Ile dać księdzu za pogrzeb

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    XX widzę ze jesteś jakim klechą i stąd to skrzywienie. Nie obchodzi mnie że kościół się utrzymuje za nasze pieniądze, ale że trwoni na bałwany. Arka była przed Chrystusem. Po którym Bóg powiedział że nie będzie już mieszkał w złoconych pałacach i świątyni, ale w sercach ludzkich. Ty podważasz wiarygodność każdego czasopisma i programu który demaskuje pedofil i przekręty księży. A ja śmiem podważać wiele rzeczy co wymyśla Watykan. Nie jestem znawcą biblii, ale czytam i widzę że wiele jest napisane co w czasach ostatecznych "Faryzeusze"będą wyprawiali pod przykrywka wiary "ograbiają dom wdowy bezprawnie". "groby pobielane"Jak pisze "nie uczynisz sobie nic rzeżbionego" to ZNACZY DOKŁADNIE NIC! Ja pisze o przekrętach i pedofilach, a Ty mi z historią. Słuchałeś w mediach dzisiaj (wszystkich trąbią że zatrzymano 70 osób w Polsce pod zarzutem pedofilii i propagowania filmów porno z dziećmi. W śród nich jest KSIĄDZ. O tym napisz i dyskutuj! Dlaczego nie piszesz i tym? Tylko uciekasz do bajek z Teresą Kalkutką. Albo o ośrodku od uzależnień dla księży (może takiego ni ma? ) hehe. Albo o związkach GOSPOSIA +KSIĄDZ.

  • Xx daj chłopie sobie spokój, weź chodź do kościoła, słuchaj śmiesznych kazań i katechez. Wyobrażenia dopiero ludzie mają jak okazuje się, że jeden to złodziej, drugi pedofil inarkoman, jeszcze inny ma kilkoro dzieci itp itd. Ps Njwyższy czas ochłonąć ;-)
    Niech się w pierwszej kolejności same wrony naprowadzą ;-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Bardzo słusznie. Powinni się zastanowic, że ubywa im wiernych i to ni bez przyczyny. Xx pytasz mnie, czy mam coś do nauczycieli. Czy chcesz porównać ksiedza do nauczyciela? To moze lepiej do górnika, albo stoczniowca. Człowieku ci ludzie cięzko pracują na marny grosz ( w porównaniu z zarobkiem księży ) Wiem zaraz mi powiesz, że ksiądz też, uprawia, zawód, że musi się z czegoś utrzymać itd. Zauważ, że górnik, czy nauczyciel nie wciska ludziom, że robi to, bo takie ma powołanie. Nie myl pojęć. Co innego wiara w Boga, a co innego w księży. Ostatnio miałem okazję podyskutować na ten temat z osobą. Hm, nie wiem jak to ująć. Powiem - nawiedzoną na punkcie księży. Dyskusja toczyła się prawie DWIE GODZINY. Powiem jedno-takie rozmowy nie mają sensu. Szkoda strzępić język lub jak w tym przypadku klawiaturę. Zapomniałeś Xx czego nas uczono o Świętej Inkwizycji, zapomniałeś o wojnach krzyżowych, zapomniałes o krzyżakach, którzy też szczycili się tym, że są zakonnikami. Powiem krótko coś co wielu może się nie spodobać. Uważam, że kościół uczynił tyleż złego co dobrego. Pamiętaj Xx nie oceniaj ludzi po tym czy chodzą do kościoła, czy nie. Naprawdę znam wiele osób, które uczęszczają we mszy, a są ni cholery nie warci. Znam też ludzi, którzy wierzą w Boga poświęcają się dla innych, ale nie chodzą do kościoła ze względu właśnie na zakłamanie księży. Jak sądzisz, którzy ludzie są bliżsi Bogu? Jeśli odpowiesz, że ci pierwsi... No cóż w takim razie życze Ci wszystkiego dobrego.