I ten mi sie podoba.
Fala rozwodów
-
-
" Żona mężowi dogadza i na jeża go sadza, a potem płacze i narzeka, że mąż z domu ucieka. " :-).
-
A właśnie, jeża trzeba golić obowiązkowo!
-
Ano trzeba.
-
Polecam kształt "? ". Fajny efekt :).
-
Ciekawe, co by na Wasze interpretacje powiedział autor tych słów - Jan Sztaudynger.
-
"Wzdycham do własnej żony.Taki już jestem zboczony." :-)
-
Satyrze - czyżby Twa żona czyta tą stronę?
-
No coś Ty - takie pochlebstwo mogłoby zburzyć Jej cały dotychczasowy system wartości:-)
-
Rozumiem ;) Choć nie chcem :).
-
Jeżeli miłość jest szczera. To człowiek nie krepuje się okazywać tego. - wiec nic w tym zdrożnego - gdy wychwala się własną żonę. Choć niektórzy wolą cudze :P.
-
Wiecie jakie to miłe ( tu śmiech) jak cię obcy mąż pochwali ( tu też śmiech).
-
Własny ma to na co dzień. Więc się przyzwyczaił Inny widzi pierwszy raz. Do póki mu nie spowszednieje będzie chwalił.
-
Pytanie - po czyjej stronie jest prawda?
-
A prawda lezy sobie gdzieś po środku. "między dnem a brzegiem pucharu".