Ginekologia w Bolesławcu

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ginekologia bez tych dwóch „zadufanych pajaców" jakim są, byli lekarze jak Choma i Bartkowiak, zyskała na dużo lepszej atmosferze. Należało ich dużo wcześniej „zachęcić" do poszukania sobie lepszego zajęcia niż psucie wizerunku oddziału. Może są to dobrzy lekarze lecz ja mam swoje zdanie. Fakt że, teraz personel bardziej po ludzku podchodzi do pacjentek. Jeszcze dużo brakuje, lecz wszystko wskazuję że, będzie lepiej. Zgadzam się że, powinni zabrać leżanki i telewizory! BEZ PRZESADY PO CO IM TE GADŻETY! Jak mam nockę to ewentualnie mogę radia posłuchać, a spać to mogę ale w domu. Pozdrawiam.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tylko ty na nocce nie odpowiadasz za ludzkie życie. W wolnej chwili jak najbardziej nalezy im się odpoczynek.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Eda - zgadza się - należy, ale każdy wie, jak jest. Nawet jeśli mogłabyś urodzić w nocy, to i tak Cię przetrzymają do rana, bo lekarz śpi. A tak być nie powinno. Mi pęcherz płodowy pękł o 18 godzinie, teraz wiem, że po mogłoby być o godzinie 2-3 w nocy. Niestety pani położna nie obudziła lekarza i urodziłam po wyczerpuących bólach krzyżowych i brzusznych ostatkiem sił przed 8 rano. I dziecko i ja byliśmy nieźle zmaltretowani (dodam, że dziecko wcześniak) Teraz jestem mądrzejsza i wiem, co mi wolno i jakie mam prawa...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A czy któraś z Was miała usuwaną torbiel jajnika metodą laparoskopową w bolesławieckim szpitalu? Jakie macie wrażenia? Czy w razie potrzeby można zaryzykować zabieg w Bolesławcu, czy lepiej szukać pomocy w innym szpitalu?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja bym nie ryzykowała nawt usunięcia brodawki w tym szpitalu, mówię to z własnego doswiadczenia.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    W mojej pracy mozna wyleciec z pracy za sluchanie radia lub mp3 a o TV juz nie ma mowy, i produkuje sie tu zwykle martwe przedmioty a nie ratuje ludzkiego zycia, no chyba ze w polskich szpitalach ludzkie zycie jest mniej cenione od martwych przedmiotow. I az mnie sciska jak slyszy sie ze jak nie dasz w lape pielegniarce to zapomnij o „normalnym" rodzeniu w boleslawcu! I niech ktos powie ze jest inaczej. Owszem moze sa wyjatki, ale pojedyncze. Miesiac temu moja kolezanka na porodowce w boleslawcu o maly wlos nie stracila zycia bo na jednej ze zmian nikt nie chcial sie nia zainteresowac... To zenada zeby w szpitalu na kolanach z lzami prosic lekarza p pomoc! (dziecko 4, 8kg, porod bez cesarki).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja rodzilam w boleslawcu w grudniu rok temu i nie dawalam zadnych pieniedzy i porod przeszedl prawidlowo. Choc nie moge stwierdzic ze opieka jest dobra bo nie interesuje ja to ze ktos ma bol i nie moze prawidlowo przec tak jak ja kiedy mialam problem z parciem. Ale to trzeba samemu myslec bo lekarze maja wszystko kompletnie w dupie i kiedy mnie szyla ginekolog Herbanowicz czy jak jej tam zle mnie zszyla i teraz mam 2 blizny ktore nie wygladaja dosc ladnie. Jestem wkurwiona strasznie i ciesze sie przynajmniej ze przy porodzie nie bylo zadnych powiklan i to prawda ze jak nie dasz w lape to wszyscy wszystko maja w Dupie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Co do dr Preeti Agrawal. Polecam dla osób chcących mieć bardzo naturalny przebieg ciąży i poród. Na spotkaniach zazwyczaj dokładnie wypytuje o diete stosowana przed i po zajściu w ciążę i ewentualnie je modyfikuje. Poleca też specjalne suplementy