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Xx Z tym Maybachem to jesteś śmieszny :-) plują a ty mówisz ze deszcz pada". "Z kimś kto neguje zasady dyskutowania nie należy dyskutować". Pozdr.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    @Olo bądź konsekwentny – jeśli sam twierdzisz, ze nie znasz się na Biblii, to nie próbuj dowodzić czegoś na podstawie 1 frazy wyrwanej z kontekstu. np. faryzeusze to współcześni Chrystusowi żydowscy uczeni w piśmie a nie rzekomo księża w czasach ostatecznych. Gdyby tak jak ty traktować Biblię, to jako pełną licznych rzekomych sprzeczności należałoby odrzucić. Wskazałem Ci źródło – „W obronie wiary” Włodzimierza Bednarskiego, gdzie wszystkie twoje obsesje biblijne są drobiazgowo wyjaśnione w oparciu o Biblię (a podobnych źródeł wiedzy o Biblii jest wiele). Nieprawdą jest jakobym podważał wiarygodność KAŻDEGO czasopisma i programu – podważam wiarygodność TYLKO 1 kompletnie nieznanego i niewiarygodnego źródła o Maybachu – wielokrotnie rzecz była dementowana choćby we wspomnianym Wielkim Formacie GW. Katolicyzm to wiara w Chrystusa i jego naukę – NIE W KSIĘŻY! Podważanie wiarygodności Kościoła na podstawie tego, że wśród księży trafiają się alkoholicy, złodzieje i dewianci jest co najwyżej śmieszne. Trafiają się wszędzie – wśród sędziów, lekarzy, pastorów, nauczycieli i skautów. Czy dlatego sądy i szkoły i szpitale powinny upaść? Wiara że mogą istnieć ludzie idealni stała się przyczyną bankructwa komunizmu – jest czystą UTOPIĄ! Co to ma do moralności, zasad i Nauki Kościoła? Czy z faktu, że jakiś sędzia kpi sobie z prawa wynika, że działalność sądów jest bez sensu? Równie bezsensowne jest mieszanie do czegokolwiek powołania – np. lekarz też powinien mieć powołanie. Czy jednak należy zlikwidować lecznictwo, bo lekarze biorą łapówki i handlują „skórami”? Złych księży nie należy naśladować, ale zasady głoszone należy zachowywać(tak mówi Biblia) „Znawca” Biblii powinien też wiedzieć, że Królestwa Bożego na Ziemii zbudować się nie da, bo WSZYSCY ludzie są grzeszni i słabi – księża TEŻ! W niczym to nie zmienia faktu że alternatywnego do chrześcijańskiego systemu wartości etycznych nie ma - tam gdzie ustępuje katolicyzm - postępuje degrengolada, którą opisałem wyżej!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    @Ja, uczono nas, że o inkwizycji, wojnach krzyżowych, że wiara to opium dla ludu, kapitalizm i wolny rynek to wyzysk klasy robotniczej, a komunizm to system który zbuduje szczęście ludzkości. Teraz jednak pora, by poznawać prawdę. O inkwizycji na poziomie wiedzy historycznej dla przedszkolaka można poczytać choćby na Wirtualnej Polsce: http://niewiarygodne.pl/gid,10831024,kat,1017185,title,Co-zawdzieczamy-Inkwizycji,galeriazdjecie.html
