Przepraszam, że zapytam bo meczy mnie temat "NIE UCZYNISZ NIC RZEŹBIONEGO. I t d. "ja pytam o to a ty zmieniasz i przeskakujesz. Przecież to przykazanie mówi jasno żadnych pomników i kłaniania się im! No i temat Chrztu" KTO UWIERZY I DA SIĘ Ochrzcić "Jak dziecko maleńkie ma uwierzyć? Wiara jest wola wolnego wyboru i przekonania, a nie podstępnego wciskania w szeregi. Jeśli nie będziesz Xx gadał na jeden temat to nie ma sensu moje pisanie z Tobą.
Ile dać księdzu za pogrzeb
-
-
Olo, wszystko było - możesz z Iksem gadać albo nie. Jak to jest z Bogiem wg ciebie - najpierw kazał zrobić i czcić arkę z rzeźbami a potem zakazał czcić COKOLWIEK ludzką ręką uczynionego? Ty się stuknij w łepetynę - tu nie miejsce by cię uczyć Biblii. A przede wszystkim ciebie już Jehowi nauczyli, a to się bardzo trudno leczy ;)
Miałeś wskazane żródło: http://watchtower.org.pl/bednarski.php
Punkt 33 i 36 - stoi jak byk - wyłącznie na podstawie cytatów z Biblii. Ty się najpierw naucz sam zanim zaczniesz uczyć.2009-02-25, 21:54Widzę że XX nie kwapi się do odpowiedzi, to niech będzie moja strata :)
Adam. M napisał: A ja myślałem, że każdy człowiek ma prawo do sakramentów, ale widze - że to jakaś łaska jest tak? Rozumiem, że ksiądz robi łaskę, że mi udzieli sakramentu i robi mi łaskę, że coś powie nad moim grobem? Aż przykro się robi, bo to jakieś odwrócenie ról- to ksiadz powinien zabiegać o wiernych i ich przyciągać do siebie czymś innym, niż szantażem finansowym. No to źle myślałeś! Ksiądz powinien krzewić wiarę, ale na pewno NIE udzielać sakramentu każdemu to ma ochotę. Ksiądz i wiara są potrzebne nam a nie odwrotnie. Prawo do sakramentu ma WYŁĄCZNIE katolik („praktykujacy”). Jeśli ksiądz ma silne podejrzenie, że ktoś katolikiem nie jest - ma OBOWIĄZEK odmówić (to mu nakazuje kodeks Prawa Kanonicznego). Udzielenie sakramentu niekatolikowi jest profanacją sakramentu. Adam. M napisał: podania historyków jasno mówią, warto poczytać o wojnach wloskich, jak papieże inspirowali konflikty zbrojne bądx wynajmowali wojsko zaciężne za które sami płacili, i jeśli jesteś dociekliwy - to mam dla ciebie zagadkę: Który papież sam leciał z żołnierzami na mury miejscie jednego z piękniejszych wloskich miast :D
I znów błąd! Każdy władca ma obowiązek zapewnić bezpieczeństwo swoich poddanych. Dziś w pokojowym świecie i przy małym państewku wystarczy Gwardia Szwajcarska, kiedyś potrzebne było wojsko do obrony! Gdyby Mikołaj II okazał się Władcą a nie Niedorajdą, to rozpędziłby nielicznych bolszewików na 4 wiatry, a tak zafundował Rosji a potem połowie Europy masowe mordy (Katyń to tylko drobny fragment) i terror bolszewicki na kilkadziesiąt lat. Adam. M napisał: doskonale wiemy, że ujawnienie molestowania wiaże się w polskim społeczeństwie z szykaną na przykład a wiele ofiar, na przykład z małych wsi nie miałoby łatwego tam życia, uważam, że w tym względzie panuje ciche przyzwolenie. Możesz tak uważać (błędnie). Ja zapytam o CZYIM cichym przyzwoleniu piszesz? Do kogo zatem pretensje? Adam. M napisał: Otóż inicjacja seksualna w czasach rozkwitu kościoła również nie odbywała się po ślubie, upadek wiary nie doprowadził do deprawacji społeczeństwa, mógłby być jedynie jednym z jej elementów. No nie wiem w jakich szkołach są ci młodociani zwyrodnialcy, wydaje mi się, iż wcześniej też zdarzały się zwyrodnienia. Jeśli jedna trzecia ludzi jest zarażona, znaczy iż statystycznie powinienem do niej należeć, co nie jest oczywiście prawdą. Takie pisanie dyrdymałek to czysta demagogia, tak samo można powiedzieć, że efekt cieplarniany jest spowodowany przez zmniejszenie ilości wiernych. Mam nadzieję, że rozumiesz znaczenie słowa „statystycznie”. Statystycznie należysz, fizycznie niekoniecznie ;) Pomijam że możesz nie wiedzieć, bo u większości rozwija się i postępuje niemal bezobjawowo. Między „zdarzały się” a „są nagminne” (także w dziedzinie inicjacji) jest przepaść znaczeniowa. Jest tożsama ze „zdarzali się niewierzący” z „zdarzają się wierzący”. Efekt cieplarniany, wbrew mniemaniu większości, zależy niemalże wyłącznie od aktywności plam na Słońcu. Nawet jeśli demagodzy piszą dyrdymałki jak te powyżej i o emisji CO2. -
Wg mnie pogrzeb jest właśnie świetną okazją do dotarcia do tych ludzitórzy na codzień do kościoła nie chodzą. Może w obliczu śmierci, nad trumną kogoś bliskiego, dobre kazanie mogłoby zdziałać więcej niż te wszystkie pogadanki na niedzielnych kazaniach, lekcjach religii i wizytach po kolędzie! Przecież ksiądz nie przychodzi na pogrzeb dla zmarłego ale dla wszystkich, którzy jeszcze żyją! Ale księżom już od dawna nie chodzi o ludzi tylko o KASE!
