Wiecie co niedugo bde rodzila strasynie sie boje bo to pierwsyz porod i yastanawiam sie czy nie poprosic o cc bo boje sie ze nie wytrzxmam bolu mozecie mi cos doradzic.
Ginekologia w Bolesławcu
-
-
Gosia bol nie jest taki straszny jak zobaczysz tylko swoje dzieciatko to natychmiast zapominasz. Myslicie ze stalam okoniem to nieprawada. Słuchalam wszystkich polecen i je wykonywalam zeby jak najszybciej zobaczyc swoje dziecko i co z tego jak dziecku tylko wyszla glowa to sie zaklinowal i ani w jedna ani w druga strone. Dziecko po wyszarpnieciu bylo granatowe nie oddychalo potem go gdzies zabrali. Zobaczylam go po kilku godzinach jak lezal pod jakims aparatem i sie nie ruszal. MATKO TEZ CZLOWIEK gdyby to u twojej sasiadki chodzilo o splot to moglabym polecic swietnego specjaliste. Jestem z nim w stalym kontakcie. To nie o to chodzi mi zeby komus dogrysc ale chce ostrzec inne przyszle matki bo jak w trakcie sa komplikacje to juz nie potrafia sobie poradzic.2008-08-11, 07:49Milecka wiesz z kad bo czlowiek daje pod opieke swoje i dziecka zycie a potem mowia ze niewiedza jak to sie stalo. A jak udaje sie w miare szybko znalezc specjaliste to sobie to przypisuja bo oni dali adres szpitala tylko ze do tego lekarza tak normalnie czeka sie pol roku i wtedy dla dziecka na normalne zycie jest za pozno. Mam wyrwane z zycia juz dwa lata a ile to jeszcze potrwa to nie wiem. Ciekawe czy ktos z was chcialby byc na moim miejscu napewno nie. Wiec nie osadzajcie mni i mojego zachwania na porodowce bo was tam nie bylo. Wiec kto jest winny ze uszkodzili mojego syna? Ja nie jestem lekarzem. No moze jest moja wina bo nie powinnam wybrac tego szpitala i wam tez to radze. Pozniej zostaniecie zupelnie same ze swoim problemem.
-
Powiem Ci tyle. Tak samo jak nas nie było przy twoim porodzie tak samo nie musimy Ci wierzyć, że piszesz prawdę! Dziewczyna się pyta o radę, a Ty od razu wypisujesz takie coś. Daj sobie troszkę na wstrzymanie! Ciągle piszesz to samo. Wszyscy Ci współczują, ale już dość... starczy.
Jeżeli chodzi o CC to niby jest OK fajnie to brzmi z opowieści koleżanek itp. Ja miałam CC i jestem szczęśliwa, bo mój synek jest cały zdrowy i cieszę się nim każdego dnia coraz bardziej :) natomiast jest troszkę ciężko pozbierać się po CC zależy wszystko od Kobiety. Ja starałam się być silna i wydaję mi się, że całkiem dobrze to wszystko zniosłam.
Naturalnie rzecz jasna jest lepiej rodzić jeżeli tylko możesz. Jeżeli nie to pozostaje Ci CC.
Pozdrawiam i życze powodzenia. -
Kurcze. Kasia - ale ty nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Przecież ona nie straszy Gosi - ona jej napisała jak byk, że po tym jak zobaczy maluszka, to zapomni o bólu.