    Różni się od tego co „nas uczono”? Polecam książkę Romana Konika „W obronie Świętej Inkwizycji”. Historię odległą wykorzystuje się do propagandowych manipulacji bo zdecydowana większość jej zupełnie nie zna! Pytanie zasadnicze – dlaczego onegdaj ów rzekomo krwiożerczy i prześladowczy katolicyzm w czasach nam bliższych pada wyłącznie ofiarą prześladowań? Bo współczesności zmanipulować się nie da! A przecież doktryna się nie zmieniła! Twoja teza jakoby wiara uczyniła tyle złego co dobrego kłóci się z oglądem rzeczywistości – przedstawiłem to wyżej. Przyczyny odchodzenia od wiary są wielopłaszczyznowe i zupełnie inne niż tu się twierdzi – proces zaczął się od Voltaire’a, Komuny Paryskiej przez Marksa, Nietzsche’go i trwa do dziś. Z jednej strony jest to propagandowa walka walczących ateistów, którzy przekonali się, że nie da się manipulować i rządzić ludźmi bez ograniczeń, dopóki nie zniszczy się katolicyzmu. Tam gdzie zniszczy się katolicyzm – można zrobić wszystko (Związek Sowiecki i inne kraje „realnego socjalizmu” są dowodem). Jest oczywiście i druga strona – zasady chrystusowe głoszone przez Kościół są bardzo surowe i trudne. Dużo łatwiej jest bez nich można żyć „lekko, łatwo i przyjemnie”. Więc ludzie aby się rozgrzeszyć i zagłuszyć wyrzuty sumienia, twierdzą, że wszystko to wymysł klech, że Boga ma się w sercu i to wystarczy. Więc najpierw drobiażdżki, potem coraz dalej i w końcu mamy to co mamy – dewiacje, rozwiązłość, rozpad rodzin, oszustwa wyłudzenia, gwałty na dzieciach, bezmyślne mordowanie przypadkowych ludzi czyli totalny upadek moralny. Jest jeszcze trzecia grupa – ci którzy ulegają zmasowanej propagandzie tych drugich. Na Zachodzie upadek kościoła zaczął się wcześniej i w niektórych krajach kościół już praktycznie nie istnieje, za to zjawiska z poprzedniego zdania eskalują. Chyba nie ma naiwnych, którzy wierzyliby że to dlatego że tamci księża byli jeszcze gorsi?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Xx oskarżasz innych, m że wyrywają słowa z kontekstu, a co Ty robisz. Przeczytaj dobrze co napisałem. Gdzie powiedziałem, że, wiara uczyniła tyle złego co dobrego, Napisałem, że uczynił to kościół i nie zmienię swego zdania. Żadna powtarzam żadna wiara nie nakazuje czynic zło. Czy jest to katolicyzm, czy buddyzm, czy islam. To księża naginają Biblię dla swoich potrzeb. Przykład -proszę bardzo dlaczego rozbito 9 przykazanie na dwa. Nie pożądaj żony bliźniego swego, Ani żadnej rzeczy, która jego jest, Każdy przedszkolak dostrzeże, że oba te zdania powinny byc połączone. Dlaczego księża wyrzucili przykazanie mówiące o tym, by nie czynic sobie bożków i nie czcic ich. Najwyraźniej nie pasowało to do ich, rozumienia, Biblii. Tylko nie mów, że o tym nie wiesz. Znawcy Biblii już dawno o tym mówili. Piszesz również o komunizmie wiele cierpkich słów. Jasne żaden system nie jest doskonały. Ale w komunizmie księża mieli nad sobą jakąs kontrolę. Nie obnosili się tak ze swoim bogactwem jak dziś. I zapewniam Cię, że wielu, wielu zwykłym ludziom żyło się wtedy lepiej niż dziś. Kto wie czy nie potrzeba dziś takiego właśnie systemu, aby ukrócić trochę księżom.