Może Agnieszka nie jest przecietnym czlowiekiem, Ja jestem i próba serowwania mi takich apokryfów, jako dorzeczne, wydaje się grubą obrazą. Ta cała historyjka jest zaczerpnięta ze "Straznicy- periodyku Świadków Jehowy, tylko przedstawiona w wersji "wulgo".
Ksiądz+kobieta=
-
-
Jak?2009-04-26, 01:25Jak.
-
Do Agnieszki i Życie jest piekne, Ks. Jeremiasza 29: 11-13 szczególnie wiersz 13.2009-04-26, 08:44Życze Wam dobrego, szczescia juz Wam nie życze, bo juz Go macie. Dla mnie szczesciem jest Jezus Chrystus. W nim jest wszystko, nasza przyszłość, bezpieczestwo, poprostu w Jezusie mam wszystko. Itego Wam życze.
-
Jezus jest naszym Panem i Królem. Cieszyć sie jeno trzeba iż tak wiele zwolenników prawdziwej wiary zagościło na forum. mówiłem iż siły dobra zwyciężą wypierając antychrystów spod znaku Monisa, Tygrysek32, Masi, Adam, Lolka i Czarny Lotos.Teraz już Bóg prowadzi nasze zastępy i można spokojnie poczytać piekne historie. Marzeniem moim jest wskrzeszenie idei krucjat i odbicie Grobu Pańskiego z rąk niewiernych. co myslicie? Możliwe to?
-
A ty, Lindgren, nie wymawiaj nicku mego na daremno :-).
-
W sytuacji rozszerzajacego sie kryzysu finansowego i gospodarczego pomysł wskrzeszenia Idei Krucjat i Odbicia Grobu Pańskiego wydaje się piekny i ekonomicznie zasadny: wojna prowadzona w ograniczonej skali i to z dala od własnego terytorium może udzielić poważnego impulsu kulejącej gospodarce przez zamówienia państwowe na rzecz Krucjat. Tylko sytuacja miedzynarodowa czyni ten pomysł wielce ryzykownym, gdyż właśnie wyrosła nowa potęga Chiny zapewne tez chciałbyby skorzystać przy tej okazji i nie zachowałby neutralności, więc zapewne stanęłyby po przeciwnej stronie Krucjat. Zatem Krucjata będzie wojną z Chinami, a to nie jakiś tam Afganistan czy Irak, więc sam Lingren widzisz sprawa nieco przechlapana, jak na razie...
-
Jestem przekonany iz ryzyko nie jest aż takie duże. Bliski wschód jest na tyle daleko od Chin iż nie istnieje niebezpieczeństwo otwartego konfliktu. Świat Arabski mógłby interweniować ale to przecież dzikusy! Nie wierzę iż nasze nowoczesne rycerstwo w Abramsach i F22 nie dałoby rady. Tylko trzeba chcieć. Niestety juz nie ma tej wspaniałej purytańskiej Ameryki z Marka Twaina, która on zreszta (satanista) chsiał osmieszyć. Zobaczycie iż jeszcze dozyjemy wskrzeszenia ideii krucjat.
-
Kiedy ktoś mnie wyśmiewa i obraża, to jeszcze bardziej rośnie we mnie siła wiary w Boga. To dziwne i niesamowite... Jeszcze bardziej jestem po czymś takim silna i spokojna, to jest jak pokarm dla mojej duszy. Cudza wrogość i pogarda, wzmacnia mnie. Czyli efekt jest przeciwny, do zamierzonego przez tych wrogów. Dawniej to ja wyśmiewałam ludzi wierzących w Boga. Ci ludzie nic mi nie byli w stanie zrobić, ale nowotwór i umieranie w bólu, dostałam od Tego, co wszystkim rządzi... wydał wyrok bez prawa do odwołania. Dla mnie nie ma znaczenia nazwa Boga, sposoby wychwalania go itp. Ważne jest postępowanie wobec wszystkich i wszystkiego tak, by nie krzywdzić, by pomagać. Szanuję wszystkie wyznania, ale te głoszące miłość, nie te sekciarskie działające na ludzkiej głupocie i podatności na różne teksty przy muzyce, świecach, obrazach itp. idiotycznych bajerach. W kościele prawie nie bywam, czasami chodzę do protestantów. Modlę się w różnych miejscach, a pieniądze daję tym, którzy tego naprawdę potrzebują, a nie księdzu co jezdzi mercedesem.2009-04-26, 14:44A co do krucjat, uczestnicy byli zwykłymi złodziejami mordującymi ludzi w celu ich okradania. Swe działania tłumaczyli służbą dla Boga. W imię Boga, chcieli zabić Boga. To było, jest i będzie, bez jednej minuty przerwy. Nikt kto jest prawdziwym wierzącym w Boga, nie zabije dla zysku, dla idei, nawet często daje się zabić bandycie, bo sam nie potrafi zabijać, ma zbyt silne hamulce. Mózg to taki program, jak w komputerze, raz wprowadzony nie zmieni się. Chyba, że ktoś potrafi wprowadzić do tego programu wirus... Czyli ktoś temu wierzącemu potrafi wmawiać różne bzdury, no i efekty bywają tragiczne, i smutne. Ja dziękuję Bogu za przeciwwirusowy program w moim mózgu, to mnie sporo kosztowało, no cóż autentyczne programy do komputera są, jak wiemy bardzo drogie, te do mózgu też, nawet droższe, kosztują tyle co życie.