A co do rady - aktualnie weszło rozporządzenie o zakazie cesarek na życzenie - nie można prosić o cesarkę, bo tak mi się chce. Do cesarki są wskazania lekarskie, które bierze się pod uwagę. W ogóle każda cesarka to ingerencja w nasze ciało - operacja, która może się zakończyć różnymi powikłaniami a nawet śmiercią. Zawsze dla kobiet lepszy był poród naturalny - od setek lat przecież kobiety rodziły dzieci - i teraz dobry ginekolog-położnik to dobrze odebrany poród bez powikłań. I prawdą jest, że widok maluszka rekompensuje każdy ból - ja już o swoim nie pamiętam :-). -
Ja miałam cesarke i dwa razy rodziłam siłami natury... cesarke do dzis odczuwam a ból szybko sie zapomina... mysle ze we wszystkim trzeba miec zdrowy rozsądek i świadomosc... dlatego pewnie ciaza trwa 9miesiecy jest czas zeby o wszystkim pomyslec i ewentualnie uzupełnic luki w wiedzy... niepodoba mi sie to ze poród kojarzony jest tylko z bólem to przeciez przychodzi na swiat nasz kochane malenstwo... radze duzo czytac i pytac lekarza... sa szkoły rodzenia pozdrawiam GOYA.
-
Ja rodzilam w Boleslawcu-moze to byl zly wybor-teraz sie nad tym nie zastanawiam... Sam porod bolal potwornie ale z chwila kiedy mi polozyli dziecko na brzuchu zapomnialam o wszystkim-liczyla sie moja corka. Krew z mojej krwi i kosc z mojej kosci... Powiem wiecej gdybym mogla zabrac swojemu dziecku jakiekolwiek cierpienie to bez wachania zdecydowala bym sie na bol... Bo ona jest moim swiatelkiem to ona mnie dopinguje i to jej male raczki obejmuja mnie jak jest jej zle.
Nie chce narzekac wole patrzec w przyszlosc... -
A ja mam już synka i córeczke. Pierwsze dziecko rodziłam 29 godzin z bólami miałam krzyżowe, to było straszne nikt mi nie pomagał lekarz spał bo była noc kazali mi siedzieć pod prysznicem kiedy ja nie miałam kąpletnie już siły ale kogo to obchodziło. Mój synek był siny dziękuje bogu że żyje. Jest zdrowy i ma już prawie 3 latka. A natomiast córeczka szybciutko urodziłam odbierała mi poród dr Kaczurowska jest świetną kobietą bardzo mi pomagała przez całą ciąże i z całego serca jej dziękuje; ) córeczka też cała i zdrowa a co do szpitala to jest jaki jest ale co my możemy zrobić nic.
-
Ja właśnie chodze do dr kaczurowskiej i też sądze że to wspaniała kobieta, myśle że kazda przyszła mam boi sie pierwszego porodu. Czy to prawda że jesli ciąza przebiega bez komplikacji to przy porodzie jest tylko położna, ja bardzo chcę żeby była moja pani doktor bo ona prowadzi mnie od poczatku i jej najbardziej ufam jako lekarzowi.
-
Ja moją córkę urodziłam już kilka lat temu. Wybrałam szpital w Lubaniu, o bolesławieckim nawet nie chciałam słyszeć. Ciążę prowadziła doktor B. P. I była to fachowa opieka, mimo że ciąża była zagrożona, a po za tym nie chodziłam prywatnie tylko „na kasę". Jeśli chodzi o lekarzy Ch. I B. To nigdy bym ich nie wybrała na prowadzących ciąże, a co dopiero gdyby mieli odebrać mój poród. Do szpitala w Lubaniu nie mam większych zastrzeżeń. Trafiłam tam o 1 w nocy z pękniętym pęcherzem płodowym, przez kilka godzin nic się nie działo, więc dostałam kroplówkę na wywołanie skurczy. Rodziłam 10 godzin i bolało strasznie. W sumie nie wiem jak bym to przeszła, gdyby nie było przy mnie mojego męża (wtedy w Bolesławcu jeszcze nie było porodów rodzinnych). Był dla mnie podporą i wsparciem. Sam poród też był ciężki, bo skurcze parte były bardzo krótkie i nie miałam kiedy przeć. Ale lekarz odbierający poród dużo mi pomógł i wogóle był bardzo miły. Wspaniała była opieka nad dzieckiem, panie wszystko tłumaczyły i pokazywały. Nawet jak założyć pieluszkę, bo przecież nie każdy to musi wiedzieć! Dla przyszłych mam mam tylko radę, aby miały przy sobie kogoś bliskiego przy porodzie, bo to naprawdę dużo pomaga i nie musicie razem chodzić do szkoły rodzenia (chociaż to na pewno pomaga), po prostu wystarczy, żeby przy was był, dodawał otuchy przez te długie i męczące godziny. A co do bólu to mija jak tylko weźmie się tą mała istotkę na ręce. Dla mnie też niesamowitym przeżyciem było jak mąż dostał córcie na ręce i popłakał się.
