Ile dać księdzu za pogrzeb

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Xx nie przekonały mnie twoje argumenty. Jeśli naszych księży braknie to sprowadzi się z Afryki lub Chin. Chiny to potega, potrafią wszystko zrobic taniej niz w Europie i do tego są pracowici - szybko się nauczą :-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zatem porzuć wszelka nadzieję. Tam brak ich znacznie BARDZIEJ niż u nas - w Chinach były spore ilości, ale lata represji sprowadziły religię na margines marginesu. A do Afryki to nasi muszą jezdzić bo tam nigdy nie było z tym dobrze.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ty PARAFIANIN chyba nie wiesz co piszesz? Za 50 zł, 100 zł chciałbyś ażeby ksiądz pochował człowieka? Chłopie 500 zł, 700 zł-taki cennik. Już nie te czasy "co łaska". Powinni się wstydzić, brać od ludzi tyle pieniędzy. To ich obowiązek powinien być, a nie zarobek. Tak do tematu. Jeśli życzyć sobie organistę i nie wiem z jakiej przyczyny ma wyłączność na granie w kaplicy cmentarnej to ten nie ma żadnych skrupułów i wychodzi po pieniądze do rodziny przed ceremonią pogrzebową. Wstyd, że nie potrafi się zachować i że przez tyle lat co "grzeje "tam tyłek i mało za to nie bierze nie wpadł na pomysł bardziej dyskretnej formy zapłaty sobie za tą usługę. Piszę w oparciu o własne przeżycia.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Co do organisty-istnieje możliwość uiszczenia jego honorarium w biorze przy kaplicy. Tak było przynajmniej dwa lata temu jak załatwiałam formalności związane z pogrzebem.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    W kosciele tzw. starym jest to 500 zl i nie ma co laska. Jak biznes to biznes.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    W Afryce, a w szczególności w Rwandzie pokazali na co ich stać. A jeżeli chodzi o legalność- to jest kwestia obowiazującego konkordatu- jeżeli ta specyficzna umowa się zmieni to i reguły mogą się zmienić- odnośnie opodatkowania.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zmienić może się zawsze... Pytanie tylko - dlaczego na CAŁYM świecie kościoły sa opodatkowane tak jak fundacje? To najlepszy dowód na to, że zmiany są mało prawdopodobne. PS. Nieustannie pojawia się hasło jakoby kler miał obowiązek "za darmo". Chętnie się dowiem z której ustawy taki obowiązek wynika?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Xx ty jesteś nawiedzony. Jeszcze trochę i będziemy płacić za odpuszczenie win. Jeśli zapłacisz za mało to może być problem z dostaniem się do nieba. Człowieku czy ty nie widzisz, że jest to jedna wielka banda. Za chrzest płać, za bierzmowanie płac, za ślub płac, za pogrzeb płać, za mszę w intencji płać. A pomyslałeś, że sa ludzie którzy są biedni. Słuchaj przysłowia są mądrością narodu, a przysłowie mówi: za pieniądze człek się podli, za pieniądze ksiądz się modli, A może wrócimy do czasów Świetej Inkwizycji. To by ci pasowało - nieprawdaż?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wkurzony - o co chodzi? Dlaczego to mnie miałoby pasować? Ja piszę o faktach, obiektywnych - nie pochwalam tego stanu. Jeśli nie odpowiadają ci fakty, czemu pretensje do mnie? PS. Czemu nie zostałeś księdzem skoro to taka fucha? Z czego ksiądz powinien żyć? Dlaczego akurat on powinien być biedny? Nie dziwi cię, że nie ma chętnych do tego interesu?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Powiedziano w Piśmie: "... darmo wzięliście, darmo dawajcie. Nie miejcie w trzosach swoich złota ani srebra, ani miedzi". Mat. 10: 8-9 (BW). Chętnie poznałbym przykłady tzw. 