Olo - przegłeś pałkie - Biblia to nie wikipedia -- no chyba że jesteś masochistą.
Ksiądz+kobieta=
-
-
Masochistą jest ten kto używa jej do dręczenia siebie, ja do nauki.
-
Czego można nauczyć się z biblii? A.
-
Moje zycie zmieniła o 180 stopni. Ogołociła mnie do zera, a potem postawiła mocno na nogach. Biblia to nie tylko klepanie o szopce i maleńkim Jezusicku czy wiecznie umeczonym Jezusie. Biblia to zycie. Normalnie opisane zycie. Człowiek taki jaki jest. Dobry Człowieku Weź do ręki i przeczytaj. Jeśli uczciwie podejdziesz do niej (konfrontując ją ze swoimi doświadczeniami i tym co śię widziało ) uczciwie, wygrasz. Można ją róznie odbierac. To nie prawda ze trzeba miec tytuł doktora by ją zrozumiec, ani seminariów, czy 100 pomocniczych ksiązek. Prości ludzie ją pisali i prości ją świetnie rozumieją. Polecam.
-
Geniusz biblii polega na tym że można ją dopasować do każdego okresu oraz każdych okoliczności - trzeba spełniać tylko jeden warunek -- WIERZYĆ W TO. Równie dobrze można by się posługiwać przysłowiami które przecież są mądrością narodów -- Są jednak ludzie którzy traktują biblie jak dzieło boga i na to niestety nie ma lekarstwa.
-
Madrosci narodu bardzo czesto są zapożyczane z bibli. Zapraszam do ksiegi "przypowieści Koheleta ) ". np. "przykazanie nowe daję wam. Byście sie wzajemnie miłowali " nie powiedział papież pawełII tylko Jezus, A ten sobie przypisał. Także słynne " niechaj stapi Duch Twój i odnowi ziamię". Ale jak nie sprawdzisz to zawsze bedie mądrośc która Ci ktos sprzeda jako swoją, a Ty zamiast brac za darmo bedziesz płacił. Co do wierzenia we wszysto. Tak zgadzam sie można. Dla mnie i w moim zyciu Bóg okazał się prawdziwy, żywy i realny. Wiem ze to nie brzmi normalnie, ale nie bede zaprzeczał czemuś co przeszedłem i przechodzę codzień. Ja znam setki ludzi którzy rozmawiają z Panem Bogiem i nie są to zaburzenia psyhiczne. Ogromnej liczbie ludzi Biblia zmieniła życie, bo uwierzyli. A Ty w co wierzysz i czy to zmieniło Twoje życie? Biblia to zycie, ateizm wegetacja i oczekiwanie na koniec.
-
Olo- masz rację!
-
Tak Olo, wreszcie my co Boga miłujemy możemy sie wypowiadać w spokoju ducha. Biblia to kopalnia wiedzy. Znajdziemy tam wiele prawd i racji. Przeczytawszy Biblię lepiej zrozumiemy rację istnienia Świętej Inkwizycji, Krucjat czy Podboju Ameryk i krzewienia tam chrześcijaństwa. Wielu historyków nie wie iż wszystko to było potrzebne i służyło rozwojowi jedności świata. Teraz wojujący islam przypomina iż źle się stało. Mogliśmy wygrać krucjaty i nawrócić Azję a tak niestety zmarnowaliśmy okazję na pomnozenie dzieł Bozych.
-
Biblia nie jest filozoficznym, czy politycznym rozmyślaniem, kogoś bujającego w obłokach marzeń... Żeby Biblię zrozumieć trzeba umrzeć, wtedy można się naprawdę urodzić... Biblię czytałam wiele razy. Jako nastolatka i pózniej, aż dopiero trzy lata temu zrozumiałam jej treść. Biblia to najdoskonalsza praca naukowa z dziedzin ścisłych, fizyka, matematyka, chemia, biologia... Trzy lata temu przeszłam śmierć kliniczną, na raka. Mój brat do szpitala zawołał księdza, by dać mi ostatnie namaszczenie. Onkologom kazał robić operację, mimo że siostra już jest trupem, to miało służyć studentom w nauce neurochirurgii. Ordynator wyraził zgodę. W lewej półkuli mózgu miałam guz wielkości męskiej pięści. W całym organizmie ( płuca, nerki, wątroba, jelita, mięśnie itd. ) guzów było w setki, małe i ogromne. Gniłam i wszystko się rozrywało. To był czerniak złośliwy. Mój brat był całe życie niewierzący, ja też. Okazało się, że wtedy, gdy mnie cieli, brat klęcząc modlił się, w WC, w szpitalu, przepraszał Boga za wszystkie świństwa popełnione w życiu i prosił o życie dla siostry, obiecał Bogu swoje życie za uratowanie mojego. Obiecał też, że nawet jeśli siostra umrze, to on w Boga będzie wierzył i uzna to jako karę. A brat jest radcą prawnym, więc mówi zawsze jasno i paragrafami, jak mówi tak zrobi. Po 2, 5 godz. lekarz zadzwonił do brata i w totalnym szoku powiedział - panie! Ona żyje! Lekarze wszyscy się wtedy zbiegli, bo pierwszy raz zobaczyli, że trup ożył... Uznano mnie jako coś dziwnego, przez dwa miesiące modliłam się, przestałam się bać i prosiłam Boga, by zrobił ze mną co zechce. Nowotwór znikał w tempie niesamowicie szybkim. Od tamtej pory jestem już zupełnie innym człowiekiem, mój brat też. Nie żyjemy już tylko dla siebie, nie jesteśmy już chciwi na pieniądze, nie boimy się niczego i nikogo. Wybaczamy, ale nie popieramy i nie przechodzimy obojętnie wobec oszustów, bandytów, złodziei. Żyjemy w jasnym i prostym celu, przestrzegania 10ciu przykazań. Święci nie jesteśmy, mamy sporo wad, ale nasze wady nie niszczą innych ludzi, to ważne. Obecnie kilka ostatnich guzów, to martwe zgrubienia, malejące z tygodnia na tydzień. [... ]A Jezus odpowiadając, rzekł: Miejcie wiarę w Boga! Zaprawdę powiadam wam: ktokolwiek by rzekł tej górze -. Wznieś się i rzuć się, w morze, A nie wątpiłby w sercu swoim, lecz wierzył, Że stanie się to co mówi, Spełni mu się. Dlatego powiadam wam: Wszystko o cokolwiek byście się modlili. I prosili, tylko wierzcie, że otrzymacie, A spełni się wam. [... ]. Ewangelia Św. Marka. Moc wiary. Ten cytat to dla tych, którzy nie widzą wyjścia z tragicznych sytuacji.2009-04-24, 19:32To, co ważne, na w/w nowotwór nie dostałam żadnych leków, chemioterapii, czegokolwiek. Nic, tylko kroplówki z witaminami i przeciwbólowe.
