Ginekologia w Bolesławcu

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kasieńko! '' Dzisiaj ma już ponad 6m''? Toż to sensacja na skalę światową!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dlaczego sensacja? Nie rozumiem po prostu się cieszę z tego co mam. Czy twoja wypowiedż jest ironiczna? Nie rozumiem...2008-08-09, 10:476m (miesięcy) dla mało inteligentnych istotek...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kasiu! My też się cieszymy. Gratulacje. 6m można odczytać jako 6 metrów: -). Całuski dla Ciebie i bobaska. Bądżcie zdrowi.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dla wiadomości Kasi skrót „m" oznacza metry a miesiące ozncza się „mc". Pozdrawiam :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do edzi dlaczego inwalidka dlatego ze lezalam tydzien moja coreczka miala zoltaczke dlatego tak dlugo a poniewaz karmilam piersia wiec musialam lezec razem z nia urodzilam 15. 01. 2008 i jestem dumna z mojej niusi chodzilam do doktor szwaj-moreno byla przymnie caly czas i nawet po porodzie interesowala sie mna i moim dzieckiem a lezac w szpitalu tak dlugo widzialam jakie paniusie tam leza i jak sie odnosza do personelu wiec dlaczego one maja byc inne porod to nic strasznego a jak sie wykonuje polecenia poloznej to da sie wytrzymac wszystko i jeszcze jak jest maz przy tobie to jest super ja swoj porod wspominam z usmiechem pozdrawiam wszystkie mamy.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Brawa dla Eli i Kasi. Dobrze wiedziec ze jest ktoś kto jest zadowolony z opieki lekarskiej i położniczej w naszym miescie. Podejrzewam że większości mamusiek nie dogodziła by nawet Warszawa. Pozdrawiam gorąco!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kasia ty chba nie wierzysz w to co mowisz. Choma mało mi dziecka nie zabil a wyciskajac lokciem na sile uszkodzil mu splot barkowy. Oni tylko tam potrafia okaleczac ludzi. Domini kiedy bedziesz u nas w Oławie w szpitalu? Może sie spotakmy kto wie. Edzia jak twoje maleństwo bo moj to łobuz. Pozdrawiam wszystkie mamy.2008-08-09, 15:22Ela ja terz chodzilam do szwaj i co na koniec mnie olala a miala przyjmowac moj porod. Normalnie nie nawidze tego szpitala i ludzi ktorzy tam pracuja.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Agnieszka. Etmajer jesli tak wszystkiego i wszystkich nienawidzisz to najlepiej sie nie wypowiadaj. Odpowiedz sobie na pytanie czy ty gdybyś była lekarzem byłabyś przy kazdej swojej pacjentce (a masz ich np. 200) przy porodzie i rzuciłabys wszystko żeby byc przy każdej z nich? Nie wydaje mi sie!

    Lekarze też mają swoje rodziny i swoje problemy. Jak czytam o tym że jakis lekarz kogos olał poniewaz nie był przy samym porodzie albo nie interesuje się dzieckiem po porodzie to mnie to rozwala! Poprostu jakaś masakra!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Powiem Wam coś szczerze. Do samego końca ciąży, a był to 42 tydzień myślałam wraz z moim mężem, że urodzę siłami natury. Całą ciążę chodziłam prywatnie badanie w 3d itp. Super sprawa rewelacyjna pamiątka. Całą ciążę chodziłam do dr B. Na sam koniec okazało się, że nie będzie go przy mnie. No cóż tak też się może zdarzyć!
    Na temat cesarskiego cięcia nie wiedziałam nic ponieważ lekarz twierdził, że wszystko jest OK. jak się okazało w 42 tyg. Nie było OK i trzeba było wykonać cięcie - siła wyższa.
    O godzinie 15 przyszłam do szpitala, a zaledwie 2h póżniej miałam już synka obok siebie.
    Stres, strach, niesamowite obawy tylko to tkwiło w mojej głowie! Płacz i zadawanie sobie pytań typu dlaczego Ja miałam na pierwszym miejscu.
    Położyłam się na fotel podłączona pod KTG póżniej wężyk od cewnika i na stół. Wszystko można było zobaczyć jak zaczyna ciąć jak sięga po przybory potrzebne do wykonania owego zabiegu. Ale jak już wcześniej napisałam nic w głowie mi nie tkwiło poza tym czy wszystko będzie dobrze czy mój mały urodzi się zdrów?