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    @Ja, nie ma 1 wersa który usunęliby księża z Biblii, więc niczego NIE naginają. Kiedy, gdzie co i jak Kościół uczynił złego? Jak to zrobił? Co dzisiaj czyni złego? Kościół nie zmienił doktryny - czy kiedyś kazał mordować? Możesz wskazać jakiś dokument kościelny to nakazujący? Zaprzeczasz temu, że wszędzie gdzie zniszczono Kościół dochodzi do bestialstw? Jak napisałem - manipulowanie odległą historią jest wygodne, ale nie prowadzi do prawdy. Nieprawdą jest, że żadna wiara nie nakazuje nic złego. Zarówno buddyzm jak i islam zezwala na zło, a nieraz je pochwala - najlepszym dowodem prześladowania katolików w krajach buddyjskich, mordowanie przypadkowych giuaurów w nadziei na raj muzułmański wypełnione hurysami(sic! ). Przypominam, że dekalog został dany prymitywnemu ludowi wiele tysięcy lat temu i jest istotą JUDAIZMU. Chrześcijan obowiązuje nauka Chrystusa- o wiele głębsza! Bez Kościoła nikt nie wiedziałby ani o Chrystusie ani o jego nauce - bo niby skąd Miałby? Kościół to wiara, brak Kościoła = brak wiary. I na koniec... W czym istotnym twoje słowa zmieniają to co ja napisałem?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Przestań klecho - trollu już ewangelizować, bo robisz się nudny jak jezuita. Odpowiedz tylko krótko na pytanie zadane w temacie wątku: Ile dać księdzu za pogrzeb? I pilnuj brewiarza, bo pójdziesz do piekła.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja -oczywiście że przykazania porozbijano, bo 10 musi byc! A przerobiono i odcięto to co wskazywało na ludzka głupotę i niewłaściwe postępowanie. Jezus powiedział "nikogo nie nazywajcie ojcem waszym bo tylko jeden jest Ojciec, w niebie" (że też papieżowi głupio nie jest, ale co tam tak Fajnie Cały świat na niego patrzy :-)
    "Przypominam, że dekalog został dany prymitywnemu ludowi wiele tysięcy lat temu i jest istotą JUDAIZMU. Chrześcijan obowiązuje nauka Chrystusa- o wiele głębsza! Bez Kościoła nikt nie wiedziałby ani o Chrystusie ani o jego nauce - bo niby skąd. Miałby? Kościół to wiara, brak Kościoła = brak wiary. ". Dekalog drogi Xxie jest ciągle taki sam, pasuje do wszystkiego i dzis jak i 2000 lat temu. Ludzie się nie zmienili, czasy. A nauka głębsza to znaczy Biskupia! Która jest tak głęboka i pokićkana że zrozumieć jej nie sposób chyba że się do seminarium wstąpi AŻ SIĘ UWIERZY W TEn OMŁOT. Dlaczego? Otóż Kiedy czytam biblie to Ona jakoś inaczej mówi niż księża nauczają. Widać jasno co i poco zostało zmienione. Biblia mówi wszystko o Jezusie co i dlaczego zrobił. ALE! Też napisane jest że ostrzega przed takimi którzy nakładaja brzemię na naród, a sami w nim chodzić nie chcą. Co do Faryzeuszy to (tj księża ) uczeni w piśmie, Stawali na ulicach wznosząc rece by ich wszyscy widzieli jacy sprawiedliwi ( tak jak ksieża a w procesjach ), a daninę dawali z kopru i mięty -to co najmniej wartościowe(księża posługę uważają za daninę czyli nic). Specjalista w Bibli nie jestem, ale nie muszę nim byc bo tyle rozumiem ile powinienem. Tobie potrzebne dodatki by pojac system katolicyzmu. A historia się nie zasłaniaj i ZSRR -em bo Papieże nie jednego na stosy wysyłali. Bez SŁOWA BOŻEGO NIKT BY nie wiedział ani o Chrystusie, ani o jego nauce. Bo niby skad miałby? Wiara to żywot wieczny w Chrystusie, Brak Wiary- brak kościoła.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Olo, sami się zaczynają plątać w swoich decyzjach - wklejam fragment artykułu :)
