować :/ Albo plener ceramiczny albo glinoludy... Może zróbmy głosowanie, albo konkurs na najlepszy pomysł na ożywienie miasta? Może miasto powinno zatrudnić dobrego kontraktowego PR-owca, który zasypie nas pomysłami? Szkoda Bolca... :(.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jeszcze miasto nie umarło puki tetni życie tam gdzie ludzie się kochają i gdzie ptaszki śpiewają.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wiara że miasteczko na prowincji bez dużego kompleksu zabytków, gór, morza czy jezior stanie się atrakcją turystyczną jest naiwna. Żadne pomysły i utopione w nie pieniądze tago nie zmienią! Aquapark jest inwestycją brdzo kosztowną a i utrzymanie go bez strat jest mało prawdopodobne, wobec licznej i znacznie atrakcyjniejszej konkurencj polskiej i zagranicznej. A prz okazji nieśmiało przypomnę pewną niewygodną prawdę, że miasto i tak lepiej stoi niż miasta sąsiednie, a za obecnych rządów dochody budżetu (więc i wydatki) PODWOIŁY się.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Xx, piszesz, że prowincjonalne miasto bez kompleksu zabytków, gór czy morza nie ma szans na stanie się atrakcją turystyczną. Z tego wynika, że masowy odbiorca, masowa kultura nie uzdrowią tego miasta. Ale patrzenie na problem z pozycji morza czy gór, to też droga do nikąd, tak samo jak patrzenie z pozycji przeciętnego Bolesławianina na ten temat. Pozostaje jeszcze coś takiego jak ryzyko, czyli podniesienie poprzeczki (patrz zamek Kliczków). Nie masy, a elita i to nie tylko europejska. Podam tu jeden przykład, być może podobnych przykładów z innych branż będzie więcej. W tym roku ma się odbyć 45 Międzynarodowy Plener Ceramiczno-Rzeźbiarski. Na cały miesiąc sierpień przybywają z całego świata do Bolesławca często bardzo wybitni artyści... i trafiają na "beton". Zrobią swoje i nie wracają. Nie mają partnerów do współpracy na odpowiednim poziomie. Nic się w tym kierunku nie dzieje, jakoś się to tylko toczy, bo jest glina i zakłady ceramiczne (chwała i za to) i palec na pulsie przez kilkanaście lat byłej Komisarz pleneru. Miasto śpi przez ponad 40 lat i nie potrafi wykorzystać tej sprawy dla jego rozwoju. Dlaczego? Tak naprawdę nie ma kto tym się zająć od podstaw i to na wysokim poziomie, z dobrymi projektami i dobrą promocją. Polityka w tym zakresie w ostatnich latach doprowadza systematycznie do upadku tę najstarszą w Europie imprezę kulturalną. Bolesławiec w tym zakresie jest europejską perełką o nie wykorzystanym potencjale. Cóż z tego, że elity wiedzą, ale kiedy tu przyjeżdżają wyłazi z zarządzajacych w tym zakresie prowincja i niekompetencja. Do obsługi takiej dziedziny muszą być specjaliści wysokiej klasy, bo mówimy o sztuce wysokiej. Musi być to proces ciągły i precyzyjnie zaplanowany łącznie z targami sztuki, niestety nie dla bolesławieckiego czy okolicznego masowego odbiorcy. Z czasem, jak to bywa, masowy producent i odbiorca znajdą też coś dla siebie. A miasto śpi i kombinuje i ogłasza się miastem ceramiki, tylko że są to jak dotąd puste słowa (tak jak i puste z kulturą bałkańską). Bogdan Nowak pokazał, że glina ma szansę na "własne" życie, bo liczy się pomysł. (Osobny i ciekawy rozdział godny uwagi, to Ceramika Artystyczna na ul. Kościuszki). Ktoś tu chwalił się, że już jest o gliniadzie informacja w wikipedii. Sprawdziłam, jest. O najstarszej kolebce europejskich plenerów ceramicznych w Bolesławcu - nie ma nic. Międzynarodowe Plenery nawet nie mają swojej strony internetowej. Istnieją jakieś tylko strzępy informacji. Komisarz za komisarzem zmieniają się, nie ma nikogo do ciągłej całorocznej obsługi tego międzynarodowego w swym obszarze tematu. Komu to służy? Jakie instytucje są za to odpowiedzialne? Czy budowane przy BOK centrum ceramiki sprosta zadaniu? Wszystko zależy od tego, kto tym będzie zarządzał. Bo może się stać tak jak z Concordią - centrum przesunie się trochę dalej... Problem, skąd na prowincji znaleźć kompetentną elitę do rozkręcenia całej sprawy, skąd pozyskać "ducha" przekraczania ograniczeń? Nie znajdzie się, jeśli ważniejszy będzie własny stołek zarządzającego i cała uwaga oraz energia będą skupione na tym, żeby uchronić ten stołek przed kimś bardziej kreatywnym. Co z tego wychodzi? Odpowiem: pole do popisu dla manipulantów.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Migotko- z dużą zwłoką, ale pochwalam Twojego kalkulacyjnego posta! Twoje wyliczenia są i tak bardz okrojone (znam to ze źródła). Pośrednio z brażą turystyczną jest związanych ok 4-ro a nawet 6-krotnie więcej osób niż w usługch bezpośrednich. Czerpią przychody z handlu- art. spożywcze, usług (np. Pralnicze, ochroniarskie, dostawcze itd.. Końca nie widać), środki trwałe (plazmy, talerze, sztućce, łóżka, szafki itd.... - coprawda zakupowane w dłuższych czasookresach- ale najbardziej kapitałochłonne)... ten post mógłby zając całą długość witryny! Popyt turystyczny będzie kształtował podaż na usł. Turystyczne, paraturystyczne i kompletnie z turystyką nie związane - popyt duży... to podaż... no też duża... przychody duże... i podatki jakie? Duże! Popyt wzrasta - przedsiębiorstwa się rozbudowują... te płacą do UM podatki od nieruchomosci przede wszystkim - wieksza działalnośc - większa powierzchnia... konkluzja podobna do powyższej. Turystyka to po prostu bardzo szeroko zakrojony biznes! A jeśli nie w tym kierunku (głównie ALE nie tylko ) ma się rozwijać Bolesławiec i REJON BOLESŁAWIECKI to może ktoś ma lepszy pomysł? Pozdrawiam!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jj - wiesz, że dzwoni ale nie wiesz w którym kościele. Jarek fink - lepszym pomysłem jest przemysł, choćby rzemiosło, manufaktura, choćby drobna produkcja. Towar rzeczywisty zawsze jakoś się sprzeda.