-
Mój mąż także był przy mnie w czasie porodu. Lepiej sie rodzi z kimś bliskim; ) także przyszłe mamy pomyślcie o tym; ) pozdrowienia dla wszystkich.
-
Ja mój poród również wspominam bardzo miło. Całą ciąże chodziłam do pani doktor B. P cały czas na fundusz. To wspaniała kobieta. Jako pierwiastka miałam zawsze wiele pytań i obaw. Pani doktor świetnie potrafiła mi zawsze doradzic i pomóc. Szczerze polecam poród rodzinny, warto jest byc w tych chwilach z kimś bliskim nie koniecznie musi to byc mąż (siosta, przyjaciółka lub mama). Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego!
-
Czytam te posty i jestem w szoku, w niektóre nie chce się wierzyć. Jesli te wszystkie tragiczne przypadki miały miejsce w tym szpitalu, to przecież są w tym kraju organy ścigania i odpowiednio reagują, jak dla mnie to skończyły się czasy wzajemnego adoratorstwa lekarzy, prokuratorów itp...
Zaszłam w ciążę zeszłej wiosny, wszystkie badania wykazywały ciążę (badania hormonalne itp. ) a 4 lekarzy bolesławieckich wpierało mi ciążę urojoną i panikę, bo miesiączka mi się spóźnia i kazali iść do psychologa...
Trafiłam w końcu do Bartkowiaka i nie wiem czy akurat trafiłam na jego dobry nastrój (skoro jak czytam ogólnie uwarzany jest za gbura i buraka) ale w sumie on tak na prawdę się mną zajął. Ciąży niestety nie utrzymałam, ubumarcie p[łodu w 4 miesiącu. Niestety musiałam przejść łyżeczkowanie i uwierzcie dla mnie był to horror, minął już rok a mi jakoś dalej strasznie ciężko. Przeprowadzał ją dr Bartkowiak i coś takiego nie może odbyć się bez bólu i rozpaczy ale nie mam najmniejszego powodu żeby powiedzieć chociażby 1 złe słowo na dra B bądż na personel szpitala pielęgniarki bardzo miłe lekarz co 15-30 min przy lóżku, z tego co wiem a konsultowałam to poźniej z lekarzem z lubina gdybym poprzestała na wizytach u psychologa to nie wiadomo czy pisałabym dziś tego posta.Co do dra Ch. To szczerze odradzam. Jednak dr Bartkowiak jak dla mnie jest super lekarzem mimo tego co przeszłam.
Mam nadzieję, że jeszcze będę szczęśliwą matką.
Pozdrawiam. -
Życzę Ci tego z całego serca, żebyś została szczęśliwą mamą,
Co do dr. Bartkowiaka to jak dla mnie jest rewelacyjnym Lekarzem! -
Migotko bardzo ci współczuje i rzycze z całego serca abyś była szczęśliwą matka.
-
Kasia jak mi nie wierzysz to przyjedz i zobacz jak wyglada moje dziecko zamiast cieszyc sie dziecinstwem to jezdzi co troche na bolesne badania i co chwile ma rehabilitacje. Chcesz moge sie chetnie zamienic. Wolalabym zeby mi cos zrobili a nie mojemu synowi. Wiec skoncz swoje glupie gadki bo nie masz pojecia co przeszla i co przechodze dalej. Nie masz prawa mnie oceniac i mowic ze klamie.