    Watykan ostro skrytykował pragnienie pewnej Włoszki, by zajść w ciążę z pogrążonym w śpiączce, śmiertelnie chorym mężem. Widząc taki nagłówek, długo myśleliśmy, co właściwie nie przypasowało Kościołowi tym razem. Jak czytamy w "Rzeczpospolitej", pewna czterdziestolatka z Vigevano w północnych Włoszech zapragnęła mieć dziecko ze swym 35-letnim mężem, leżącym na reanimacji szpitala w Pavii. Poprosiła więc szpital o zgodę na pobranie nasienia. Szpital się zgodził w poniedziałek, materiał pobrał znany położnik prof. Severino Antinori. Przyszłą matką zajmuje się ośrodek medyczny w Padwie. Słowem, wszystko w porządku. A nie, jednak nie. Zdaniem Watykanu, to wszystko jest bardzo NIE w porządku. Przewodniczący Papieskiej Akademii Życia arcybiskup Rino Fisichella orzekł, że Dziecko ma być owocem miłości, a nie produktem eksperymentów laboratoryjnych. Jeszcze śmieszniej wypowiedział się jego poprzednik, biskup Elio Sgreccia. To, co się stało, to poważny czyn niedozwolony. Obowiązujące we Włoszech prawo wymaga zgody obojga przyszłych rodziców. Kościół zaczyna więc przypominać nadpobudliwego monomana, który odczuwa kompulsywną potrzebę skomentowania najdrobniejszego przypadku, w dodatku w sposób nieznoszący sprzeciwu. Pasja ta pochłania go tak bardzo, że bezżenni i pozbawieni dzieci hierarchowie nie rozumieją, jak głęboko bezduszne i okrutne są komunikaty, które wytwarzają. Nazwanie ostatniej, rozpaczliwej próby posiadania dziecka z umierającym na raka mężem eksperymentem laboratoryjnym wystawia specyficzne świadectwo ludzkiej wrażliwości katolickiego arcybiskupa. Jeszcze ciekawsza jest niezłomna walka innego biskupa o prawa obywatelskie mężczyzny w śpiączce, który, ostatecznie, może nie życzy sobie mieć dziecka z własną żoną ;)
    Szczególnego smaku dodaje temu pasjonująca wybiórczość, z jaką Kościół powołuje się na prawo. Gdy zgwałcona kobieta nie chce urodzić dziecka, będącego owocem gwałtu, zgoda obojga przyszłych rodziców jakoś Kościoła zbytnio nie fascynuje. Wtedy Kościół mówi wręcz, że kobieta urodzić musi. No i ten paragraf 22. Chcesz usunąć ciążę - Kościół potępia. Chcesz zajść w ciążę - Kościół potępia. A można sobie jeszcze choć obrać pomarańczkę, żeby Kościół nie dostał piany na ustach? Otóż gdyby Kościół zawsze i wszędzie niezłomnie i konsekwentnie mówił to samo - byłoby to godne szacunku, nawet jeślibyśmy się z tym nie zgadzali. Jednak żonglowanie prawdami i naginanie ich do bieżących potrzeb ideologicznych raczej chyba nie przystoi instytucji, która sama siebie nazywa moralnym drogowskazem. Owszem, bardzo piękny to drogowskaz. Ale, jak mawiał Kotarbiński, za nic nie chce podążąć w stronę, którą sam wskazuje.