  • Trumf :)
    Usługi, usługi i jeszcze raz usługi :)
    Towar może się sprzeda, a może nie :)
    Jeżeli zaczynamy przestawiać się na społeczeństwo konsumpcyjne, to z tego co się orientuję usługi odgrywają bardzo ważną rolę :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Hegemonie - usługę można zamówić gdy ma się pieniądze a te zarabia się poprzez produkcję - aż dziw, że trza Ci tłumaczyć ;)
    Może to skrót myślowy ale cała rzesza nieprodukcyjnych żyje dzięki produkcyjnym. I tego się trzymajmy tj produkujmy.

  • Ale co produkujmy? Samochody? Komputery? Światłowody? Telewizory? Sprzęt AGD? Chyba pozostaje nam tylko glina :)
    W pozostałych przypadkach zawsze pojawi się "obcy kapitał", który nie będzie zainteresowany rozwojem Bolesławca, tylko ulgami strukturalnymi. Wiem, że produkcja jest podstawą rozwoju gospodarczego, ale moje miasto nie posiada takich atutów, za wyjątkiem wyżej wymienionego. Jeżeli więc nie możemy zrobić czegoś w kwestiach zasadniczych, postarajmy się o dobry substytut :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    E tam ;)
    Ceramika np. Budownictwo -> Atlas, anhydryt, piaskowiec itp Te rzeczy są na wyciągnięcie ręki. Miedź - duże pokłady pod Bolesławcem- może skąpe w Cu ale (? ). Szereg inwestycji lokalnych przedsiębiorców. Itd. Produkujmy choćby wykałaczki ale produkujmy.

  • Trumief co z tego, że są złoża jak dla nas jest to nieopłacalne ;-)
    Najlepiej zamknąć, zalać i tyle ;-)
    Była produkcja wody w zastępstwie miedzi, też się nie opłacało ^^.