-
Agnieszko! Rozpostarłaś sztandary z napisem miłości, ale pod tymi sztandarami wiedziesz de facto wyprawę nienawiści przeciwko Kosciołowi Katolickiemu i jego doktrynie oraz kultowi praktykowanemu przez jego członków. To trochę wewnętrznie sprzeczne jest, żeby nie powiedzieć obłudne.
-
Kobieto niewierna! Czy ty wiesz cos o Krucjatach? O ich szczytnych ideach, które skompromitowali lewicowi historycy? Tylko dwie krucjaty były z checi zysku i nie były do końca wspierane przez Kościół. Krucjaty otworzyły nam drogę do poznania mocy chrześcijaństwa w starciu z poganami i niewiernymi. Dzieki krucjatom Europa stała się katolicka. Nie chce mi sie nawet pisać o pozytywnym znaczeniu krucjat.
-
Nie sledze od poczatku tego tematu na tym forum tak ze byc moze powtorze czyjes zdanie. Celibat wsrod ksiezy jest absolutnie logicznie uzasadniony. Ksiadz jest tym ktory wszystkie swoje mysli kieruje w strone religji i Boga. Juz nie wspomne ile procent czasu w swym mozgu meszczyzna przeznacza na myslenie o seksie. A dodac do tego rozmyslania o swojej, rodzinie, dzieciach, szkolach dla nich. Dlaczego nasz geniusz fizyk Stephan Hawking ma tyle czasu do rozmyslan o nas, ludziach, pewnie i dlatego ze nieszczesliwa choroba sprawila to ze mozg jego jest kompletnie zwolniony od tego o czym my myslimy na codzien. Dla mnie ksieza ktorzy zwiazani byli z pedofilstwem na przyklad nigdy nie byli ksiezmi i nigdy ich tak nie nazwe dla mnie to sa pedofile ktorzy przybrali sultanne po to by miec bezkarny dostep do dzieci. Na szczescie to sie zmienia.
-
Do Lexus - Nie jest ważne kto, jak się modli, i czy się modli. Ważne by nie robić z ludzi naiwniaków utrzymujących finansowo grupę biznesmenów. Gdybym tyle lat nie spędziła w budownictwie, to nie wiedziałabym jakimi pieniędzmi w ilości, obracają ci ubrani w czarne sutanny. Nie wiedzialabym jak liczne, i o jak dużej powierzchni, działki budowlane nabywają. Nie wiedziałabym w co inwestują. Nie wiedziałabym, że mają firmy na ciotkę, wujka, konkubinę, na własne dorosłe dzieci. To wszystko nie ma wiele wspólnego z miłością. Dwu moich znajomych księży pobudowało domy prywatnie, na konkubiny, a pózniej wypisali się z kościoła. Żyją dziś niezle, nie biedują. Dlatego twierdzę, że wiara to miłość, a miłość to czyny. Modlitwy itp., a robienie na tym kasy pod przykrywką, to dwie różne sprawy. Wszystkie wyznania i ich formy, są dobre jesli nie krzywdzą, nie wykorzystują ludzkiej naiwności, a budują przyjazń, miłość i pokój, zapobiegają wojnom. To bardzo proste, i wszyscy to wiemy.
-
Agnieszko - czy zainstalowali Ci Twoi chłopcy to GG?
-
To jest czas gdzie ludzie juz nie boją się o tym mówic otwarcie. Biedota prowadzi do otwierania szczelnie zamykanych tematów. Kto woli nosic klapki na oczach niech udaje. Ale bardziej mi sie wydaje, ze sie boją przyznac że byli oszukani , podjąc decyzję życia w wolności z Panem Bogiem (nie dziwie sie mnie też strach oblatywał , bo rodzina, koledzy ) , az powiedziałem co mnie oni obchodzą ?Przecie mnie nie karmią , ani pomagają , Z bogiem jest mi dobrze .On mnie karmi , prowadzi (choc cześciej sam to robie i ponoszę konsekwencję) Od tej pory kolegom mówie jedną tylko śpiewkę i nic wiecej nie mam dla nich ciekawszego oprucz Jezusa My jako polacy czesto opieramy sie częściej na tradycjach jedzenia swieconego jajka , kropideł , kadzideł , świętych pomników i miejsc , a nie przyjmujemy prawdy Słowa Bożego. Utarło sie powszechnie że biblie czytaja jakieś sekty , czy organizacje i uważa sie to za bzdure i strate czasu mówiąc "ksiądz jest od tego -ja tam nie wiem " A wrazie czego mówi Boze dlaczego Ty mi to robisz? czemu mnie karasz? " A Jego tam nawet nie było.Ludzie często płacą za swoje czyny tak jak postępuja - sami . Mówimu "powieRz swoje zycie Jezusowi " przekonaj sie że On jest naprawdę " a Oni sie uśmiechaja i kpią z tego pod czym sie podpisuja jak przychodzi kolęda , czy świetami którew dzis są nie czasem rozważania czy obchodzenia pamiątki duchowo tylko przy wyżerce , leniuchowaniu.
-
Lindgren - rzeczywiście, bardzo szczytny cel miała krucjata "dziecięca", kiedy to opaśli i spaśli od wchłaniania golonek i używania wiejskich dziewek biskupi wysłali bezbronne dzieci, które szły obdarte, głode i chore. Oczywiście je zdziesiątkowało.Równie szczytnym calem była krucjata, która zamiast do ziemi świętej, zrabowala, spaliła i ograbiła Konstantynopol. Ah te owieczki katolickie, w imię Boga mordowały współwierców, a z kobietami cóż robili to już sam wiesz......specjalisto od krucjat:D