dla ciężarnych. Jest to taka medycyna holistyczna kobiet w ciąży. Ja chodzę do niej bo ciąża przebiegała od początku bez żadnych komplikacji, a jestem zdecydowaną wielbicielką medycyny naturalnej i wszystkiego co z tym związane :) i dlatego chciałam by była moim ginekologem. Jednak z tego co słyszałam od koleżanek we Wrocławiu to raczej nie polecają jej dla kobiet mających trudną ciążę ze wzgledu na żadkie stosowanie środków czysto farmakologicznych, a cesarkę stosuje w bardzo ekstremalnych, że tak powiem, wypadkach. Jednak przy naturalnym trybie życia i normalnym przebiegu ciąży jest doskonała :D.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Moją ciążę prowadził dr Choma, chodziłam do przychodni, nie prywatnie a mimo to bardzo byłam zadowolona, o wszystkim mnie informował i traktował jak człowieka. Ale z drugą ciążą już do niego nie pójdę - teraz przyjmuje tylko prywatnie :(.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A mnie Choma wygrzmocił :-) i git.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    I co dumna jestes?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Halo halo nie jestem fanka ani Pana Ch. Ani B. (tym bardziej) ale takie posty jak, Ali"sa bezużyteczne a i moga wiele komuś zaszkodzić. Czy ktoś czuwa co tu się pisze?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Niedawno byłam na izbie przyjęć na oddziale ginekologicznym w Bolesławcu. Miałam jednostajny ból w dole brzucha. Przyjęła mnie P. Herbanowicz (bo na miano doktora TO RACZEJ NIE ZASŁUGUJE). Nie mogłam o nic się zapytać, bo to wyjątkowo ją denerwowało (a miałam przypuszczenia, że to zapalenie pęcherza). Powiedziała mi parę miłych słów, że m. In widocznie nie zależy mi na moim dziecku, bo nie spieszyło mi się po takiej rozmowie do pobytu w szpitalu. Aby pytającą pacjętkę uciszyć powiedziała, że mam rozwarcie na dwa palce i da mi w szpitalu leki na podtrzymanie, bo inaczej ryzykuje przedwczesnym porodem (nie zrobiła mi badania długości szyjki macicy! ). Zamiast mi pomóc tak mnie wystraszyła, że moje bóle pogorszyły się. Mąż przekonał mnie, że tu nie zostajemy bo przy takim podejściu do człowieka to na pewno nie będzie mi lepiej. Tak mnie zaniepokoiła, postanowiłam pojechać do legnicy-no bo jeśli już przedwcześnie rodzić to tam najlepiej. Okazało się, że nie mam żadnego rozwarcia! Szyjka jest na 3, 5 cm (a min. może być nawet 2 cm). Następnego dnia potwierdziłam tą diagnozę u mojego lekarza. Ból prawdopodobnie wynikał ze stresu, a pogłębił się przez diagnozę P. Harbanowicz. Piszę, aby ustrzec dziewczyny przed tą kobietą. Nie wiem jak inni lekarze w B-C, ale z tego względu, że DBAM o swoje dziecko, to nie będę tu ryzykować- a szkoda :(, bo wolałabym na miejscu.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Witam! Ja chodzę do doktora Ziółkowskiego i jestem zadowolona jak narazie. Stwierdził u mnie zespół PCO co inny lekarz też to zdiagnozował. Jestem dobrej myśli, że w końcu będę miała dzidziusia bo narazie staramy się z mężem pół roku i jeszcze nic. Troszkę zaczęłam się obawiać bo dużo złych opini wyczytałm na doktora Ziółkowskiego i nie wiem co o tym myśleć. A jescze może ktoś się orientuje czy on przyjmuje w którymś ze szpitali bo wiem, że wcześniej w Lwówku Śląskim?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Prowadził on moją ciąże 6 lat temu, wyleczył mi nadżerkę i pomógł w jeszcze kilku sprawach. Uważam, że jest dobrym lekarzem i człowiekiem. Przestałam do niego chodzić bo był za drogi (no i nie było potrzeby), ale polecam. Kiedyś pracował w Zgorzelcu, ale najlepiej zapytać się osobiście.