-
A ten "cud" to za wstawiennictwem JPII czy patronki? A może cebula na łyżce oleju duszona i kieliszek rakijki własnego chowu?
-
Do Wikary - Przyjdzie taki dzien, nawet za wiele wiele lat, że przypomnisz sobie wszystko, co przeczytałeś dzisiaj, i co napisałeś w odpowiedzi na ten tekst. A może już jutro, lub za miesiąc. Wyśmiewaj się ile tylko zechcesz, i ile jeszcze możesz, to nie ja za to zapłacę, ale ty. Pamiętaj - nic nie dzieje się bez przyczyny. Może właśnie z powodu tego, co ty robisz ze swoim życiem, spotkaliśmy się w internecie i czegoś się dowiedziałeś, może to dla ciebie informacja, w którą stronę masz iść. Jakie stopnie miałeś z matematyki? Pamiętasz, co to jest logika? Nie koniecznie dowiesz się, że masz nowotwór. Może ktoś cię pobije, zastraszy, padnie ci firma, potrąci samochód, ktoś bliski zachoruje... setki zdarzeń, ale jedna podstawowa przyczyna. No to START! Zrozumiałeś, wiemy obydwoje.
-
Agnieszko. Dzieki za twoją historie i kolejne świadectwo jak Bóg jest wielki i prawdziwy. Nie wiem, ale wydaje mi sie ze czesto wybiera takie sytuacje bysmy okazali sie całkowicie bezsilni. Chyba dlatego by On mógł sie okazac w 100%. Człowiek jak przeżyje cos takiego to nie jest w stanie powiedziec że to jakis przypadek, zbieg okolicznosci czy sytuacji. Ja tez nie potrafie wyjaśnic jak mozliwe były sytuacje w moim zyciu. Nie wiem poprostu nie wiem. Boiorę biblie czytam potem ide robie i sprawdza sie. Mam problem biore sprwdzam co jest napisane i sprawdza sie. Pewnych rzeczy nie jażę, ale w miare jedzenia poznaje smak. Kiedy kolwiek mam okazje radze ludziom by czytali i chcieli sprawdzic i zobaczyc jaki jest Bóg opisany w biblii. Kiedys słuchałem opowiadania jednej polki, pracującej w Word Trade Center. Miała zatarasowaną droge ucieczki przez zerwane schody i pozar. Mówiła że czuła sie jak szczur schwytany w pułapkę. Zaczęła się modlic " Boże co mam robic? Proszę nie zostawiaj mnie. " Poczuła że naprzeciw niej jest droga ucieczki. Jak? Gdzie? Na przeciw tylko sciana bez drzwi. Rozbiegła sie z myśla ze sie o nia roztrzaska. Kiedy uderzyła zrobiła otwór. "posypały sie cegły"padły słowa. "chwyciły mnie jakies ręce. To był odział strarzaków w odwrocie. Jak to wyjaśnic nie potrafiła. Była gotowa rozbiec sie w strone okna, ale w ścianę? Ludzie oczekują cudów i czekaja jak cos kapnie tam czy tu, a nie wiedzą że moga je przezywac na codzień. Zapraszam do lektury. Przeciez to sam Pan Jezus powiedział "przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i umęczeni a ja wam dam ukojenie '" To nie śą słowa kłamcy, ale Boga żywego. Nie biednego człowieka przybitego wiecznie do krzyza, czy maleńkiego dzieciątka w stajence, czy chłopczyka na obrazku. Przyjdźcie!
-
Agnieszko dziekuje że to napisalaś, masz racje to był boży cud. Bóg jest wielki. Niech dobry bóg cię blogosławi.2009-04-24, 22:39Niech dobry Bóg Cie Błogosławi(poprawka).
-
Agnieszko - a nie przyszło Ci nigdy do głowy, że powodem Twego wyzdrowienia było coś innego? Od wieków zdarzenia niewytłumaczalne określano mianem cudu ale czy to cuda (? ) najczęściej wyjaśnia nauka po latach. Dla Was cudem było nawrócenie się i niech tak pozostanie. Takich historyjek jest pełno w wiejskich przepowiedniach. A co do "klątwy" jaką rzucasz na kogoś - to już przegięcie.
-
Anyszka - to Ty... ? Wkrótce Dni Bolesławca, może się spotkamy? - Lolka.