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ktoś tu już napisał, że nie ma alternatywnego systemu etycznego wobec chrześcijańskiego. A brak systemu etycznego powoduje, ze ludzie nie potrafią właściwie rozsądzić sprawy i błądzą niczym pijane dziecko we mgle. I co w tym stanowisku sprzecznego? Nie ma czegoś takiego jak prawo do posiadania dziecka, bo ja chcę. Dziecko to człowiek, a człowiek nie jest rzeczą którą można posiadać bo ma się na to ochotę. Dziecko ma prawo do tego by być poczętym w miłości przez obydwojga rodziców i przez nich wychowanym a nie wyprodukowane w fabryce jak samochodów albo z inseminacji niczym bydlę chodowlane! Gwałt jest przestępstwem, tylko dlaczego karać śmiercią akurat dziecko? Za to że ma ojca zbrodniarza?2009-02-19, 23:24"Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem, jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie" Mt 23: 9). Odpowiedź. ŚJ nie rozumieją pouczeń NT i źle je interpretują. Chrystusowi w tej wypowiedzi nie chodzi o to żeby nie stosować określenia "ojciec", lecz aby nie zrównywać w ojcostwie nikogo z Bogiem. Patrz pkt 5. 1) W ST Elizeusz nazywa Eliasza ojcem (2Krl 2: 12), pomimo że sam był synem Szafata (1Krl 19: 16). 2) Św. Paweł poucza nas, że patriarcha Abraham jest naszym ojcem (Rz 4: 11n. 17). 3) Paweł ojcem naszym nazywa Izaaka (Rz 9: 10), a Hbr 1: 1 ojcami określa naszych poprzedników w wierze. 4) Paweł sam sobie przypisuje ojcostwo wobec Koryntian: "Choć byście mieli bowiem dziesiątki tysięcy wychowawców w Chrystusie, nie macie wielu ojców; ja to właśnie przez Ewangelię zrodziłem was w Chrystusie Jezusie" (1Kor 4: 15), a w w. 14 nazywa ich swymi dziećmi. Por. 1Kor 4: 15 BP, ks. Dąbr. Ks. Kow. Kom. KUL ("jam się stał ojcem waszym"). Nawet "Chrześcijańskie Pisma Greckie... " ŚJ oddają podobnie ten werset: "bo w Chrystusie Jezusie ja zostałem waszym ojcem... ", a w Flm 10 podają: "apeluję do ciebie w sprawie mego dziecka, Onezyma, którego ojcem zostałem" (por. Podobnie BP, ks. Kow. Ks. Dąbr. ). Zaś Strażnica Nr 15, 1993 s. 15 wspomina o duchowym ojcostwie Pawła. Por. "dzieci moje" 3J 4. 5) Św. Paweł wskazuje na pochodzenie wszelkiego ojcostwa ziemskiego ("Z tej to przyczyny zginam kolana przed Ojcem, od którego bierze swe imię wszelkie ojcostwo na niebie i na ziemi" Ef 3: 14n. Ks. Wu. Ks. Dąbr. NP patrz tekst grecki pasa patria ). 6) NT często określenia "ojciec", "ojcostwo" stosuje w celach porównawczych np. "bo jak dziecko ojcu, tak on wraz ze mną służył Ewangelii" (Flp 2: 22 por. 1Tes 2: 11), a Piotr czyni sam siebie ojcem duchowym, nazywając Marka swym synem (1P 5: 13). 7) Jezus nazwał szatana "ojcem kłamstwa" (J 8: 44), więc myśląc kategoriami ŚJ sam złamał swą naukę. Stosował też termin "ojciec" dot. Rodziców (Mt 15: 4, 19: 19), a przecież sam mówił "nikogo nie nazywajcie waszym Ojcem" (por. Łk 15: 21). Chrystus używał też słowo "ojczyzna" (J 4: 44), które pochodzi od słowa ojcowie i których istnienie zakłada.2009-02-19, 23:268) Prorok Izajasz nadał Mesjaszowi tytuł "Ojciec" ("Syn został nam dany (... ) Nazwą Go imieniem :(. ), Odwieczny Ojciec, Książe Pokoju" Iz 9: 5). To On zwraca się do nas w Ewangelii jako do swych dzieci (np. J 21: 5 por. Hbr 2: 13). 