    Godzina 15po17 Ma Pani zdrowego synka i płacz małego sama się rozpłakałam. Dostałam go na chwilkę i tyle mojego :P
    Byłam zestresowana tą całą sytuacją i nie tylko Ja.
    Zszył mnie i zażartował w końcu się do mnie uśmiechasz :) (mam tak wykonane cięcie, że wygląda jak uśmiech)
    Zawieżli mnie na sale 24h plackiem nic nie możesz zrobić ani wstać ani podnieść głowy nic.2008-08-09, 16:12Po 24h równiutko przyszły do mnie Panie pielęgniarki i pomagały mi delikatnie wstać w/g mooim możliwości. Pomogły mi się nawet umyć co się bardzo chwali ponieważ czuję się duży dyskomfort jak się nawet podmyć nie można.
    Po dwóch dniach dostałam kisiel i, skakałam, z radości - w kisiel zaopatrywał mnie mój mąż.
    Na wizytach mówiłam o wszystkim co mnie nurtuje i co mnie martwi. Na wszystkie pytania otrzymywałam satysfakcjonujące mnie odpowiedzi.
    Jedyny minus Pani dr od dzieci. Chciałam strasznie karmić mojego łobuza piersią i nie wiedziałam jak go dostawić miałam problem dużych sutków Pani dr twierdziła, że bawię się z moim małym. Nie pomyślała, ze jestem świeżo upieczoną mamą która nie ma zielonego pojęcia jak przystawić malca do piersi.
    Pani pielęgniarka od dorosłych kobiet poradziła mi nakładkę i tak też zrobiłam poprosiłam męża o zakupienie tego cuda :)
    Nie obyło się jednak bez kremu bepantem jak dobrze pamiętam ponieważ miałam strasznie poranione piersi. Bawiłam się z moim dzieckiem :P , Powiem Wam coś szczerze. Do samego końca ciąży, a był to 42 tydzień myślałam wraz z moim mężem, że urodzę siłami natury. Całą ciążę chodziłam prywatnie badanie w 3d itp. Super sprawa rewelacyjna pamiątka. Całą ciążę chodziłam do dr B. Na sam koniec okazało się, że nie będzie go przy mnie. No cóż tak też się może zdarzyć!
    Na temat cesarskiego cięcia nie wiedziałam nic ponieważ lekarz twierdził, że wszystko jest OK. jak się okazało w 42 tyg. Nie było OK i trzeba było wykonać cięcie - siła wyższa.
    O godzinie 15 przyszłam do szpitala, a zaledwie 2h póżniej miałam już synka obok siebie.2008-08-09, 16:13Stres, strach, niesamowite obawy tylko to tkwiło w mojej głowie! Płacz i zadawanie sobie pytań typu dlaczego Ja miałam na pierwszym miejscu.
    Położyłam się na fotel podłączona pod KTG póżniej wężyk od cewnika i na stół. Wszystko można było zobaczyć jak zaczyna ciąć jak sięga po przybory potrzebne do wykonania owego zabiegu. Ale jak już wcześniej napisałam nic w głowie mi nie tkwiło poza tym czy wszystko będzie dobrze czy mój mały urodzi się zdrów?
    Godzina 15po17 Ma Pani zdrowego synka i płacz małego sama się rozpłakałam. Dostałam go na chwilkę i tyle mojego :P
    Byłam zestresowana tą całą sytuacją i nie tylko Ja.
    Zszył mnie i zażartował w końcu się do mnie uśmiechasz :) (mam tak wykonane cięcie, że wygląda jak uśmiech)
    Zawieżli mnie na sale 24h plackiem nic nie możesz zrobić ani wstać ani podnieść głowy nic.
    Po 24h równiutko przyszły do mnie Panie pielęgniarki i pomagały mi delikatnie wstać w/g mooim możliwości. Pomogły mi się nawet umyć co się bardzo chwali ponieważ czuję się duży dyskomfort jak się nawet podmyć nie można.
    Po dwóch dniach dostałam kisiel i, skakałam, z radości - w kisiel zaopatrywał mnie mój mąż.
    Na wizytach mówiłam o wszystkim co mnie nurtuje i co mnie martwi. Na wszystkie pytania otrzymywałam satysfakcjonujące mnie odpowiedzi.
    Jedyny minus Pani dr od dzieci. Chciałam strasznie karmić mojego łobuza piersią i nie wiedziałam jak go dostawić miałam problem dużych sutków Pani dr twierdziła, że bawię się z moim małym. Nie pomyślała, ze jestem świeżo upieczoną mamą która nie ma zielonego pojęcia jak przystawić malca do piersi.