'duchownych' kierujących się tymi zasadami.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Niezłe jest to, ze za ostatnia rzecz na swiecie tez trzeba płacic. Pochowek-500zl tak jest niestety. To jest jakis szatanski proceder.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kapłaństwo to nie interes Xx, a wszystkie "przepisy" i "ustawy" którymi powinien kierować się duchowny zawarte są w Piśmie Świętym tak jak przedstawił to Wikary. Tak samo chrzest czy pochówek nie jest usługą taka samą jak pójście do fryzjera czy do warsztatu samochodowego i w razie jak coś mi się nie spodoba to zrezygnuje, przecież sama se nie pochowam krewnego czy nie udzielę sakramentu małżeństwa jak będę chciała. Bo od tego są właśnie księża cytując nawróconego "jak dupa od srania". Dla księży wszyscy powinni być równi, a niestety przez kasę tak nie jest. Możesz wierzyć szczerze i prawdziwie ale nie dostaniesz jakiegoś sakramentu lub nie pochowają Cię zgodnością jak nie dasz min. 500 zł. Oczywiście można lub nawet trzeba wspomagając duchownych ale niech nie przesadzają, bo już dawno większość przekroczyła granicę i swoje uprawnienia, odznaczając się wyjątkowym brakiem sumienia i etyki.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Niby tak, a jednak nie... Problem polega na tym, że wierni POWINNI urzymać swojego księdza na godnym poziomie. Powinni to robić ci których stać i którym nie ubędzie. Wystarczy postać pół godzinki przed dowolnym marketem albo przejechać się po osiedlach by przekonać się, że to nie biedni dominują. Niestety, tamci tym bardziej tylko chcą brać a nie dają (oczywiście są wyjątki). Trudno aby kapłan decydując się na poświęcenie całego życia misji musiał się decydować przy tym na życie poniżej przeciętnego poziomu. Darmo dawać - oznacza żyć w biedzie. Słyszałem z bardzo wiarygodnego źródła, że bardzo godny i zasłużony, przy tym Honorowy Obywatel Bolesławca ksiądz dziekan Rączka na emeryturze cierpi dosłownie nędzę! Metro z końca stycznia donosi, że ilość powołań kapłańskich maleje średnio 20% rocznie, a przy zakonnych (TYLKO ONI ŚLUBUJĄ UBÓSTWO wbrew powtarzanym plotkom) to już zupełny! Wobec powszechnej wrogości, skąpienia datków i konieczności decyzji trudnego samotnego życia naprawdę trudno się dziwić. Czemu wy nie decudujecie się dobrowolnie na życie w biedzie? A przecież do tego możecie mieć rodziny, wybrać sobie a potem móc zmienić miejsce i rodzaj pracy... Jak tak dalej pójdzie - nie będzie mnie miał kto - mnie nędznego grzesznika- przed śmiercią wyspowiadać! Z dwojga złego wolę już więc taryfikatory i opłaty, skoro ci których stać są jeszce bardziej skąpi, A już zdecydowanie popieram bardzo wysokie oligatoryjne opłaty dla niepraktykujących, którzy 2 razy w życiu chcą usługi. Dlaczego ja mam dla nich utrzymywać księdza, plebanię, kościół? Niech płacą 3 tysiące od sztuki jeśli już mają kaprys!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Chamski ksiądz 500, jeszcze bardziej chamski organista 150 zł i ciekawe czy oni się z tego rozliczają z urzędem skarbowym? O ile wiem to czarni jakoś to robią ale ten grajek wątpie żeby płacił podatki!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Powtórzę - ktoś kto określa kapłana mianem "czarny", powinien zapłacić co najmiej 3 tysiące za kaprys skorzystania z usługi klechy! Utrzymanie księdza, kościoła i plebanii kosztuje majątek - dlaczego ja mam komuś opłacać kaprysy? PS. "Czarni" działają zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem podatkowym - tego akurat jestem pewny!