-
E tam! Prawda jest taka, że kto księdza chce to i zapłaci a kto nie chce to i za darmo nie wezmie. Pomijam że szansa na nawrócenie 1 kazaniem, nawet najlepszym, jest bardzo nikła. Ludzie potrzebowali Boga i księdza kiedy było im ciężko - za socjalizmu to nawet ateiści szukali azylu w kościele. Dziś ludzie NIE potrzebują surowych wymagań, napomnień ani wyrzutów sumienia i każdy PRETEKST do rzucenia wiary jest dobry. Więc najlepiej usprawiedliwić się wymysłami księży! Prawda jest taka, że to jest prawdziwy powód odejścia od wiary - na Zachodzie nastąpił wcześniej bo tam dobrobyt rozwiązłość i bezkrytyczna pogoń za przyjemnościami nastąpiły wcześniej.
-
Ło tak, tak. Teraz zgadzam się w całości XX -ie. Myślałem sobie o tych sprzeczkach na temat Biblii i nauki kościoła. I przypomniała mi sie takie zdarzenie opisane w niej " kiedy uczniowie podeszli do Jezusa i powiedzieli mu że jacys ludzie nauczaja o nim, a przecież z nimi nie chodzili! I żeby im zabronił"A Jezus na to ze nie. Byle by wszelkimi sposobami Królestwo Boze było głoszone. A propos świadków to sam im czasem jazdę urządzam jak mnie zaczepią. Pozdr.
-
Olo, widac ze jestes swiezym (neofita) wyznawca Zielonoswiatkowcow. Gratuluje.
-
do Ja - co za bzed, władca ma obowiązek bronić poddanych, ale nie wydaje mi się,że papież był od tego, by spiskować i inspirować wojnę dla własnych korzyści! Twoje porównanie do władcy jest blędem.Wiesz co - a ja myślałem,że na świecie istnieje miłosierdzie, a tymczasem czytam iż obowiązkiem jest jego odmowa.
-
Kasiek, ale się meczysz Ha ha. Źle czytasz jeśli chodzi o wyznawce czyżbym się nie określał powyżej, ale odgaduj (zawsze to jakaś łamigłówka). Nie wiem co Ci to da. Mnie ta dyskusja dała wiele. O przekonania nie ma się co sprzeczać. Oczywiście nie o sprzeczanie chodziło, ale o sensowna rozmowę. Pozdro.
-
@adam. M. Co ma miłosierdzie do profanacji? W KAŻDEJ dziedzinie aby uzyskać cokolwiek koncesjonowanego należy spełniać warunki kwalifikujące. Jeśli ktoś nie spełnia warunków koniecznych do otrzymania sakramentów - te mu się nie należą i basta. Od niego zależy dopełnienie i żadne miłosierdzie nic tu zmienić nie może. Co do tego, "od czego jest papież" - ja magla nie uznaję. Do głosłowia i plotek z magla odnosić się nie ma najmniejszego sensu.
-
@Olo. Problem w tym, że Jehowi głoszą Królestwo własne a nie Boże - nauka Świadków jest sprzeczna z nauką Chrystusa. Pomijam że opieranie się wyłacznie i dosłownie na tekstach biblijnych niemal zawsze prowadzi na manowce - oto protestanci twierdząc, że opierają się wyłacznie na Biblii a jednak każdy ich zbór głosi tezy sprzeczne z tezami innych zborów. I jeśli nawet "urządzasz im jazdę" to przedstawiłeś na forum argumentację, którą ja słyszałem od nich wiele razy. Zatem ich manipulacja była skuteczna i przyjąłeś ich naukę za własne zdanie.
-
'Międzynarodowy Trybunał Karny dla Rwandy (ang. ICTR), orzekający w sprawie ludobójstwa w Rwandzie w 1994 roku, skazał na 25 lat więzienia katolickiego księdza Emmanuela Rukundo. Mający siedzibę w Arushy w Tanzanii sąd powołany przez ONZ orzekł, że 50-letni Rukundo brał udział w napaściach i zabójstwach przedstawicieli ludu Tutsi, którzy szukali schronienia w seminarium. Sąd uznał też duchownego za winnego napaści na tle seksualnym na młodą kobietę Tutsi". Ten ci to zaprawdę głosił królestwo boże.
-
Amen.
-
XX - gołosłowiem i plotkami nie nazywa się prac wybitnych historykówp.s - jako zwykły zjadacz chleba nie myślałem,że tak brutalnie pozbawi mnie się laski:P
-
Blisko trzy lata temu zrzuciłam moherowy beret. Od tego czasu miałam z 19 partnerów. Jednym z nich (nie ukrywam, że z największym rozrzewnieniem wspominanym) był wszystkim dobrze znany Roman. Niestety to prawdopodobnie Roman był nosicielem śmiertelnej rzeżączki, która niechybnie zawiedzie mnie do piachu. Mam już pierwsze objawy: uporczywe bóle głowy, katar i swędzenie stóp nie dają złudzeń-jestem nosicielką tej nieuleczalnej choroby. Na szczęście, po rozbiciu świnki i rozszarpaniu skarpetki okazało się, że mam 123, 72 zł. Myślę, że na skromny pochówek wystarczy.
-
Zapomnij.