9) Podobną wypowiedź do Mt 23: 9 zawiera Mt 23: 8 ("Otóż wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel"). Św. Paweł zaś mówi o sobie: "której głosicielem, apostołem i nauczycielem ja zostałem ustanowiony" (2Tm 1: 11 por. 1Tm 2: 7, Dz 13: 1, Hbr 5: 12). Por. J 3: 26 (rabbi dot. Jana Chrzciciela). Obie wypowiedzi (Mt 23: 8, 9) skierowane były bezpośrednio do Apostołów, a oni rzeczywiście nie mieli żadnych ojców duchowych, bo był nim dla nich tylko Jezus (Iz 9: 5, J 21: 5). Dla nas zaś przez wieki, którzy nie widzieliśmy Chrystusa w ciele, ojcami duchowymi byli Apostołowie i ich następcy. Znaleźliśmy się więc w innej sytuacji niż Apostołowie. 10) ŚJ kiedyś używali terminu "Ojciec" w stosunku do Adama, nazywając go "Ojcem wszystkich" ("Pojednanie człowieka z Bogiem" s. 484, 500). Russell nazywał "Ojcami Świętymi" wiernych ST ("Co kaznodzieja Russell odpowiadał... " s. 349), a Rutherford Abrahama "ojcem wiernych" ("Harfa Boża" s. 36 8) W obecnej literaturze ŚJ też stosują termin "Ojcowie" (dot. Ojców Kościoła np. "Czy wierzyć w Trójcę? " s. 7; Strażnica Nr 8, 1991 s. 31) lub nazywają Jana Pawła II "papieżem", co oznacza ojca (papa). Manipulując Słowem Bożym ŚJ chcą Lud Boży przeciwstawić papieżowi. Nie wiedzą, że prawdziwe ojcostwo to takie, które wyrasta z jedynego Ojcostwa Bożego (Ef 3: 14). Taki jest sens wypowiedzi Chrystusa, który nie zakazywał nazywać ojcami naszych rodziców i nie zaprzeczał istnieniu ojcostwa duchowego. Chrystus jedynie zabraniał nazywać ojcami duchowymi tych, którzy nimi nie są. Tak ludzie zwracali się do faryzeuszy, którzy w rzeczywistości nimi gardzili: "A ten tłum, który nie zna Prawa jest przeklęty" J 7: 49. Zresztą czytając wersety poprzedzające Mt 23: 9 od Mt 23: 2 przekonamy się o tym, że Jezus mówił o "uczonych w Piśmie i faryzeuszach". Patrz też "Szukającym drogi" J. Salij OP, rozdz. 'Nikogo na ziemi nie nazywajcie ojcem'; "Nadzieja poddawana próbom" J. Salij OP, rozdz. 'Dlaczego następcę Piotra nazywamy Ojcem Świętym? '. 11) Ojcami nazywają Apostołów i późniejszych świętych pierwsze pisma chrześcijańskie np. list "Do Kościoła w Koryncie" 62: 2 Klemensa Rzymskiego ( 101); "Męczeństwo św. Polikarpa" 12: 2 (ok. 156); Adversus haereses IV, 41, 2 Ireneusza (ur. 130-40); "Kobierce" I: 1, 3 Klemensa Aleks. (ur. 150). Ten ostatni o Mt 23: 9 pisze: " [Pan] mówi, jakby chciał powiedzieć: za sprawcę waszego istnienia nie uważajcie tego, który was spłodził posiewem cielesnym, możecie go uznać tylko za współsprawcę waszych narodzin, a raczej zaledwie za pomocnika waszych narodzin. W ten sposób wyraża Pan życzenie, abyśmy odmienili się i znowu stali się jako dzieci, poznawszy prawdziwego swego Ojca i narodzeni na nowo z wody" (j/w. III: 87, 4-88, 1). Dodatkowymi świadectwami potwierdzającymi, że w pierwszych wiekach chrześcijaństwa uznawano ojcostwo duchowe są anonimowe pisma pozabiblijne (apokryfy). "List Apostołów" (ok. 160-180) nawiązując do 1Kor 4: 15 podawał: "wszyscy, którzy was słuchać będą i wierzyć we Mnie, wezmą światło pieczęci, które jest w mojej ręce, i przeze Mnie staniecie się ojcami i nauczycielami" (41), "będziecie nazwani ojcami, gdyż z miłością i miłosierdziem objawicie im, co jest w królestwie niebieskim" (42). [Ktoś tu się chlubił, że nie zna Biblii, to umożliwiam poznanie za wspominanym Włodzimierzem Bednarskim].