    Pani pielęgniarka od dorosłych kobiet poradziła mi nakładkę i tak też zrobiłam poprosiłam męża o zakupienie tego cuda :)
    Nie obyło się jednak bez kremu bepantem jak dobrze pamiętam ponieważ miałam strasznie poranione piersi. Bawiłam się z moim dzieckiem :P .
    Po wyjściu ze szpitala (po 5 dniach) wszystkiego uczyłam się sama :) po miesiącu odwiedziłam mnie Pani położna która dała mi kilka cennych wskazówek.
    Do chwili obecnej korzystam z usług dr B i jestem bardzo zadowolona.
    Pomógł mi jak byłam u bezlitosnego ortopedy który nie chciał przyjąć 2 tyg. Dziecka <masakra>Na mieście spotkałam dr B i powiedziałam co i jak Pomógł mi! Bezinteresownie.2008-08-09, 16:16Dziewczyny pisząc o tym nie staram się nikogo usprawiedliwiać nikogo oczerniać po prostu piszę jak było i jak jest.
    Ja w ciąży strasznie o siebie dbałam nie pale nie pije nawet nie przebywałam w knajpach gdzie się spaliło piło!
    Nie obwiniajcie lekarzy oto, że wasze dziecko ma problemy z barkiem czy z czymś podobnym owszem zdarzy się przypadek jeden na kilkadziesiąt, że jest to wina lekarza, ale nie zawsze.
    Może to wasze nie dopatrzenie chwila nie uwagi w ciąży czy coś w tym stylu. Nie wiem.
    Ale zastanówcie się piszecie takie rzeczy, a co będziecie pisały jak w ogóle nie będzie lekarzy.
    Jak będziecie musiały jechać 100km jak wam wody odejdą albo coś w tym stylu.
    Nie narzekajcie, bo jest na prawdę dobrze.
    Porodówka jest wyremontowana pokoiki bardzo ładne łóżeczka wygodne jedzenie bez komentarza, ale zawsze znajdzie się jakiś minus jakieś ale :)
    Jeżeli kogoś uraziłam sorki, a le tak jak inne Pani mam prawo wyrazić swoje zdanie na forum!
    Pozdrawiam zadowolone mamuśki i ich na pewno boskie maluszki :*.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Mamuśka co ty możesz wiedzieć o mnie i o moich problemach. To ci powiem ze taka co szlaja sie bog wie gdzie i z kim to pojdzie pierdnie i jest ok. a ja dbalam o siebie chodzilam na wizyty nie pilam nie palilam i co przez debila to zamiast chdzic z dzieckiem na spacery to chodzilabym na cmentarz. Bo co, bo kretyn nie mogl sobie poradzic jak zaczely sie pojawiac komplikacje.
    wiec nie mow mi ze mam sie nie wypowiadac jak nie wiesz o co chodzi dobrze. Teraz moj syn caly czas ucieka przed operacja ale czy nam sie uda do nie nie dopuscic to nikt nie wie. Jest pod stala opieka chirurga we wroclawiu i jak by sie cos dzialo to mam natychmniast do niego dzwonic (jak przestanie nagle ruszac reka) to od razu idzie na stol. To wyobraz sobie jak teraz wyglada moje zycie przez konowala. Ato juz trwa dwa lata i nie wiedomo jak dlugo jeszcze bo dziecko sie rozwija i rosnie.
    Jak tylko moj prawnik wroci z urlopu to podaje go do sadu i do izby lekarskiej. Nie podaruje mu za to ze niby nie bylo czasu zeby jakie kolwiek badania zrobic bo rodzlam prawie 12 godzin.2008-08-09, 19:00KASIA jaka moja wina pogielo cie kobieto. Ja ich blagalam o cesarke nawet juz w trakcie porodu to mi powiedzial ze mi i tak go wycisnie to jest lekarz? I to nie było jedno takie zdarzenie na iles tam urodzen w 2006 roku kiedy rodzilam tylko moje dziecko bolo juz 6 takim przypadkiem od tego lekarza i co teraz powiesz.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pani Agnieszko Etmajer, jestem z Panią całym sercem i trzymam z całej siły kciuki, żeby Pani synek czuł się jak najlepiej, a ten konował, który zafundował Pani to piekło-został surowo ukarany!
