Do mamuśki!
A dlaczego nie rodzić przez cc?
Ja zdecydowałam się na 2 takie porody i były to CUDOWNE PRZEZYCIA!
1. Najwazniejsze było, aby dziecko było zdrowe, mój chłopczyk jak się okazało jest owinęty pępowiną [ czułam, że tak będzie i stąd moja decyzja o cc- lekarze się zgodzili] i poród naturalny mógł doprowadzić do niedotlenienia i porażenia mózgowego.
2. Maluszki nie były wycienczone, miały barki inne części ciała całe i zdrowe.
3. Cały poród byłam przytomna i uczestniczyłam w porodzie, ale kekarze, zwłąszcza anestezjolog cały czas ze mną rozmawiali o bardzo przyjemnych sprawach, byle tylko się nie stresowac.
4. Nie było w moim zachowaniu odrobiny paniki.
5. Karmiłam godzinę po porodzie.
6. Wyszłam ze szpitala po 4 dobie
7. Po roku rodziłąm kolejne dziecko w tym samym szpitalu, w tym samym zespole i też przez cc - RÓWNIE UDANY PORÓD.
8. Koszt porodu: ZERO.
9. Próba podziękowania pielęgniarce za umycie mnie gdy jeszcze byłam leżąca [ 12 godzin po porodzie ]: kategoryczna odmowa.
13. Mile przyjęte podziękowanie: paczka pampersów na noworodki, kosz z kawą herbatą i ciasteczkami dla odziału.
14. Nie mam ani jednego przykrego wspomnienia ze szpitala.
15. Mogę rodzić kolehjne dzieci w ten sposób co rok!
16. 8 tygodni po porodzie byłam już na aerobicu u Joli A.
MINUSY cesarki:
1. Blizna [ maleńka].
2. Trudniejszy powrót do figury [ pociety brzuch nie „pracuje" jak dawniej, ale po 1. 5 roku jest nieźle ].
Ps. Ostzryknęłąm bliznę prokainą, aby polikwidować zrosty.