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Widzę, że komuś moje wypowiedzi nie pasują na tyle, by podszyć się pod mój nick. Poprzednia wypowiedź nie jest moja i bardzo proszę, aby podpisywać się pod swoimi wypowiedziami własnym nickiem. No chyba, że się wstydzisz swoich rozważań. Na szczęście pod nickiem są jeszcze inne znaki rozpoznawcze naszych wypowiedzi.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    To Xx sie podszywa. Nachrzaniłeś wykład jak trzeba (bednarski? Kto to jest Jezusa znam, ale jego nie. Nie interesuja mnie autorytety KRKu, bo dla mnie to zaden autorytet w TEJ sprawie. )Słowo ojciec, opiekun, prowadzący to w jednym kierunku idzie w chrześcijaństwie ALE OJCIEC ŚWIĘTY? Jeśli to tytuł w hierarchii kościoła katol. To OK ale jako" Aureola" nad głową to każdemu brakuje. XX napisałeś się na darmo. Mnie (i nie tylko mnie ) nie interesują interpretacje. Pytam o 10 przykazań. DLACZEGO NIE SĄ TAKIE JAK PISZE W ORYGINALE( 5 księdze MOJŻ 5 rozd. )Przecież forma nie zmieniona pasuje do teraz. Tylko Krkowi jest niewygodna :-) ehe. W apokalipsie (na samym końcu biblii) jest napisane " ktokolwiek coś doda, lub ujmie z tej księgi temu zostanie ujęte również lub dodane " czyli na dzień dzisiejszy niech was ręka Boża broni coś takiego zrobić.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja się pod nikogo nie podszywam i NIE jestem też księdzem (a gdybym był to jakie to ma znaczenie dla debaty biblijnej? ). Po raz kolejny wypada zapytać (nie spodziewając się odpowiedzi) - kiedy, kto i co ujął z tej księgi? Świętymi nazywa się w Nowym Testamencie wyznawców Chrystusa - apostoł Paweł czyni to w każdym chyba liście! Pewna sekta skompromitowana wielokrotnymi zapowiedziami końca świata (z których jak dziś widać ŻADNA się nie spełniła) wykorzystuje ludzi nie znających Biblii, by im mącić w głowach. Specjalizuje się ona m.in. w budowaniu karkołomnych konstrukcji na wyrwanych z kontekstu małych fragmentach tekstu. Podważa naukę Kościoła powstałego 2 tysiące lat temu cytatami z żydowskiej Tory napisanej kilkanaście tysięcy lat temu. Uparcie tkwi w ideologii i doktrynie (pseudo) judaistycznej podszywając się pod chrześcijaństwo. Przy tym po protestancku twierdzi, że jedynym źródłem wiary jest Pismo. Czy tak może twierdzić wyznawca Chrystusa, jeśli wie że Chrystus nie zostawił nawet jednego zapisanego zdania, ale założył Kościół i pozostawił mu depozyt krzewienia tej nauki? Oto najważniejszym i aktualnym przykazaniem dla współczesnych ma być "nie pożadaj czyjegoś wołu ani osła"... Koniecznie trzeba by tu dodać jeszce nie cytowane " oko za oko, ząb za ząb". Czy można podawać się za chrześcijanina ignorując naukę założyciela Kościoła, a opierając się wyłącznie na wybranych frazach starych tekstów judaistycznych? Zwłaszcza SPRZECZNYCH z licznymi innymi frazami. Oto nie wolno czcić niczego czynionego ludzką ręką ani rzeżb, a w Biblii są liczne teksty oddawania czci Arce, która została uczyniona ludzką ręką i ozdobiona rzeźbami. Niby księża powinni żyć powietrzem i nie brać pieniędzy a przecież Chrystus był utrzymywany przez wiernych i pochwalił wdowę, która swój ostatni grosz oddała świątyni. Niby nie wolno nikogo nazywać ojcem a są bardzo liczne cytaty, że robił to prorocy, Chrystus i Apostołowie. Nie musimy się tu opierać na słowie Bednarskiego - wystarczy przeczytać sobie samemu fragmenty Biblii które on wskazuje. A przy okazji - Bednarski jest znienawidzony przez sekciarzy, bo dokładnie ośmieszył ich błędną naukę (rzekomą likwidację przykazań, nienazywanie nikogo ojcem, zakaz czczenia ikon i wszelkie inne brednie sekciarskie) WYŁĄCZNIE stosując cytaty z Biblli. A przecież Ona jest dla sekciarzy podobno jedynym źródłem wiary. Problem w tym, że naprawdę NIE opierają się nawet na Biblii tylko własnych wymysłach opartych na wypreparowanych jej fragmentach.