    Kasiu i Mamuśko-nie obrażajcie pani Agnieszki E. To, że Wam się akurat udało bez komplikacji przejść porody, nie znaczy, że inni mieli tyle samo szczęścia! Zrozumcie, że nasze zdrowie i życie są w rękach lekarzy i że niestety w tym zawodzie często zdarzają się czarne owce, które niejednego pacjenta posłały na tamten świat lub uczyniły kaleką! Dlatego takie sprawy należy naglaśniać, a winnych lekarzy piętnować! Tacy ludzie powinni zostać pozbawieni prawa do wykonywania zawodu, zwłaszcza, że takie błędy w wykonaniu pana [...] Nie były sporadyczne, a dość częste! O czymś to musi świadczyć! Pani Agnieszka E. Została ewidentnie skrzywdzona przez lekarza, a nie miała jakieś tam „widzi mi się"! Miała pełne prawo do fachowej pomocy, a niestety-lekarz odwalił fuszerkę, która mało nie spowodowała śmierci dziecka!
    Pani Agnieszko-powodzenia i trzymam kciuki!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Witam szanowne panie... Czytam i nie moge sie nadziwic! Zalicie sie na zla opieke- zli lekarze, złe pielęgniarki=no zwyczajnie wszystko do du. Ja jestem szczesliwa mama 5 letniej corki, ktora przyszla na swiat w boleslawieckim szpitalu. Nie narzekam bo mam zdrowe dziecko-i to mi wystarczy. Powiedzcie drogie panie dlaczego nie pojdziecie ze swoimi zalami do sadu tych wszystkich zlych lekarzy zwyczajnie wywala na co czekacie?
    Ja bede chwalila Pania Szwaj-Moreno jest cudowna lekarka i fantastycznym czlowiekiem.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kasiu sale w szpitalu sa wyremontowane? Dla mnie to było okropne kiedy musiałam leżec całkiem niedawno w sali nie odmalowanej gdzie sufit był w plamach prawdopodobnie woda zalała ściany obleśne poprostu porazka! A to że lekarz wyciska na siłe dziecko i zostaje ono skaleczone to jest tylko i wyłącznie wina lekarza był proszony o wykonanie cc wieć dlaczego tego nie zrobił? Bo akirat takim lekarzom kasa jest przed oczami tylko i wyłacznie i na temat [...] nigdy nie będe miała nic dobrego do powiedzenia. Chore jest to że lekarz o 24 ma umówione wizyty nie śadzicie że organizm jest przemęczony po caym dniu i ale on ma to w d bo wie ze zbada na odwal sie wypisze coś i KASE dostanie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie chciałam nikogo obrazic ani oczernic. Wspólczuje bardzo pani Agnieszce! Niestety takie rzeczy działy sie zawsze i dziac się będą i to nie tylko w naszym szpitalu ale na terenie całego naszego kraju. Nic na to nie poradzimy. Lekarze nie są omylni! Tak było zawsze że ktoś czegoś nie dopilnowal. Nie powinno tak byc ale niestety. Bulwersuje mnie tylko oczernianie kogoś na forum, wszyscy którzy czytają wiedzą o kogo chodzi. To nie jest ok.Ciekawe co lekarze mieli by do powiedzenia na tym forum! A zapomniałam ich obowiązuje tajemnica lekarska! Napewno byłoby ciekawie!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kasiu nie sadze by sale w szpitalu były ładne lezałam całkiem niedawno i z wielkim politowaniem patrzałam na te ściany gdzie sufit był zalany w plamach sciany obskurne to ma być odnowione? A skoro umawiasz sie z lekarzem że chcesz aby był przy porodzie i zapewnia że będzie a potem okazuje sie co innego to jest podłe ze strony lekarza bo my jako matki czujemy sie oszukane i przy lekarzu prowadzacym jest zawsze inaczej! A to że lekarz wypycha na siłe dziecko jest karygodne skoro mógł zrobic cc a to że dziecko jest skaleczone to tylko i wyłacznie jego wina! Babeczko a co taka kobieta moze za lekarzem każdy stanie tak jest właśnie w tym kraju że winnego nigdy nie ma i lekarzowi ujdzie to na sucho! Agnieszko e trzymam kciuki by z synkiem było coraz lepiej. Dziecko to jest największy skarb i skoro matki nie krzywdzą dzieci to lekarz tym bardziej nie powinien do tego dopuszczac by z jego winy dziecku cos sie stało. A o [...] nigdy nie bede miała nic dobrego do powiedzenia bo to są zdzieracze kasy, cz y lekarz przemeczony po całym dniu pracy może normalnie przyjmowac o godzinie 24 to jest chore! Organizm jest przemęczony! Ale dla tych panów liczy sie kasa więc jak tu nie przyjmować prywatnie o takich godzinach?