Ginekologia w Bolesławcu

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dr. Ziółkowski jest ordynatorem we Lwówku Śląskim? Przecież oddział ginekologiczny zamknęli.

  • Wypowiedź Mecenasa to próbka fałszywie pojętej solidarności korporacyjnej. Wasze środowiska są w stanie wiele zrobic by odwlekąć w nieskończonośc obowiązek instalowania kas fiskalnych w prywatnych gabinetach lekarskich i kancelariach adwokackich. Tylko prywatyzacja służby zdrowia i otwarcie zawodów prawniczych jest kluczem do pozbycia sie szeregu patologii.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zamknęli we Lwówku oddział położniczy, ginekologiczny jest i ma się dobrze :-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Małgorzato, a czy orientujesz się może jacy lekarze pracują na ginekologii we Lwówku i czy wykonuje się tam laparoskopowe usuwanie torbieli? Z góry dziękuję za informacje i pozdrawiam!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Może po prostu mecenas to jeden z tych, wybitnie dobrych, lekarzy po przeczytaniu opinii na swój temat i dlatego straszy że obelgi mogą drogo kosztować. Mecenasie drogo kosztować to może tych lekarzy za krzywdy kobiet!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ak - przykro mi bardzo, ale nie wiem...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Niestety ginekologia we Lwówku jest zamknięta.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A czy ktoś wspomniał, że dwoje lekarzy ginekologów ze Lwówka zostało skazanych za błąd- łącznie z zakazem wykonywania zawodu?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Aga - a kiedy ginekologię zamknęli? Bo jeszcze 2 miesiące temu moja znajoma była tam na zabiegu?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja też słyszałam od mieszkanki Lwówka o tych dwóch ginekologach (kobieta i mężczyzna), którym odebrano prawa do wykonywania zawodu po błędach w sztuce lekarskiej, jakich się dopuścili.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Moje Panie nie czytałem waszych wszystkich wypowiedzi, ale w wieekszości się z nimi zgadzam. Nie jest wazne w jakim szpitalu sie rodzi dzieci, wazne jest, aby podejście do porodu, pacjetki calego personelu medycznego było wlasciwe. Że jestesmy 40lat do tyłu w tym temacie, kazdy doskonale wie. Jezeli zas chodzi o personel medyczny ginekologiczno-połozniczy to jest na ogół zle a zwlaszcza personel pielegniarski (sam to niedawno doswiadczyłem w Lubaniu), jest arogancki mało pomocny zwlacza tym kobietom, które po trudnym porodzie nie moga sie ruszyc. Nowo narodzonym dzieckiem maja sie opiekowac (przewijac itp) pacjetki po jak wyzej napisałem trudnym porodzie, natomiast one wolą ogladać telewizje. Wstyd. Telewizory i lezanki z dyzurek nalezaloby i to koniecznie pozabierac a Panie pielegniarki wunny sie zając calodobowa opieka nad pacjetkami a nie dorywczo od wielkiego dzwonu i to ze zlscia jak sie po nie zadzwoni. To tyle w tym temacie. I jeszcze jedno za taką prace zero podwyżek zero, zero.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    I tutaj się nie zgodzę! Trzynaście dni temu rodziłam w Lubaniu i jestem przeogromnie zadowolona z „obsługi". Z czystym sercem polecam oddział położniczy w Lubaniu. Położne to wspaniałe i życzliwe kobiety, lekarze z cierpliwością i zainteresowaniem podchodzą do pacjentek. Mój poród również nie należał do łatwych, trwał ponad 13godzin. W tym czasie nastąpiła zmiana personelu i nie zauważyłam innego podejścia do mnie ani do kobiet rodzących w tym samym czasie. Ten szpital zasługuje na miano szpitala przyjaznego kobiecie. Położna która odbierała mój poród robiła wszystko aby ochronić moje krocze i na moje błagalne prośby o nacięcie odpowiadała, że rodzimy po ludzku a nacięcie zastosujemy kiedy będzie to konieczne. Miałam możliwość korzystania z wszystkich możliwych urządzeń ułatwiających poród, nie byłam pozostawiona sama sobie. Mój mąż który uczestniczył w porodzie nie był traktowany jak intruz, wręcz odwrotnie. Po wszystkim, na oddziale byłam w pokoju z własnym dzieckiem i rzeczywiście musiałam wszystko robić sama z tym, że wcześniej personel odpowiednio mnie poinstruował. Również ze strony pielęgniarek na oddziale noworodków nie spotkałam się ze złym traktowaniem. Jestem szczęśliwa, że miałam możliwość trafić na tak wspaniały personel i tak profesjonalne podejście do pacjentki. Polecam Lubań.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Rodziłam prawie trzy lata temu w Lubaniu i zgadzam się z Alien. Bardzo miły i fachowy personel. Za kilka dni będę miała okazję przekonać się ponownie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A ja urodziłam równy tydzień temu ślicznego synka u nas w Bolesławcu. I teraz dopiero postanowiłam się wypowiedzieć na temat opieki i personelu na oddziale położniczym. Przed porodem naczytałam się tych wszystkich wypowiedzi mam, które mają coś do zarzucenia lekarzom, położnym, a może i paniom salowym i mam wrażenie, że tylko takie mamy się wypowiadały, bo kobietom zadowolonym nie chce się po porostu pisać. A ja powiem tak: po przeczytaniu tych wszystkich postów bałam się okropnie. Ale chodziłam na szkołę rodzenia, gdzie prowadzące położne były przemiłe; dzięki uczęszczaniu na te zajęcia mój mąż był przy porodzie. Przez cały pobyt w szpitalu, a ze względu na infekcję synka musiałam tam zostać 6 dni, położne, lekarze, salowe byli przemili, nie odmawiali pomocy, udzielali wszelkich informacji. Ponieważ mój syn był przez jakiś czas na obserwacji na noworodkach i nie dostawałam go do karmienia tyle razy, ile bym chciała, dostałam nawału i zastoju pokarmu, co, jak pewnie wiele mam wie, łączy się z ogromnym bólem. Położne nie opuszczały mnie na moment, pomagały udrożnić piersi, odciągać pokarm, zrobiły naprawdę kawał dobrej roboty. Lekarze ciągle pytali o moje samopoczucie i kazali udzielać ciągłej pomocy. Do tego zmienił się nieco personel i bardzo się cieszę, że nie musiałam oglądać twarzy panów B. I Ch. Na ich miejsce pojawił się doktor Marczuk, który ponoć pracuje również w Lubaniu i pracował w Zgorzelcu, a także doktor Kawczyk, były ordynator oddziału w Bogatyni. Więc drogie dziewczyny, nie bójcie się Bolesławca. I nie czytajcie za dużo negatywnych opinii na necie, bo to wszystko trzeba podzielić przez 100. Warunki są dobre, sale wyremontowane, jak ktoś chce, może leżeć w roomingu i mieć cały czas dzidziusia przy sobie (ja tak miałam, jak już synek wrócił z obserwacji), nawet jedzenie jest zjadliwe :) Jeszcze raz powtarzam, bez paniki. Jest naprawdę ok. Pozdrawiam.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jak nie ma już konowała Ch. Wyciskającego dzieci łokciem, to faktycznie jest szansa, że coś się poprawi.2008-09-26, 12:51Mecenas, nie strasz pacjentek. Ja raczej bałabym się będąc na miejscu lekarzy, którzy coś schrzanili. Czasy komuny minęły. Pacjent ma swoje prawa. Nikt mu gęby pogróżkami przez internet nie zamknie.